W ostatnich dniach Ministerstwo Zdrowia donosi o rosnącej dobowej ilości zakażeń koronawirusem, która dziś przekroczyła 6 tys. przypadków. Według prognoz do końca roku ma dojść do około 25 tys. Czy szpitale, a w szczególności suski są na to przygotowane?
Obecnie w całej Małopolsce dla pacjentów zakażonych koronawirusem, a wymagających hospitalizacji przygotowanych jest 714 łóżek, z których zajętych jest 299. Trzeba pamiętać, że obecnie tylko w wytypowanych placówkach leczeni są pacjenci z COVID-19. Tymczasem w trakcie III fali pandemii wszystkie szpitale posiadały nie jeden, a co najmniej kilka oddziałów covidowych. Tylko w Suchej Beskidzkiej w szczytowym momencie dedykowano ponad 100 łóżek.
W tym momencie w suskim szpitalu prowadzonym przez Zakład Opieki Zdrowotnej w Suchej Beskidzkiej nie przebywa ani jeden pacjent ze stwierdzonym zakażeniem koronawirusem. Z informacji przekazanych przez Monikę Wróblewską-Polak, rzecznika prasowego ZOZ w Suchej Beskidzkiej, lecznica posiada na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym cztery stanowiska obserwacyjne właśnie na potrzeby przyjęcia chorych z podejrzeniem zakażenia SARS-CoV-2. Obecnie ani jedno z tych łóżek nie jest zajęte. Z naszych informacji wynika, że jeżeli sytuacja uległaby pogorszeniu i w naszym regionie ilość nie tylko zakażonych koronawirusem, ale przede wszystkim wymagających hospitalizacji zaczęłaby rosnąć, to w suskim szpitalu (jak i w innych) na nowo utworzone będą oddziały covidowe.
Wracając do sytuacji w Małopolsce, to w lecznicach znajdują się 54 respiratory przeznaczone dla pacjentów z COVID-19. W tym momencie wykorzystywanych jest 24 z nich, a zatem nieco mniej niż połowa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze