Reklama


Podwójny sukces Jakuba Jąkały!

02/06/2016 10:10

To był wyjątkowo udany weekend dla pochodzącego z Zawoi Jakuba Jąkały. W barwach Sokoła Kęty zajął drugie miejsce w prestiżowych zawodach w Dobczycach. Po tym starcie dowiedział się od trenera reprezentacji, że znajdzie się w kadrze na Mistrzostwa Europy.

XXXIV Międzynarodowy Wyścig Kolarski, będący zarazem Mistrzostwami Krajowego Zrzeszenia LZS w kolarskie szosowym juniorów „Złote Koło” i XIII Memoriałem im. Józefa Tropaczyńskiego odbył się w dniach 27-29. maj w Dobczycach. Składał się z czterech etapów. - W pierwszych i trzecim etapie pojechałem zachowawczo. W trzecim spotkała mnie też niemiła niespodzianka, bo wyścig miał skończyć się na 80 km, a zakończył się już po 71 km i 200 metrach.  Planowałem finiszować i w tym dniu czułem się naprawdę dobrze. Szkoda straconej szansy - mówi dla Sucha24.pl Jakub Jąkała, wychowanek UKS Zawojak Zawoja i dodaje: - Żałuję zwłaszcza czasówki na 5 km, która była etapem numer dwa. Mogłem postarać się o lepszy wynik - dodaje.

O miejscu drugim Jąkały na mecie wyścigu przesądził ostatni, czwarty etap - 106,5 kilometrowe ściganie w okolicach Raciechowic. - Tam selekcja była już naturalna, bo był to etap górzysty. Nie wszyscy wytrzymali jego trudny. Nie ułatwiała jazdy także pogoda, bo w tym dniu panował upał, było niezwykle duszno - dodaje.

Reklama

Jąkała finiszował jako drugi na mecie czwartego etapu ze stratą 47 sekund do zwycięzcy całej rywalizacji - Piotra Klimkowskiego (TKK Pacific Nestle Fitnes). W klasyfikacji generalnej także znalazł się na miejscu drugim - trzeci był Szymon Tracz (WLKS Krakus Swoszowice).

- To był bardzo ważny wyścig, ale nie najważniejszy w mojej dotychczasowej karierze. Wyżej cenię np. wicemistrzostwo Polski z 2014 roku (ZOBACZ: Jakub Jąkała wicemistrzem Polski). W Polsce jeździ się zdecydowanie inaczej niż np. na zachodzie. Brałem udział w zawodach we Francji czy w Czechach i tam od początku był gaz, była walka. U nas tak nie jest, tylko w wybranych wyścigach jak np ten w Dobczycach, który był także jednym z etapów selekcji do kadry narodowej. Każdy chce się wtedy pokazać z jak najlepszej strony - mówi Jąkała.

Reklama

Właśnie występy we Francji oraz w Czechach w tym roku są, zdaniem Kuby Jąkały, jego dużym osiągnięciem. - To było prawdziwe ściganie, niezwykle prestiżowe. Cieszę się, że potrafiłem w Czechach zająć w pierwszym etapie 15. miejsce (Course de la Paix Juniors, 5-08.06.2016), a we Francji (Trophée Centre Morbihan, 21-22.06.2016) na ostatnim etapie uplasować się na pozycji trzynastej - dodaje Jąkałą. Zawody w Czechach Jąkała ukończył na 37 miejscu w klasyfikacji generalnej, a we Francji - na miejscu 30.

Zawojanin po zakończeniu edukacji w Gimnazjum nr 2 w Zawoi wahał się, w jakiej szkole średniej będzie miał najlepszą możliwość do doskonalenia umiejętności kolarskich. - Byłem zdecydowany na LO w Suchej Beskidzkiej, ale po rozmowie z kolegą Mateuszem Lesiem zdecydowałem się na SMS w Świdnicy. Nie żałuję. Dzięki szkole miałem możliwość np. wyjazdu na zgrupowanie przygotowawcze do Chorwacji, gdzie jeździliśmy po cztery godziny dziennie. W Polsce w tym czasie zawodnicy trenowali na ergometrze po dwie godziny - wyjaśnia.

Reklama

Poranny rozruch, śniadanie, trzy godziny lekcji, trening i znowu lekcje - tak prezentuje się rozkład jazdy Kuby od poniedziałku do piątku. - W okresie przygotowawczym mieliśmy jeszcze jeden trening. Uważam, że tych zajęć mogłoby być więcej. Czasami potrzebuję większej ilości ćwiczeń - mówi Jakub Jąkała.

Jak się jednak okazuje, dobrze zapowiadająca się przygoda Kuby Jąkały z kolarstwem mogłaby nigdy się nie rozpocząć, gdyby nie wsparcie najważniejszych dla niego w życiu osób. - Moi rodzice pracują za granicą właśnie po to, żebym mógł się sportowo rozwijać. Bardzo wspiera mnie również brat Szymon oraz babcia i dziadek, jak również znajomi z Zawoi. Nigdy im tego nie zapomnę. Gdyby nie ich wsparcie, zwłaszcza psychiczne, w ogóle nie podjąłbym się takich treningów - przyznaje zawojanin.

Reklama

Dobre wyniki Kuby Jąkały w 2016 roku biorą się także z o wiele mniejszymi niż jeszcze rok temu kłopotami zdrowotnymi młodego zawojanina. - Mam nadzieję, że te problemy są już za mną - mówi Jąkała i zachwala to, że jest... mieszkańcem zawojskiej gminy. - Dzięki temu, że mieszkam w górzystym terenie, mogę doskonalić się na podjazdach. Potrafię przetrwać ciężkie wyścigi, które mają 2000 m przewyższenia w pionie - tłumaczy.

Niebawem Kuba Jąkała wystartuje w Mistrzostwach Polski. - Wcześniej wystartuję w Pucharze Polski, następnie w Pucharze Świata w Trofeo Karsberg. Potem będą już Mistrzostwa Polski - 22. czerwca wyścig ze startu wspólnego, dwa dni później na czas - dodaje na zakończenie Jakub Jąkała.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości