To dzień zwany śmigusem, lub lanym poniedziałkiem, w czasie, którego polewamy się wzajemnie wodą, aby pobudzić się wraz z rodziną do życia, sprowadzić deszcz na zasiane pola. Pierwszych chrześcijan, którzy zbierali się na Święto Zmartwychwstania Pańskiego poganie rozpędzali poprzez polewanie wodą. Pierwsze wzmianki o śmigusie w Polsce pochodzą z XV stulecia. Inna nazwa dyngus wywodzi się z języka niemieckiego. Słowo dyngus oznacza okup , wykup co łączy się z dawnym zwyczajem wykupywania się, aby nie zostać oblanym wodą. Jeszcze dziś uważa się, że dziewczyna, która została oblana wodą ma największe powodzenie u chłopców.
W okresie powojennym mniej więcej do początku lat sześćdziesiątych XX wieku w śmigus – dyngus młodzieńcy chodzili po domach. W rękach mieli duże kije, którymi uderzali mocno o podłogę i mówili: „ Przyszliśmy tu po śmigusie, tylko nas tu nie opuście”. Następnie domownikom składali świąteczne życzenia m.in.: zdrowia, szczęścia, pomyślności. Młodzieńcy w zamian otrzymywali od gospodarzy jajka, różnego rodzaju ciasta, czasem także pieniądze. W powiecie suskim odwiedzająca domy młodzież przebierała się za dziadów i Cyganów.
ŚMIGUS – DYNGUS
Śmigus lekkie po nogach smaganie
gałązkami wierzby albo palmami
wodą życiodajną w zabawie oblewanie
jako oczyszczenie z chorób i związków z grzechami
Dyngus wykupienie się pisankami
od podwójnego lania zimnymi wodami
jedno i drugie sprzyja wiośnie płodności
baw się przednio ale nie czyń nikomu przykrości
Kazimierz Surzyn
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!