Rozalia Celakówna urodziła się 19 września 1901 r. w Jachówce, jako pierwsze z ośmiorga dzieci Tomasza i Joanny z domu Kachnic. Rodzice byli prostymi ludźmi. Utrzymywali się z pracy w polu. Jednocześnie odznaczali się głęboką wiarą i bogobojnością. Co niedzielę uczęszczali do oddalonego o 5 km kościoła parafialnego w Bieńkówce. Tam też ochrzcili swoją pierwszą córkę. Wychowanie w dużym stopniu wpłynęło na kształtowanie się życia duchowego Rozalii. Rodzice systematycznie przystępowali do sakramentów świętych, wspólnie modlili się z dziećmi oraz czytali pismo święte i prasę katolicką.
W 1914 r. Rozalia ukończyła miejscową, 6 – letnią szkołę powszechną. Pomimo dobrych wyników w nauce nie mogła kontynuować nauki w szkole hafciarskiej w pobliskim miasteczku. Jako najstarsza córka musiała pomagać rodzicom w pracach polowych oraz opiekować się młodszym rodzeństwem. Niebawem rozpoczęła się I wojna światowa, która dodatkowo pogorszyła sytuację materialną rodziny. Dwa lata później Rozalia zapadła w ciężką chorobę, której nie potrafił rozpoznać żaden lekarz. Po miesiącu dziewczyna wstała z łóżka całkowicie zdrowa. Choroba ustąpiła w dziewiątym dniu nowenny do Najświętszej Maryi Panny, co mogło oznaczać pierwszy czytelny znak otoczenia jej osoby bożą troską.
W 1917 r. Rozalia otrzymała sakrament bierzmowania z rąk krakowskiego biskupa Stefana Sapiehy, a w następnym roku złożyła prywatne śluby czystości przed figurką Matki Bożej Niepokalanej w kościele w Bieńkówce.
Rok 1919 przyniósł tzw. „noc ciemności”, która trwała sześć lat. Młoda Rozalia zaczęła wówczas doznawać pierwszych widzeń. Odczuwała wielką oschłość i rozproszenie podczas modlitwy. Była wystawiana przez Boga na próbę. Stąd też często pojawiały się wizje piekła i potępieńców. Ponadto doświadczała rozmaitych pokus, którym nie ulegała. Mimo tego żyła w przeświadczeniu, że Bóg ją odrzuca za straszne grzechy. Owocem tego burzliwego okresu było jeszcze większe pogłębienie wiary i przeświadczenie obecności Jezusa w duszy, pokój serca i radość. Dziewczyna rozpoczęła także pielgrzymowanie (m.in. sanktuaria maryjne w Kalwarii Zebrzydowska i Częstochowie), by ostatecznie opuścić rodzinną wieś i osiedlić się w Krakowie.
Mając 24 lata podjęła się pracy posługaczki chorych w szpitalu św. Łazarza na oddziale chirurgii. Szczególną opieką otaczała biednych i samotnych. Następnie została przeniesiona na oddział dermatologiczny, gdzie pomagała osobom chorym wenerycznie. Właśnie tutaj odkryła swoje powołanie. Stało się to 5 grudnia 1927 r. Wówczas to za namową spowiednika wstąpiła do zakonu Sióstr Klarysek. Niestety wkrótce zaczęła podupadać na zdrowiu i musiała opuścić klasztor. Wróciła do szpitala św. Łazarza, gdzie otrzymała szansę pracy w Klinice Okulistycznej. Ostatecznie jednak wybrała oddział chorych wenerycznie po to, by „lepiej zaświadczyć czynem o swej wierności Jezusowi cierpiącemu”. Z wielkim sercem angażowała się w swoją pracę, dzięki czemu była otaczana zaufaniem i szacunkiem przez chorych, którzy nazywali ją „matką”. Właśnie podczas posługi w szpitalu św. Łazarza nastąpił wzmożony rozwój życia duchowego Rozalii. Zaczęła doznawać wielu wizji i łask.
W swoich wspomnieniach zaznaczyła, że „Pan Jezus obdarzył ją wielką zażyłością”. Często słyszała także, by „wynagradzała Mu za grzechy swych podopiecznych i by złożyła Mu w ofierze swe życie”. Stała się wówczas człowiekiem modlitwy. Wiele czasu spędzała na uczestnictwie w nabożeństwach oraz na adoracji Najświętszego Sakramentu. Za poradą spowiedników zaczęła prowadzić notatki z przeżyć duchowych. Czytamy w nich, że podczas modlitwy lub snu doznawała kontaktów ze świętymi, Matką Bożą i Panem Jezusem. Była przynaglana do całkowitego oddania się Chrystusowi i do tego, aby Polska i inne kraje oddały się Jego Najświętszemu Sercu i uznały Go za swego Króla. Oczekiwanym skutkiem miał być akt nawrócenia wielu dusz. Jeden ze spowiedników poinformował przełożonych o wizjach Rozalii. Wkrótce został o tym poinformowany Prymas Polski ks. August Hlond, który skierował Celakównę na badania lekarskie, które nie wykazały żadnych zaburzeń psychicznych, a sama pacjentka wzbudziła wielki podziw badającego ją lekarza.
W kolejnych latach Rozalia w pełni oddawała się swoim obowiązkom. Pomimo dobroci, pracowitości i oddania miała także swoich wrogów. Wielokrotnie była upokarzana i wyśmiewana. Mnogość obowiązków oraz ciężkie czasy zawieruchy wojennej sprawiły, że Celakówna coraz bardziej podupadała na zdrowiu. 7 września 1944 r. jej stan gwałtownie się pogorszył. Lekarz stwierdził anginę Plauta i Vincenta. Wkrótce została przeniesiona na oddział dla chorych. 12 września poprosiła o kapelana, zmarła następnego dnia nad ranem. Pogrzeb odbył się 15 września na Cmentarzu Rakowickim.
Życie i świadectwo żywej wiary Rozalii stały się fundamentem otoczenia jej osoby nieprzerwanym kultem, zwłaszcza na terenie Podbabiogórza w okolicach Bieńkówki i Jachówki. Ponadto wizje Celakówny przyczyniły się do zatwierdzenia przez Stolicę Świętą Dzieła Osobistego Poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusa. Zbieranie materiałów do procesu kanonizacyjnego rozpoczęło się już w sześć lat po jej śmierci, a sam proces wszczął ks. Kardynał Franciszek Macharski, Arcybiskup Metropolita Krakowski na prośbę Fundacji Serca Jezusa 5 listopada 1996 r.
KB
BIBLIOGRAFIA
Opracowanie na podstawie:
www.rozalia.kraków.pl
Kalendarz SGB (2000, 2001)
FOTOGRAFIE
Fot. 1. Rozalia Celakówna;
Fot. 2. Widok na część Jachówki, zwaną Celakówką;
Fot. 3. Rodzina Celaków;
Fot. 4. Kościół parafialny w Bieńkówce;
Fot. 5. Figurka Matki Bożej w ołtarzu bocznym;
Fot. 6. Na oddziale okulistycznym – Rozalia Celakówna pierwsza od prawej;
Fot. 7. Na platanach w Krakowie (1931 r.);
Fot. 8. Dom rodzinny –widok współczesny;
Fot. 9. Wnętrze domu Rozalii;
Fot. 10. Kaplica szpitalna w Makowie Podhalańskim, obraz przedstawia S.B. Rozalię.
www.rozalia.kraków.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze