Izba Historii Jordanowa, założona przez Towarzystwo Miłośników Ziemi Jordanowskiej, stanowi prawdziwy skarbiec wiedzy o przeszłości miasta. Dzięki udostępnionym pomieszczeniom na eksponaty oraz unikalnej wystawy, można poznać „krajobraz utracony" Jordanowa. Odwiedzający mogą cofnąć się w czasie i zobaczyć Jordanów, którego już nie ma. Historia miasta została przedstawiona chronologicznie, od jego założenia aż po współczesność, co pozwala na pełne zrozumienie jego rozwoju oraz przemian na przestrzeni wieków. Cieszymy się, że możemy podzielić się tym dziedzictwem z mieszkańcami oraz przyjezdnymi.
Przewodnikiem po tej niezwykłej ekspozycji jest pan Stanisław Bednarz, którego wiedza i pasja sprawiają, że każda opowieść staje się fascynującą podróżą w czasie. Pan Bednarz oprowadza zarówno grupy zorganizowane, jak i gości indywidualnych. Szczególnie chętnie opowiada o Rynku Jordanowskim, który przez wieki stanowił centrum administracyjne, handlowe i towarzyskie miasta. To właśnie tu tętniło życie Jordanowa, a sam rynek, mający powierzchnię ponad dwóch hektarów, jest unikatowy w skali całej okolicy. Jego lokalizacja oraz przeznaczenie na jarmarki miały ważne znaczenie dla rozwoju miasta i jego dochodów.
Na początku XX wieku rynek jordanowski był niemal w całości zabudowany drewnianymi budynkami. Pierwszą murowaną budowlą był wzniesiony w 1896 roku gmach sądu, poczty, kasy podatkowej i ratusza, zaprojektowany przez znakomitego architekta Sas-Zubrzyckiego. Był to jedyny wówczas murowany budynek wśród drewnianej zabudowy rynku. Kolejne kamienice zaczęły pojawiać się pod koniec XIX wieku – w 1899 roku powstał budynek państwa Oleksych, a w 1900 roku budynek kasy zapomogowo-pożyczkowej. Mimo tych zmian, aż do 1939 roku około 70% zabudowy rynku wciąż było drewniane, a murowane budynki skupiały się głównie w południowo-zachodniej pierzei. Wspominając o drewnianej zabudowie Jordanowa, warto zwrócić uwagę na ulicę Mickiewicza, która stanowiła jej enklawę. Dziś większość drewnianych domów już nie istnieje, jednak ich archiwalne zdjęcia można obejrzeć w Jordanowskim Centrum Kultury. Co ciekawe, podczas II wojny światowej ulica Mickiewicza nie została dotknięta ogniem.
Niestety, II wojna światowa przyniosła Jordanowowi ogromne straty. Niemieckie ostrzały artyleryjskie i celowe podpalenia sprawiły, że większość drewnianej zabudowy uległa zniszczeniu. Wśród strat znalazły się również najstarsze budynki, które mogły dziś stanowić prawdziwy skarb architektoniczny. Przykładem jest odnaleziony przez doktor Kutrzebową fragment belki z wyrytą datą "1780", świadczący o długiej historii jednego z nieistniejących już budynków, lub skansen. Gdyby nie wojenne pożogi, Jordanów mógłby dziś szczycić się rynkiem porównywalnym do tych w Starym Sączu, Ciężkowicach czy Lanckoronie. Najbardziej zniszczone zostały pierzeje północno-wschodnia oraz południowo-wschodnia. To właśnie tam znajdowały się piękne, drewniane domy, które w całości strawił ogień. Do lat 90. XX wieku w rynku przetrwała jeszcze enklawa drewnianej zabudowy, jednak z biegiem lat uległa ona rozbiórce z powodu złego stanu technicznego. Podczas pożaru Jordanowa w 1939 roku spłonęły również duże fragmenty Malejowej z unikalną zabudową. Zdjęcia z tamtego okresu ukazują zniszczony rynek z wypaloną pierzeją, spaloną ulicę Piłsudskiego oraz dramatyczne ujęcia nocnego pożaru miasta.
Po wojnie rynek wyglądał opłakanie – pełen pustych przestrzeni, zniszczonych budynków i śladów wojennej tragedii. Dopiero od lat 60. rozpoczęła się odbudowa, jednak była ona chaotyczna i pozbawiona spójności architektonicznej. Współczesna zabudowa rynku to wynik wielu niezależnych decyzji, co sprawia, że dzisiejszy obraz miasta różni się od przedwojennego układu urbanistycznego.
Ciekawym aspektem historii Jordanowa są również jego Planty. „W pierwszej połowie XX wieku cała powierzchnia rynku była brukowana i wykorzystywana do celów handlowych – stały tam słupki do wiązania bydła oraz miejsca na stragany.” - Mówi Pan Stanisław Bednarz. Dopiero w 1938 roku burmistrz Szubert zdecydował o utworzeniu pierwszych terenów zielonych, które nazwano Plantami Hubertowskimi. Wcześniej, w 1919 roku, posadzono tam Dąb Wolności, który przetrwał do dzisiaj. Kolejne etapy zazieleniania Jordanowa miały miejsce w latach 50. i 60., a ostateczny kształt Planty uzyskały dopiero po latach 70. Dziś stanowią one nieodłączny element krajobrazu miasta, zapewniając mieszkańcom przestrzeń do wypoczynku i rekreacji.
Był czas, gdy w Jordanowie znajdowały się aż trzy ratusze jednocześnie. Pierwszy, drewniany, pochodzący z XVIII wieku, stał był cennym zabytkiem. W 1911 roku rozpoczęto budowę nowego ratusza, który pierwotnie miał mieć wieżę, jednak ze względu na wysokie koszty zrezygnowano z tego elementu. Budynek ten miał pełnić funkcję ratusza, lecz ostatecznie ulokowano w nim sąd, co doprowadziło do decyzji o budowie kolejnego ratusza – obecnego, który stał się siedzibą władz miejskich. Przez dwa lata, do 1913 roku, w Jordanowie funkcjonowały więc trzy ratusze, aż w końcu najstarszy, drewniany, został rozebrany. To właśnie w nowym ratuszu odbywały się ważne wydarzenia, takie jak wiec niepodległościowy, podczas którego po raz pierwszy zawisła biało-czerwona flaga.
Na skrzyżowaniu dwóch dróg – dawnego szlaku solnego oraz tzw. drogi cesarskiej nr 2 – znajduje się figura św. Jana Nepomucena. Tego typu rzeźby tradycyjnie stawiano w pobliżu mostów i rzek jako formę ochrony. Skrzyżowanie powstało w 1817 roku, co mogłoby sugerować, że figura pochodzi z tego samego okresu. Jednak jej detale architektoniczne wskazują na znacznie starsze pochodzenie – specjaliści zajmujący się tego typu rzeźbami datują ją na około 1800 rok. Oznaczałoby to, że została przeniesiona z innego miejsca. Dzięki ostatnim pracom renowacyjnym przywrócono jej dawną świetność, a dziś uznawana jest za jedno z najcenniejszych miejsc w Jordanowie.
Historia Jordanowa to opowieść pełna wzlotów i upadków, której świadectwem jest rynek i jego ewolucja na przestrzeni lat. Dzięki działalności Izby Historii oraz pasji pana Stanisława Bednarza, dziedzictwo miasta nie zostanie zapomniane. Jego opowieści, są pełne szczegółów oraz emocji, pozwalają zrozumieć, jak bardzo przeszłość ukształtowała współczesny Jordanów. Każdy, kto odwiedza Izbę Historii, wychodzi stąd bogatszy o wiedzę i świadomość niezwykłej historii tego miejsca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze