Na niebezpieczne „hobby” wpadł mieszkaniec Jordanowa. Kilka razy podpalał trawy. Niestety, interwencje policji nic nie dały, bo mimo iż został przyłapany na nielegalnym procederze, szybko ponownie sięgną po zapałki.
W weekend mogły spłonąć las i budynki. Niedługo potem samochody. Taki mógł być efekt piromana, który bez opamiętania i mimo policyjnych interwencji podpala trawy w okolicach Jordanowa. Na procederze tym był przyłapany trzykrotnie. Ostatnim razem był pod wpływem alkoholu.
Jak podali suscy policjanci, mężczyzna trafił do izby wytrzeźwień. Sprawa podkładania ognia natomiast trafi do sądu.
Mieszkaniec Jordanowa tłumaczył, że jest na swej posesji i może robić co chce…
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze