Reklama


Podpalił stodołę w Budzowie. Chwilę później groził kolejnym podpaleniem

Najpierw ogień strawił stodołę w Budzowie, a chwilę później na numer alarmowy wpłynęło niepokojące zgłoszenie o planowanym podpaleniu budynku użyteczności publicznej w Wadowicach. Policjanci szybko ustalili, że za obiema sprawami stoi ten sam mężczyzna. 38-letni mieszkaniec powiatu suskiego usłyszał już zarzuty.

Pożar stodoły postawił służby w stan gotowości. Śledczy szybko trafili na trop sprawcy

Do zdarzenia doszło w piątek, 5 czerwca. Ogień pojawił się w stodole na terenie Budzowa, gdzie do działań skierowano strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Suchej Beskidzkiej oraz druhów z miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej.

Początkowo nie było wiadomo, co doprowadziło do wybuchu pożaru. Sytuacja nabrała jednak zupełnie nowego wymiaru, gdy śledczy ustalili, że ogień nie był przypadkowy.

Jak poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Suchej Beskidzkiej, za podpaleniem odpowiada 38-letni mieszkaniec powiatu suskiego.

Reklama

Telefon na numer 112 i groźby podpalenia kolejnego obiektu

Jeszcze tego samego dnia, około godziny 16:30, do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Suchej Beskidzkiej wpłynęła informacja dotycząca mężczyzny, który podczas rozmowy z operatorem numeru alarmowego 112 miał używać wulgarnych słów i grozić podpaleniem budynku użyteczności publicznej na terenie Wadowic.

Informacja została potraktowana bardzo poważnie. Policjanci natychmiast podjęli działania mające na celu ustalenie tożsamości rozmówcy oraz zweryfikowanie, czy zagrożenie jest realne.

Funkcjonariusze szybko dotarli do 38-latka, który – jak się okazało – znajdował się pod silnym działaniem alkoholu.

Reklama

Jeden mężczyzna, kilka poważnych zarzutów

W toku prowadzonych czynności śledczy ustalili, że zatrzymany odpowiada również za pożar stodoły w Budzowie, do którego doszło około godzinę wcześniej.

W niedzielę, 7 czerwca, mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Suchej Beskidzkiej.

Usłyszał zarzuty:

  • zniszczenia mienia,
  • znieważenia funkcjonariusza publicznego,
  • fałszywego zawiadomienia o zagrożeniu,
  • wywołania przekonania o istnieniu zdarzenia mogącego zagrozić życiu i zdrowiu wielu osób.

Jak informuje suska policja, 38-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Prokurator zastosował dozór policyjny

Po przesłuchaniu prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci dozoru Policji.

O dalszym losie mieszkańca powiatu suskiego zdecyduje sąd.

Reklama

Za zarzucane przestępstwa grozi mu kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Operator numeru 112 jest chroniony jak funkcjonariusz publiczny

Przy okazji sprawy policja przypomina, że operatorzy numerów alarmowych objęci są ochroną prawną przysługującą funkcjonariuszom publicznym.

Oznacza to, że groźby, znieważanie czy inne bezprawne działania wobec operatorów numeru 112 mogą skutkować surowszą odpowiedzialnością karną niż w przypadku podobnych zachowań wobec innych osób.

Funkcjonariusze podkreślają, że każdy sygnał o zagrożeniu traktowany jest z najwyższą powagą, a osoby świadomie wywołujące fałszywe alarmy muszą liczyć się z konsekwencjami prawnymi.

Reklama

Sprawa 38-letniego mieszkańca powiatu suskiego jest obecnie przedmiotem postępowania prowadzonego pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Suchej Beskidzkiej.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/06/2026 14:40
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości