Reklama


Płać i myj, czyli samoobsługowa niewiadoma

23/11/2020 08:28

W naszym powiecie działa ich co najmniej kilkanaście. I choć funkcjonują już od wielu lat, to wciąż nie każdy wie za co, tak naprawdę płaci. Mowa o samoobsługowych myjniach samochodowych.    

 

Z naszego życiowego doświadczenia, rozmów ze znajomymi wiemy, że metod wśród klientów myjni bezdotykowych stosowanych jest kilka metod. Są osoby, które mają z góry zaplanowany budżet na umycie auta. Od razu wrzucają do automatu odliczoną kwotę i następnie uwijają się jak w ukropie, raz po raz spoglądając na czasomierz. Inne wrzucają po złotówce lub dwie, by mieć większą kontrolę nad kosztem usługi. Jednak i one nerwowo obserwują licznik. Nie brakuje i tych, którzy wrzucają do rzutnika kilka złotych i myją pojazd, a gdy z dyszy przestaje lecieć woda oceniają stopień zaawansowania prac i dorzucają kilka kolejnych złotych.

Reklama

Bez względu na przyjmowaną strategię chyba nikt tak naprawdę nie wie (nie chcemy generalizować) jaki czas mycia otrzymujemy za każdą z wydanych złotówek. A już na pewno przed jego rozpoczęciem. Tak wynika z sygnałów jakie otrzymaliśmy od naszych czytelników. Zwracają oni uwagę, że w powiecie suskim powstało wiele myjni, ale na większości (nie sprawdzaliśmy czy na wszystkich) nie ma informacji o koszcie usługi, czyli czasie przez jaki dysza będzie podawała wodę, pianę lub środek nabłyszczający po wrzuceniu 1 zł. Nawet pojawienie się licznika nie daje podstaw do stwierdzenia, czy jest to ilość sekund, czy też pewna ilość tzw. kredytów.

Igor Głuc, powiatowy rzecznik praw konsumentów, informuje, że zgodnie z Ustawą o informowaniu o cenach towarów i usług z 2014 roku w miejscu świadczenia usług uwidacznia się cenę oraz cenę jednostkową usługi w sposób jednoznaczny, niebudzący wątpliwości oraz umożliwiający porównanie cen. Ponadto rozporządzenie Ministra Rozwoju z 15 grudnia 2015 roku w sprawie uwidaczniania cen towarów i usług wskazuje, że w miejscu świadczenia usług udostępnia się cennik w miejscu ogólnodostępnym i dobrze widocznym dla konsumentów. - Ceny za usługi podaje się wraz z dokładnym określeniem rodzaju i zakresu usługi. Jeżeli jest to zgodne z praktyką obrotu, ze względu na rodzaj świadczonej usługi, zamiast cen za usługę można podawać cenę jednostkową. Przy uwidacznianiu cen za usługi mogą być podawane stawki godzinowe, stawki procentowe, ceny za kilometr i inne stawki przeliczeniowe, które powinny zawierać wszystkie elementy składowe ceny – wyjaśnia Igor Głuc. Podkreśla, że norma wynikająca z przepisów nakazuje przedsiębiorcy umożliwić konsumentowi samodzielnie zapoznanie się ze wszystkimi elementami składowymi ceny za usługę poprzez uwidocznienie cennika. Kontrolą przestrzegania przepisów zajmują się właściwe miejscowo jednostki Państwowej Inspekcji Handlowej, które mogą działać również na wniosek konsumentów i nakładać na przedsiębiorców kary administracyjne.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości