Burmistrz Makowa Podhalańskiego Paweł Sala wraz z Radą Miasta chcieli wesprzeć spółkę wodną z Białki, która we własnym zakresie realizuje zadanie własne gminy jakim jest dostarczanie wody mieszkańcom. Zapisy przyjętej przez radę uchwały zakwestionowała Regionalna Izba Obrachunkowa w Krakowie, która wszczęła już powstępowanie o stwierdzenie nieważności uchwały.
Jak wspominaliśmy kilka tygodni temu, przez lata spółka wodna z Białki radziła sobie z licznymi wyzwaniami jakimi było bieżące utrzymywanie i konserwowanie sieci wodociągowej. Teraz jednak pojawił się problem, który ją przerósł. Przekop pod Skawą, w którym znajdowała się rura został wypłukany. – Rura została odsłonięta i znajduje się ponad wodą. Trzeba wykonać nowy przewiert pod Skawą – mówi Paweł Sala. Wspomina, że z kosztorysu inwestorskiego jaki przedstawiła spółka wodna wynikało, że przedsięwzięcie to wydatek 160 tys. zł. – Spółka zwróciła się o pomoc. Początkowo nie widziałem takiej możliwości, bo to nie jest majątek gminy, ale pani skarbnik znalazła przepisy, które umożliwiają nam finansowanie w oparciu o prawo wodne – oświadczył makowski burmistrz.
Gmina wystąpiła do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z prośbą o wydanie opinii, czy może dotować tego rodzaju inwestycję. Opinia była pozytywna. W międzyczasie spółka wyłoniła oferenta. Ten za wykonanie przewiertu oczekuje nie 160 tys. zł, a o 50 tys. zł mniej. Gmina zadeklarowała wyłożenie 80 proc. tej kwoty, czyli 88 tys. zł, a pozostałe 22 tys. (20 proc. kosztów) spółka musi wygospodarować we własnym zakresie. – Na tyle nas było stać i spółka zaakceptowała takie rozwiązanie – mówił Paweł Sala, a radni podejmując stosowną uchwałę wyrazili zgodę na wsparcie spółki wodnej.
Przyznanie spółce wodnej środków, a już na pewno szybkie, stanęło jednak pod znakiem zapytania. Regionalna Izba Obrachunkowa w Krakowie przyznała wprawdzie, że ustawa Prawo wodne zezwala spółkom wodnym korzystać z pomocy finansowej samorządów przy bieżącym utrzymaniu wód i urządzeń wodnych oraz przy realizacji inwestycji poprzez pozyskiwanie dotacji celowych. RIO wytknęła jednak, że w uchwale makowskiej Rady Miasta nie określono jednoznacznie wysokości dotacji, o którą mogą ubiegać się spółki wodne. „W ocenie Kolegium Regionalnej Izby Obrachunkowej, organ stanowiący Gminy Maków Podhalański, dysponując kompetencją do określania zasad udzielania dotacji celowej dla spółek wodnych, powinien w uchwale określić wysokość przedmiotowej dotacji w taki sposób (np. wskazać określony procent poniesionych wydatków lub wartość kwotową dotacji), aby beneficjent nie miał wątpliwości o jaką wielkość dotacji może się ubiegać” – napisała RIO w uzasadnieniu decyzji, podkreślając, że w uchwale makowskiej Rady Miasta nie ujęto tych kryteriów.
RIO podniosła także, że w uchwale podano, że spółka wodna ma 14 dni od daty zakończenia zadania na ewentualny zwrot niewykorzystanej części dotacji. Kolegium Izby orzekło, że zgodnie z prawem termin zwrotu dotacji liczony jest od upływu terminu wykorzystania dotacji, a nie jak postanowiła RM w Makowie od dnia zakończenia realizacji zadania.
RIO uznała, że naruszenia prawa są istotne i dlatego wszczęto postępowanie o stwierdzenie nieważności uchwały. Posiedzenie w tej sprawie odbędzie się w środę (21 października). Będzie mógł w nim uczestniczyć upoważniony przedstawiciel miasta. Może uda mu się utrzymać uchwałę w mocy. Bo choć ocena RIO jest surowa, to jednak wydaje się, że problemem są szczegóły, gdyż RIO nie kwestionuje zasadności udzielenia spółce wodnej wsparcia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze