Na dobre człowiek nie zdążył zatęsknić za ligowymi rozgrywkami, a już startuje nowy sezon. Podczas przerwy letniej w kilku klubach doszło do naprawdę wielu, wielu zmian. Czy na plus? Zobaczymy za rok, a tak naprawdę o wiele wcześniej. Na pewno wszystkie zmiany sprawiają, że będzie ciekawie. Przynajmniej na początku sezonu, kiedy to każdy ma mniej lub bardziej wybujałe fantazje i ambicje, które boisko weryfikuje. W ten weekend do gry wchodzą drużyny z okręgówki oraz A-klasy wadowickiej. Już o 11 do boju ruszą Garbarz Zembrzyce i Halniak Maków Podhalański i Żuraw Krzeszów również. Działacze obu klubów zadbali o to, żeby do drużyn dołączyli okoliczni piłkarze - i tak do Zembrzyc wrócił Paweł Marek z Huraganu Skawica, Klaudiusz Pyka z Tempo Białka oraz młodzi gniewni lub nie: Tristan Targosz, Dominik Kawa (poprzedni sezon w Spartaku Skawce) i Mateusz Sapoń. Jest i transferowy hit - Damian Kowalczyk, który zdobywał gole dla Halniaka w poprzednim sezonie, teraz ma stanowić duet napastników z Monsuru Adisą. Na razie Kowalczyk efektownie przywitał się z Zembrzycami zdobywając tydzień temu trzy bramki w meczu pucharowym z Amatorem Babica (Garbarz wygrał 9:1). Skoro o Halniaku była mowa - w Makowie również kilka ciekawych transferów lokalsów: Piotr Bach z BCS Zawoja, Arkadiusz Piątek z Babiej Góry via Żuraw Krzeszów, Tomasz Czubin z Gromu Grzechynia - szczerze to ta trójka powinna stanowić o kręgosłupie Halniaka od lat, ale z różnych względów "zaliczali" okoliczne kluby. Poprzedni sezon dla Halniaka i Garbarza udany nie był - ostatnio modne w obu klubach były zmiany i to rewolucyjne (no może oprócz Zdzisława Janika, który trwa i trwa na ławce trenerskiej Garbarza. I gra na dodatek!). Teraz zapowiada się bardziej stabilne rozgrywki dla tych zespołów. Na tym tle wyróżnia się Tempo Białka - po dwóch wicemistrzostwach okręgówki podopieczni Krzysztofa Wądrzyka spróbują zaatakować po raz trzeci IV-ligę. Najważniejsza sprawa - najważniejsi zawodnicy z poprzedniego sezonu zostali w Białce na czele z Bartłomiejem Pająkiem. Tempo wzmocniło się rozsądnie - do obrony przyszli Szymon Marek (powrót z Piasta Bieruń) i Jakub Zawada (Wisła Kraków), do drugiej linii Kamil Młynarczyk (Beskid Andrychów), do ataku Szymon Pena (BCS Zawoja). Do okręgówki wraca Babia Góra Sucha Beskidzka. W jeszcze mocniejszym składzie niż w poprzednim sezonie - warto zaznaczyć, że trójka bardzo ważnych zawodników w sezonie mistrzowskim: Gabriel Janiczak, Grzegorz Talaga oraz Kuba Talaga zostaje także i na rok 2019/2020. Gwiazdą drużyna ma zostać Maciek Stróżak, który po tym, jak swego czasu przesunął go do ataku trener Wądrzyk jeszcze w barwach Beskidu Andrychów, okazał się bardzo bramkostrzelnym napastnikiem. Stróżak ma rządzić w przodzie suszan, a w bramce Kacper Loranc. Wychowanek Strzelca Budzów trafia do Babiej Góry z Wisły Kraków, gdzie na zmianę, ale grał, w Centralnej Lidze Juniorów. Okręgówka i drużyna Babiej Góry z bezpośrednim telefonem na linii Grzegorz Kmiecik-Kazimierz Kmiecik do postawienia pierwszego kroku w seniorskiej piłce jak znalazł. Specjalnie w tej zapowiedzi nie ma nic o drużynach z którymi nasze kluby zagrają w weekend - wróżyć to może wróżka, a my po pierwszych kolejkach (tydzień zapowiada się super - weekend kolejka, czwartek kolejka i potem znowu w weekend granie) będziemy mądrzejsi. W A-klasie wadowickiej wiele roszad w Narożu Juszczyn - trener Marcin Ferek dostał wolną w rękę w lepieniu drużyny i z niej skwapliwie skorzystał. I nie chodzi tutaj o Pawła Romaniaka, który po tym, jak wydatnie pomógł Jordanowi Jordanów w awansie do okręgówki, wrócił do Juszczyna. Nie wiadomo oczywiście, czy podhalański zaciąg wypali: Radosław Antolak (24-latek z przeszłością w Lubaniu Maniowy, Huraganie Waksmund i Podhalu Nowy Targ), Marcel Stawicki i Patryk Kwiatek (grali w poprzednim sezonie w IV-ligowym LKS Szaflary), Łukasz Wróbel (grał w poprzednim sezonie w okręgówce w Huraganie Waksmund), ale jakiś to powiew świeżości w naszej powiatowej piłce jest. Dobra tu napiszemy jednak o ligowym meczu - pierwszy sprawdzian odświeżone Naroże będzie miało najtrudniejszy z możliwych - mecz z Astrą Spytkowice (skład Astry praktycznie bez zmian w porównaniu do szalonego sezonu 18/19). Oczywiście spory lifting przeszła też BCS Zawoja - było o tym w jednym z newsów na naszej stronie. Bez większych roszad w Stryszawie (odejście Bartosza Sali może jednak boleć), Krzeszowie i Marcówce. Nie ma co jednak pisać i martwić na zapas - trzeba grać! Powodzenia!
V-LIGA:
MKS Libiąż - Garbarz Zembrzyce / sob. 10.08.2019 godz. 11:00
Niwa Nowa Wieś - Halniak Maków Podhalański / sob. 10.08.2019 godz. 11:00
Tempo Białka - Sosnowianka Stanisław / sob. 10.08.2019 godz. 17:00
Babia Góra Sucha Beskidzka - Arka Babice / sob. 10.08.2019 godz. 18:00
UKS KS Chełmek - Victoria 1918 Jaworzno / sob. 10.08.2019 godz. 11:00
LKS Gorzów - Kalwarianka Kalwaria / sob. 10.08.2019 godz. 17:00
Brzezina Osiek - LKS Żarki / sob. 10.08.2019 godz. 17:00
Zatorzanka Zator - Nadwiślanin Gromiec / sob. 10.08.2019 godz. 17:00
A-KLASA:
Żuraw Krzeszów - Wisła Łączany / sob. 10.08.2019 godz. 11:00
BCS Zawoja - Sokół Przytkowice / sob. 10.08.2019 godz. 16:00
Jałowiec Stryszawa - Skawa Wadowice / sob. 10.08.2019 godz. 17:00
Naroże Juszczyn - Astra Spytkowice / niedz. 11.08.2019 godz. 17:00
Dąb Paszkówka - Błyskawica Marcówka / niedz. 11.08.2019 godz. 17:00
Korona Skawinki - Halniak Targanice / sob. 10.08.2019 godz. 17:00
Nadwiślanka Brzeźnica - Orzeł Wieprz / niedz. 11.08.2019 godz. 17:00
Huragan Inwałd - Burza Roczyny / niedz. 11.08.2019 godz. 17:00
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze