Polska znalazła się w ścisłej czołówce krajów Unii Europejskiej o najniższym odsetku osób dotkniętych poważnym ubóstwem materialnym i społecznym. Jak wynika z danych Eurostatu, opublikowanych i omówionych przez Tomasza Lipczyńskiego na łamach Forsal.pl, w naszym kraju problem ten dotyczy zaledwie 2,3 proc. mieszkańców. To rezultat, którego mogą nam pozazdrościć niemal wszystkie inne państwa wspólnoty.
Dla porównania, średnia unijna wyniosła w 2024 roku 6,4 proc., co oznacza poprawę względem roku wcześniejszego, gdy wskaźnik ubóstwa w tej formie wynosił 6,8 proc. Liderami negatywnego zestawienia pozostają jednak Rumunia (17,2 proc.), Bułgaria (16,6 proc.) oraz Grecja (14 proc.). Różnice pomiędzy państwami członkowskimi są więc bardzo wyraźne, co pokazuje, że dostęp do podstawowych dóbr i usług w Europie nadal nie jest równy.
Polska, obok Luksemburga, może pochwalić się najniższym wskaźnikiem tzw. poważnej deprywacji materialnej i społecznej (SMSD). To właśnie ta miara - część szerszego wskaźnika AROPE, obrazującego zagrożenie ubóstwem lub wykluczeniem społecznym , pokazuje ilu mieszkańców danego kraju nie ma dostępu do podstawowych dóbr i aktywności. Chodzi m.in. o możliwość ogrzania mieszkania, opłacenia rachunków czy uczestniczenia w życiu społecznym.
Eurostat wskazuje, że w skali całej Unii szczególnie narażone na ubóstwo są dzieci i młodzież – problem dotyka 7,9 proc. osób poniżej 18. roku życia. W grupie dorosłych w wieku produkcyjnym wskaźnik wynosi 6,4 proc., a wśród seniorów powyżej 65 lat - 5,1 proc. Analizy pokazują także różnicę między płciami - kobiety częściej niż mężczyźni doświadczają poważnych braków materialnych i społecznych (6,6 proc. wobec 6,2 proc. w całej UE).
Choć Polska może być stawiana za przykład państwa, które skutecznie ogranicza najpoważniejsze formy ubóstwa, eksperci zwracają uwagę, że nie oznacza to całkowitego rozwiązania problemów społecznych. Niski wskaźnik SMSD wskazuje, że relatywnie niewielu obywateli doświadcza skrajnych braków, ale wciąż istnieją grupy żyjące na granicy dochodu czy dotknięte innymi formami wykluczenia.
Artykuł Tomasza Lipczyńskiego na Forsal.pl podkreśla, że osiągnięty rezultat jest efektem zarówno rosnącego poziomu życia, jak i działań polityki społecznej. Wyzwaniem pozostaje jednak dalsze wyrównywanie szans - zwłaszcza w odniesieniu do dzieci i młodzieży oraz mieszkańców regionów o słabszej infrastrukturze gospodarczej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze