Mieszkańcy Budzowa, ale nie tylko, wciąż żyją dramatem, który rozegrał się w piątek wieczorem w Budzowie w rejonie remizy strażackiej. W wypadku śmierć poniósł wówczas mężczyzna. Okazuje się, że policja nadal prowadzi w tej sprawie ustalenia.
Wciąż nie wiadomo czy 68-letni mieszkaniec powiatu suskiego przechodził przez drogę wojewódzką czy też się na nią zatoczył lub został „wciągnięty” przez pęd przejeżdżającego samochodu. W wyniku zdarzenia został potrącony przez samochód, a następnie prawdopodobnie przejechało po nim jeszcze kilka innych pojazdów. Pomimo reanimacji, mężczyzna poniósł śmierć. – Cały czas trwają czynności. Został zabezpieczony monitoring – mówi Grzegorz Burdyl z Komendy Powiatowej Policji w Suchej Beskidzkiej. Dodaje, że w zdarzeniu brały udział łącznie cztery samochody,
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze