Reklama


Podbabiogórze znane i nieznane – błogosławiony z Jordanowa

18/02/2023 19:35

W tym samym czasie, co Rozalia Celakówna  żył Piotr Dańkowski. Urodził się po drugiej stronie Pasma Babiogórskiego w Jordanowie. Łączyło go sporo ze wspomnianą Celakówną: przede wszystkim miłość do bliźniego oraz zawierzenie swego życia Bogu. Jednak wybrał nieco inną drogę w swym życiu duchowym. Żył krótko, gdyż poniósł śmierć męczeńską w czasie apokalipsy, jaką była II wojna światowa.

Piotr Dańkowski przyszedł na świat się 21 czerwca w 1908 roku. Był jednym z trzech synów Anny i Jana. Rodzice prowadzili niewielkie gospodarstwo rolne. Ponadto ojciec dorabiał jako szewc, dzięki czemu możliwa była edukacja dwójki najmłodszych dzieci. Najstarszy Kazimierz pozostał w domu rodzinnym. Piotr dobrze radził sobie w nauce. Najpierw ukończył miejscową podstawówkę, a następnie gimnazjum im. Seweryna Goszczyńskiego w Nowym Targu. W 1926 roku wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. Święcenia kapłańskie otrzymał 1 lutego 1933 roku z rąk ks. arcybiskupa Adama Sapiehy. Pierwszą parafią młodego wikarego była Paszkówka (1931 – 1932), później został skierowany do parafii suskiej (1932 – 1935). W 1935 roku trafił do parafii w Zakopanem, która okazała się być ostatnią w życiu księdza Dańkowskiego. W mieście u stóp Tatr pracował jako katecheta w Państwowym Gimnazjum i Liceum im. Oswalda Balcera. Tam też spotkał swojego brata Stanisława, który był nauczycielem. Młody kapłan spowiadał siostry albertynki i angażował się w sprawy społeczne. Wybuch II wojny światowej wstrząsnął życiem Piotra. Wkrótce Zakopane stało się częścią Generalnego Gubernatorstwa. Jednak kapłan nie miał zamiaru pogodzić się z nowym porządkiem świata. Wraz z bratem prowadził działalność konspiracyjną wymierzoną w okupanta. W 1941 roku ostrzegano go, by opuścił Zakopane. Jednak pozostał w mieście, gdzie został aresztowany przez Gestapo w dniu 10 maja 1941 roku. Następnie był przesłuchiwany w katowni „Palace”. Bohatersko znosił tortury, nikogo nie wydał. Towarzysze niedoli więziennej celi zapamiętali go, jako osobę pokorną, wrażliwą, troszczącą się o bliźniego. Ksiądz Dańkowski nie tylko dzielił się jedzeniem, ale użyczył własnej sutanny, by śpiący na betonie współwięźniowie mogli się ogrzać. Z „Palace” został przewieziony do Tarnowa, a w grudniu trafił do Oświęcimia. Otrzymał tam numer obozowy 24529 i został przydzielony do pracy w „Bunawerke”. Pracowało tam kilku innych kapłanów, wszyscy stali się ofiarami Arbeitsdienstfuhrer (kapo). To właśnie on pewnego dnia dotkliwie pobił Piotra i zapowiedział, że w Wielkim Tygodniu przygotuje mu Drogę Krzyżową. Tak też się stało. Poniżany i katowany przez swego oprawcę zmarł z kłodą na ramionach w Wielki Piątek 1942 roku. Nim skonał pożegnał się ze swoimi kolegami z baraku słowami: „do zobaczenia w niebie!”.

Reklama

Relację o męczeńskiej śmierci i postawie miłości wobec Boga oraz bliźnich zdał jego współtowarzysz z Auschwitz – ks. Władysław Puczka, proboszcz z Białego Dunajca. Błogosławiony ksiądz Piotr Dańkowski został wyniesiony na ołtarze w gronie ponad setki innych męczenników II wojny światowej przez Jana Pawła II. Stał się patronem powołań kapłańskich Archidiecezji Krakowskiej. Miało to miejsce w czasie wizyty papieża w Warszawie w 1999 roku. Na cześć kapłana w rodzinnym Jordanowie odsłonięto pamiątkowy obelisk w miejscu, gdzie stał jego rodzinny dom. Ponadto 15 września 2001 roku Zespół Szkół na Chrobaczem w Jordanowie otrzymało imię na cześć bł. ks. Piotra Dańkowskiego.

                                                                                                                                                                                                                                   KB

Reklama

 

BIBLIOGRAFIA:

www.swrodzina.net

Kalendarz Babiogórski, 2005 rok

 

FOTOGRAFIE:

Fot.1. Bł. ks. Piotr Dańkowski, źródło: Fundacja Patriotyczna im. W.Pileckiego;

Fot.2. Stary kościół w Jordanowie, autor: Jan Sas Zubrzycki;

Fot.3. Auschwitz, źródło: Fundacja Patriotyczna im. W.Pileckiego;

Fot.4. Obraz w Parafii Najświętszej Rodziny, źródło: www.swrodzina.net

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Antek pedzio - niezalogowany 2023-02-20 23:58:18

    A kaczory to niszczą

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama