W kampanii wyborczej można być nawet nieeleganckim. Tak wynika z orzeczenia sądu.
Sąd Okręgowy w Krakowie oddalił wniosek pełnomocnika Komitetu Wyborczego Wyborców Przyjazny Samorząd o zakazanie Komitetowi Wyborczemu Powiatowa Wspólnota Samorządowa rozpowszechniania informacji o rzekomym zahamowaniu rozwoju powiatu przez nieudolność obecnie rządzących. Taka „informacja” znalazł się na jednej z ulotek przedwyborczych dotyczących pracy władz powiatu.
- Sąd oddalił wniosek wniesiony przez Stanisława Polaka jako pełnomocnika Komitetu Wyborczego Wyborców Przyjazny Samorząd albowiem jest on niezasadny - czytamy w argumentacji sadowego orzeczenia. - Sformułowania, które znalazły się w przedmiotowej ulotce wyborczej, takie jak "nieudolność obecnie rządzących, kolejne lata eksperymentowania i nieudolności" mają bowiem zdaniem sądu charakter ocenny. Sformułowania Komitetu Wyborczego typu "nieudolność, czy zahamowanie" to nie są fakty, ale opinie, do których Komitety Wyborcze maja prawo.
I dalej: Komitet Wyborczy ma prawo do takich ocen, nawet jeśli są to oceny surowe czy nieeleganckie. Na tym polega prowadzenie kampanii wyborczej i trudno od kandydatów wymagać, aby urzędująca władzę chwalili, nie szukając w ich działaniach minusów.
Przypomnijmy, Tadeusz Gancarz, starosta suski w odpowiedzi na treść ulotki wydał specjalny komunikat. Pisze w nim, że obiektywne fakty, liczby i inwestycje zrealizowane przez powiat w latach 2011 - 2014, jawnie przeczą rzeczywistości kreowanej w ulotce, a wręcz dowodzą, że jest całkiem odwrotnie.
Tymczasem Józef Bałos, pełnomocnik KW PWS zaznacza, że większość inwestycji, do których przyznaje się władza, to wynik pracy jej poprzedników. Wszystko więc wskazuje na to, że najlepszym arbitrem w tej kwestii będzie zdanie tych, którym na dobru powiatu zależy najbardziej - jego mieszkańców.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze