Jak informowaliśmy wczoraj, w Kukowie w godzinach popołudniowych jeden z mieszkańców tej miejscowości w nieodpowiedzialny sposób dokonał mycia plastikowego zbiornika – tzw. mauzera. Sprawa znalazła swój finał, ale na szczęście środowisko naturalne nie ucierpiało.
Jak donosiliśmy, po południu jeden z mieszkańców zauważył, że w przepływającym przez osiedle cieku woda zabarwiła się na biało i przypomina mleko. Powiadomił o tym służby i natychmiast na miejsce zdarzenia przyjechali strażacy z Kukowa i Suchej Beskidzkiej, a także policjanci, a następnie grupa chemiczna z Nowego Targu. Za pomocą rękawów sorpcyjnych zatamowali wodę w cieku, aby ta nie płynęła dalej do Kocońki, która jest dopływem Stryszawki.
Do Kukowa przyjechali także przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Ustalili oni, o czym już donosiliśmy wcześniej, że jeden z mieszkańców wszedł w posiadanie mauzera i postanowił go wypłukać z resztek zawartości. W ten sposób do cieku i dalej do Kocońki trafiła „biała woda”, która jak się okazało zabarwiła się na taki kolor, gdyż w czyszczonym pojemniku znajdowały się resztki farby.
Winowajca za złapanie przepisów ustawy Prawo wodne został ukarany mandatem w wysokości 3,5 tys. zł. Co istotne jego nieodpowiedzialne zachowanie nie wpłynęło znacząco na ekosystem. Nie zaobserwowano, aby żyjącym w potoku rybom wyrządzona została krzywda.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze