Bulwersującego odkrycia dokonał dziś rano mieszkaniec ulicy 29 Stycznia. W nocy z przydomowego ogródka nieznana mu osoba ukradła mu czubek świerka, wcześniej go ucinając.
- To po prostu chamstwo. Ktoś przeskoczył przez płot, wyginając go. To jednak nic. Wziął i uciął czubek świerka. Jak tak można. Przecież on nie kosztuje majątku żeby zakradać się do czyjegoś ogródka i go ucinać – irytuje się suszanin. Zauważa, że bezczelny złodziej wybrał dokładnie środkowe z siedmiu rosnących w szpalerze drzew, powodując w ten sposób jeszcze większą szkodę. – Chyba była najładniejsza – mówi suszanin.
Mieszkaniec Suchej Beskidzkiej zachodzi w głowę kto dopuścił się takiego czynu. Podejrzewa, że ktoś, kto regularnie przechodzi ulicą 29 Stycznia. Dziwi przy tym fakt, że mając kawałek dalej las (co także byłoby karygodne) uciął czubek na prywatnej, ogrodzonej posesji.
Jak pokazuje to bulwersujące zdarzenie, ktoś postanowił upiększyć na święta swój dom, niszcząc cudzą własność. Pytanie, czy spędzenie Bożego Narodzenia ze świadomością, że komuś się je w pewien sposób zepsuło będzie miłym przeżycie i czy i taką magię świąt chodziło.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
To ten ogrodnik z makowa