W tym samym czasie, co Rozalia Celakówna żył Piotr Dańkowski. Urodził się po drugiej stronie Pasma Babiogórskiego w Jordanowie. Łączyło go sporo ze wspomnianą Celakówną: przede wszystkim miłość do bliźniego oraz zawierzenie swego życia Bogu. Jednak wybrał nieco inną drogę w swym życiu duchowym. Żył krótko, gdyż poniósł śmierć męczeńską w czasie apokalipsy, jaką była II wojna światowa.
Piotr Dańkowski przyszedł na świat się 21 czerwca w 1908 roku. Był jednym z trzech synów Anny i Jana. Rodzice prowadzili niewielkie gospodarstwo rolne. Ponadto ojciec dorabiał jako szewc, dzięki czemu możliwa była edukacja dwójki najmłodszych dzieci. Najstarszy Kazimierz pozostał w domu rodzinnym. Piotr dobrze radził sobie w nauce. Najpierw ukończył miejscową podstawówkę, a następnie gimnazjum im. Seweryna Goszczyńskiego w Nowym Targu. W 1926 roku wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. Święcenia kapłańskie otrzymał 1 lutego 1933 roku z rąk ks. arcybiskupa Adama Sapiehy. Pierwszą parafią młodego wikarego była Paszkówka (1931 – 1932), później został skierowany do parafii suskiej (1932 – 1935). W 1935 roku trafił do parafii w Zakopanem, która okazała się być ostatnią w życiu księdza Dańkowskiego. W mieście u stóp Tatr pracował jako katecheta w Państwowym Gimnazjum i Liceum im. Oswalda Balcera. Tam też spotkał swojego brata Stanisława, który był nauczycielem. Młody kapłan spowiadał siostry albertynki i angażował się w sprawy społeczne. Wybuch II wojny światowej wstrząsnął życiem Piotra. Wkrótce Zakopane stało się częścią Generalnego Gubernatorstwa. Jednak kapłan nie miał zamiaru pogodzić się z nowym porządkiem świata. Wraz z bratem prowadził działalność konspiracyjną wymierzoną w okupanta. W 1941 roku ostrzegano go, by opuścił Zakopane. Jednak pozostał w mieście, gdzie został aresztowany przez Gestapo w dniu 10 maja 1941 roku. Następnie był przesłuchiwany w katowni „Palace”. Bohatersko znosił tortury, nikogo nie wydał. Towarzysze niedoli więziennej celi zapamiętali go, jako osobę pokorną, wrażliwą, troszczącą się o bliźniego. Ksiądz Dańkowski nie tylko dzielił się jedzeniem, ale użyczył własnej sutanny, by śpiący na betonie współwięźniowie mogli się ogrzać. Z „Palace” został przewieziony do Tarnowa, a w grudniu trafił do Oświęcimia. Otrzymał tam numer obozowy 24529 i został przydzielony do pracy w „Bunawerke”. Pracowało tam kilku innych kapłanów, wszyscy stali się ofiarami Arbeitsdienstfuhrer (kapo). To właśnie on pewnego dnia dotkliwie pobił Piotra i zapowiedział, że w Wielkim Tygodniu przygotuje mu Drogę Krzyżową. Tak też się stało. Poniżany i katowany przez swego oprawcę zmarł z kłodą na ramionach w Wielki Piątek 1942 roku. Nim skonał pożegnał się ze swoimi kolegami z baraku słowami: „do zobaczenia w niebie!”.
Relację o męczeńskiej śmierci i postawie miłości wobec Boga oraz bliźnich zdał jego współtowarzysz z Auschwitz – ks. Władysław Puczka, proboszcz z Białego Dunajca. Błogosławiony ksiądz Piotr Dańkowski został wyniesiony na ołtarze w gronie ponad setki innych męczenników II wojny światowej przez Jana Pawła II. Stał się patronem powołań kapłańskich Archidiecezji Krakowskiej. Miało to miejsce w czasie wizyty papieża w Warszawie w 1999 roku. Na cześć kapłana w rodzinnym Jordanowie odsłonięto pamiątkowy obelisk w miejscu, gdzie stał jego rodzinny dom. Ponadto 15 września 2001 roku Zespół Szkół na Chrobaczem w Jordanowie otrzymało imię na cześć bł. ks. Piotra Dańkowskiego.
KB
BIBLIOGRAFIA:
Kalendarz Babiogórski, 2005 rok
FOTOGRAFIE:
Fot.1. Bł. ks. Piotr Dańkowski, źródło: Fundacja Patriotyczna im. W.Pileckiego;
Fot.2. Stary kościół w Jordanowie, autor: Jan Sas Zubrzycki;
Fot.3. Auschwitz, źródło: Fundacja Patriotyczna im. W.Pileckiego;
Fot.4. Obraz w Parafii Najświętszej Rodziny, źródło: www.swrodzina.net
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
A kaczory to niszczą