Zapraszam do odbycia podróży w przeszłość Makowa Podhalańskiego. Za naszą machinę posłużą relacje mieszkańców, reporterów oraz podróżników. Dzięki ich opisom, zamieszczonym w dawnej prasy, będziemy mogli zobaczyć w jaki sposób miasteczko zmieniało się na przestrzeni prawie 200 lat. Poznamy także największe bolączki oraz powody do dumy mieszkańców w różnych uwarunkowaniach geopolityznych.
Nasz pierwszy przystanek to okres PRLu. Był to czas kiedy państwo, delkatnie mówiąc, nie było przychlnie nastawione do Kościoła. Stąd też dwa oblicza Makowa: kościelne oraz państwowe. W czerwcowym artykule zostało przybliżone pierwsze oblicze, teraz czas na drugie. Dosyć trafnie zostało ono przedstawione w artykule Józefa Klisia pt. „600 – lecia Miasta nad Skawą” (Trybuna Robotnicza). Autor przede wszystkim opisuje prężne działania mające na celu rozwój funkcji turystycznej Makowa, o czym szerzej poniżej:
„O Makowie Podhalańskim nazywanym przez szwedzkich uczonych „polskim Meranem”, którego odkrycia walorów klimatyczno – przyrodniczych dokonał z początkiem naszego wieku krakowski lekarz i uczony prof. dr Jan Pareński, znów głośno. Miasto obchodzi swoje 600 – lecie. Staje się ciekawym ośrodkiem rekreacyjno – gospodarczym we wschodniej części województwa bielskiego.
W Makowie Podhalańskim, gdzie w ciągu roku wypoczywa blisko 200 tys. turystów i kuracjuszy, aktyw partyjno – gospodarczy postawił na rozwój wczasów i turystyki. Ten kierunek działania oparto na warunkach klimatyczno – uzdrowiskowych i możliwościach balneologicznych, stwarzając z jednej strony szansy szybkiej aktywizacji gospodarczej miasta, z drugiej możliwość wyzwolenia nowych, cennych inicjatyw społecznych samych mieszkańców.
W „polskim Meranie”, bardzo interesująco rozwija się współpraca władz miejsko – gminnych z przedsiębiorstwami posiadającymi tam swoje obiekty wczasowe. Nawiązano, m.in., bliskie kontakty z hutą „Zabrze”, Zakładami Chemicznymi „Oświęcim”, kopalnią „Wieliczka” oraz Krakowskimi Zakładami Żelbetonowymi. Z ich pomocą rozbudowano bazę wczasową, powstaje hotel na stadionie „Halniaka” oraz centrum sportowo – rekreacyjne. Zagospodarowuje się także 15 hektarowy park nad Skawą, który stanie się ozdobą miasteczka. Wspólnym wysiłkiem przystąpiono do modernizacji ulic i chodników, rozbudowuje się szkołę podstawową, sposobiąc ją do programu dziesięcioletniej szkoły średniej.
Ziemia Makowska to także prawdziwe zagłębie twórców ludowych. Wśród licznych artystów na szczególne uznanie zasługuje sztuka Stanisława Bałosa ze wsi Grzechynia. Rzeźby Bałosa są od lat ozdobą salonów Cepelii w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, zdobią także salon kapitański „Stefana Batorego”. Bałos uczestniczył w licznych wystawach, a jego prace zyskały uznanie w konkursie na rzeźbę Karpat polskich w Nowym Sączu i na międzynarodowej wystawie sztuki ludowej w Paryżu. Równie ciekawa i interesująca jest twórczość Franciszka Kusia, Mieczysława Głucha, Joanny Florczyk, Marii Natanek, których prezentowane są na tegorocznym Tygodniu Kultury Beskidzkiej.
Prawdziwą jednak specjalnością Makowa są wyroby Spółdzielni Rękodzieła Artystyczno – Ludowego „Makowianka”, w której powstaje bielizna stołowa i pościelowa zdobiona słynnym haftem makowskim. Wykonuje się ją systemem pracy nakładczej, w której uczestniczy blisko 900 uzdolnionych hafciarek. Prawie 50 % produkcji przeznaczona jest na eksport, a „Cepelia” wysyła je do 30 krajów świata.
„Makowianka” stale rozszerza asortyment wyrobów wprowadzając do produkcji nowe elementy wzornictwa. Rozszerza także zakres swego działania, obejmując pracą chałupniczą coraz więcej kobiet. Ostatnio kursy haftowania ukończyło ponad 100 kobiet i dziewcząt, które nawiązały współpracę z „Makowianką”.”
KB
BIBLIOGRAFIA:
TRYBUNA ROBOTNICZA, 1978 R., NR 181
FOTOGRAFIE – pocztówki z lat 1965 – 80
Fot. 1. Rynek – widok na siedzibę dawnej Szkoły Hafciarskiej (źródło: fotopolska.eu);
Fot. 2. Rynek – Planty;
Fot. 3. Pocztówka przedstawiająca obiekty turystyczno – noclegowe;
Fot. 4. Widok ogólny, m.in. na nowe osiedle bloków mieszk.;
Fot. 5. Ulica Kolejowa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze