Reklama


Podbabiogórze znane i nieznane – mistyczka z Jachówki

15/10/2015 20:57

Rozalia Celakówna urodziła się 19 września 1901 r. w Jachówce, jako pierwsze z ośmiorga dzieci Tomasza i Joanny z domu Kachnic. Rodzice byli prostymi ludźmi. Utrzymywali się z pracy w polu. Jednocześnie odznaczali się głęboką wiarą i bogobojnością. Co niedzielę uczęszczali do oddalonego o 5 km kościoła parafialnego w Bieńkówce. Tam też ochrzcili swoją pierwszą córkę. Wychowanie w dużym stopniu wpłynęło na kształtowanie się życia duchowego Rozalii. Rodzice systematycznie przystępowali do sakramentów świętych, wspólnie modlili się z dziećmi oraz czytali pismo święte i prasę katolicką.

 

W 1914 r. Rozalia ukończyła miejscową, 6 – letnią szkołę powszechną. Pomimo dobrych wyników w nauce nie mogła kontynuować nauki w szkole hafciarskiej w pobliskim miasteczku. Jako najstarsza córka musiała pomagać rodzicom w pracach polowych oraz opiekować się młodszym rodzeństwem. Niebawem rozpoczęła się I wojna światowa, która dodatkowo pogorszyła sytuację materialną rodziny. Dwa lata później Rozalia zapadła  w ciężką chorobę, której nie potrafił rozpoznać żaden lekarz. Po miesiącu dziewczyna wstała z łóżka całkowicie zdrowa. Choroba ustąpiła w dziewiątym dniu nowenny do Najświętszej Maryi Panny, co mogło oznaczać pierwszy czytelny znak otoczenia jej osoby bożą troską. 

Reklama

W 1917 r. Rozalia otrzymała sakrament bierzmowania z rąk krakowskiego biskupa Stefana Sapiehy, a w następnym roku złożyła prywatne śluby czystości przed figurką Matki Bożej Niepokalanej w kościele w Bieńkówce.

Rok 1919 przyniósł tzw. „noc ciemności”, która trwała sześć lat. Młoda Rozalia zaczęła wówczas doznawać pierwszych widzeń. Odczuwała wielką oschłość i rozproszenie podczas modlitwy. Była wystawiana przez Boga na próbę. Stąd też często pojawiały się wizje piekła i potępieńców. Ponadto doświadczała rozmaitych pokus, którym nie ulegała. Mimo tego żyła w przeświadczeniu, że Bóg ją odrzuca za straszne grzechy. Owocem tego burzliwego okresu było jeszcze większe pogłębienie wiary i przeświadczenie obecności Jezusa w duszy, pokój serca i radość. Dziewczyna rozpoczęła także pielgrzymowanie (m.in. sanktuaria maryjne w Kalwarii Zebrzydowska i Częstochowie), by ostatecznie opuścić rodzinną wieś i osiedlić się w Krakowie.

Reklama

Mając 24 lata podjęła się pracy posługaczki chorych w szpitalu św. Łazarza na oddziale chirurgii. Szczególną opieką otaczała biednych i samotnych. Następnie została przeniesiona na oddział dermatologiczny, gdzie pomagała osobom chorym wenerycznie. Właśnie tutaj odkryła swoje powołanie. Stało się to 5 grudnia 1927 r. Wówczas to za namową spowiednika wstąpiła do zakonu Sióstr Klarysek. Niestety wkrótce zaczęła podupadać na zdrowiu i musiała opuścić klasztor. Wróciła do szpitala św. Łazarza, gdzie otrzymała szansę pracy w Klinice Okulistycznej. Ostatecznie jednak wybrała oddział chorych wenerycznie po to, by „lepiej zaświadczyć czynem o swej wierności Jezusowi cierpiącemu”. Z wielkim sercem angażowała się w swoją pracę, dzięki czemu była otaczana zaufaniem i szacunkiem przez chorych, którzy nazywali ją „matką”. Właśnie podczas posługi w szpitalu św. Łazarza nastąpił wzmożony rozwój życia duchowego Rozalii. Zaczęła doznawać wielu wizji i łask.
W swoich wspomnieniach zaznaczyła, że „Pan Jezus obdarzył ją wielką zażyłością”. Często słyszała także, by „wynagradzała Mu za grzechy swych podopiecznych i by złożyła Mu w ofierze swe życie”. Stała się wówczas człowiekiem modlitwy. Wiele czasu spędzała na uczestnictwie w nabożeństwach oraz na adoracji Najświętszego Sakramentu. Za poradą spowiedników zaczęła prowadzić notatki z przeżyć duchowych. Czytamy w nich, że podczas modlitwy lub snu doznawała kontaktów ze świętymi, Matką Bożą i Panem Jezusem. Była przynaglana do całkowitego oddania się Chrystusowi i do tego, aby Polska i inne kraje oddały się Jego Najświętszemu Sercu i uznały Go za swego Króla. Oczekiwanym skutkiem miał być akt nawrócenia wielu dusz. Jeden ze spowiedników poinformował przełożonych o wizjach Rozalii. Wkrótce został o tym poinformowany Prymas Polski ks. August Hlond, który skierował Celakównę na badania lekarskie, które nie wykazały żadnych zaburzeń psychicznych, a sama pacjentka wzbudziła wielki podziw badającego ją lekarza.

W kolejnych latach Rozalia w pełni oddawała się swoim obowiązkom. Pomimo dobroci, pracowitości i oddania miała także swoich wrogów. Wielokrotnie była upokarzana i wyśmiewana. Mnogość obowiązków oraz ciężkie czasy zawieruchy wojennej sprawiły, że Celakówna coraz bardziej podupadała na zdrowiu. 7 września 1944 r. jej stan gwałtownie się pogorszył. Lekarz stwierdził anginę Plauta i Vincenta. Wkrótce została przeniesiona na oddział dla chorych. 12 września poprosiła o kapelana, zmarła następnego dnia nad ranem. Pogrzeb odbył się 15 września na Cmentarzu Rakowickim.

Reklama

Życie i świadectwo żywej wiary Rozalii stały się fundamentem otoczenia jej osoby nieprzerwanym kultem, zwłaszcza na terenie Podbabiogórza w okolicach Bieńkówki i Jachówki. Ponadto wizje Celakówny przyczyniły się do zatwierdzenia przez Stolicę Świętą Dzieła Osobistego Poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusa. Zbieranie materiałów do procesu kanonizacyjnego rozpoczęło się już w sześć lat po jej śmierci, a sam proces wszczął ks. Kardynał Franciszek Macharski, Arcybiskup Metropolita Krakowski na prośbę Fundacji Serca Jezusa 5 listopada 1996 r.

KB

Reklama

 

BIBLIOGRAFIA

Opracowanie na podstawie:

www.rozalia.kraków.pl

Kalendarz SGB (2000, 2001)

 

FOTOGRAFIE

Fot. 1. Rozalia Celakówna;

Fot. 2. Widok na część Jachówki, zwaną Celakówką;

Fot. 3. Rodzina Celaków;

Fot. 4. Kościół parafialny w Bieńkówce;

Fot. 5. Figurka Matki Bożej w ołtarzu bocznym;

Fot. 6. Na oddziale okulistycznym – Rozalia Celakówna pierwsza od prawej;

Fot. 7. Na platanach w Krakowie (1931 r.);

Fot. 8. Dom rodzinny –widok współczesny;

Fot. 9. Wnętrze domu Rozalii;

Fot. 10. Kaplica szpitalna w Makowie Podhalańskim, obraz przedstawia S.B. Rozalię.

Reklama

www.rozalia.kraków.pl

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości