Reklama


Piłkarski weekend: Cztery gole i czwarte z rzędu zwycięstwo Babiej Góry. Kosztowny błąd Naroża

18/03/2023 21:13

W zgoła odmiennych nastrojach rozpoczęły rundę wiosenną drużyny Babiej Góry Sucha Beskidzka i Naroża Juszczyn.

W Babiej Górze trwa już wiosna

Koniec rundy jesiennej w Suchej Beskidzkiej został przyjęty z powszechnym niedosytem. Paradoks polegał na tym, że nie chodziło o odległe miejsce w tabeli. W drużynie zaczął działać wreszcie “efekt Wądrzyka”, który przejął Babią Górę we wrześniu. Nikt nie miał ochoty przerywać punktowego festiwalu po trzech zwycięstwach z rzędu. Jednym z celów nowego trenera w przerwie zimowej było sprawić, by z zawodników nie wywietrzała cała mobilizacja. Do takiego zadania Babia Góra nie mogła dać nikogo lepszego od twórcy sukcesów Tempa Białki i Kalwarianki

Reklama

Pierwsza wiosenna kolejka pozwoliła rozwiać wątpliwości co do postawy Babiej Góry w tej rundzie. Nie zmienił tego nawet fakt, że to gospodarze na boisku w Trzebini prowadzili już od czwartej minuty. Niekorzystny wynik dla suszan potrwał niecały kwadrans, gdy debiutujący w koszulce Suchej Beskidzkiej Mateusz Oleksy umieścił futbolówkę pod poprzeczką bramki pilnowanej przez Grzegorza Dębskiego. Moment wcześniej dwójkową akcję rozegrali Maciej Stróżak i Szymon Szwed, który wycofał piłkę w okolicę 16 metra, skąd bez zastanowienia uderzył nowy nabytek Babiej Góry.

Po niecałych trzech minutach spotkania suszanie ponownie musieli gonić wynik. Na listę strzelców wpisał się Szymon Marcela, który dołączył zimą do Fabloka z Górnika Jaworzno. Po lekko ponad pół godzinie gry wynik spotkania po raz czwarty uległ zmianie. Wyrównanie padło po dobrze znanym scenariuszu Babiej Góry, gdzie głównym wykonawcą jest wyróżniający się wzrostem Robert Starowicz. Głowę doświadczonego napastnika odnalazł dośrodkowaniem z rzutu rożnego Stróżak.

Reklama

Po zmianie stron skuteczniejsi w szukaniu okazji do podwyższenia byli już tylko podopieczni Krzysztofa Wądrzyka. W 58. minucie boiskowym doświadczeniem wykazał się Beniamin Łuczak, który w momencie pomysłowego strzału Stróżaka z rzutu wolnego wbiegł w pole karne, wyprzedzając reakcję obrońców Chrzanowa po trafieniu piłki w słupek. Dobitka była formalnością niczym rzuty karne Roberta Lewandowskiego za czasów grania w Bayernie.

O ostatni bramkowy akcent sobotniego starcia zadbał duet w składzie Kamil Bielarz – Stróżak. Dla pierwszego z nich był to powrót do składy Babiej Góry po prawie pięciu latach.  Po zespołowej akcji przejął inicjatywę wejściem w pole karne, gdzie po minięciu dwóch rywali posłał podanie do niepilnowanego Stróżaka. Najskuteczniejszemu w poprzednich sezonach zawodnikowi suszan pozostało już tylko dopisać sobie siódme trafienie na koncie w obecnej edycji Okręgówki.

Reklama

Warto też odnotować debiut pierwszego Brazylijczyka w historii Babiej Góry - na nieco ponad pół godziny na boisku zameldował się Douglas Venancio Ramos.

Babia Góra na sztucznej murawie w Trzebini skompletowała jedno z kluczowych zwycięstw rundy wiosennej. Po sobotnich porażkach Ciężkowianki, Hejnału i właśnie Fabloku suszanie nie muszą już z niepokojem spoglądać się za siebie. To jednak nie zapas punktowy nad strefą spadkową pozwala myśleć o spokojnym sezonie. W 16. kolejce zespół z Suchej Beskidzkiej pokazał, że dobrze rozegrane stałe fragmenty i czekanie na błędy rywala nie będą jedynym pomysłem na zmianę wyniku. Bez względu na szczebel ligowy są to cechy drużyn, które nie myślą tylko o przetrwaniu.

Reklama

Autorem relacji ze spotkania Babiej Góry jest Tomasz Mielczarek

Fablok Chrzanów – Babia Góra Sucha Beskidzka 2:4 (2:2)

Gole dla Fabloka: Żbik, Marcela

Gole dla Babiej Góry: Oleksy, Starowicz, Łuczak, Stróżak

Składy:

Fablok: Dębski - Lasik, Kadłuczka, Grudziński, Ruczyński, Jochymek, Lickiewicz, Wawak, Brzezoń, Marcela, Żbik.

Babia Góra: G. Steczek - Szarlej (90' Kociołek), Żmuda, Janiczak (80' Kadela), Baziński (58' Wójtowicz), Łuczak, Siwiec (80' Gołuszka), Szwed (58' Douglas), Stróżak, Oleksy, Starowicz (58' Bielarz).

Reklama

RELACJA ZE SPOTKANIA NAROŻE JUSZCZYN - BRZEZINA OSIEK W NIEDZIELĘ - ZAPRASZAMY!

Zdarza się

Piłka nożna to gra błędów. Najciekawszym stwierdzeniem jest chyba "niepotrzebnie stracona bramka". Nic innego nie ciśnie się na usta, gdy zobaczy się sytuacje z 74. minuty, po której Jakub Zaremba pokonał Marcina Kopra. Poprzedziła ją sekwencja złych wyborów Naroża - w drugiej połowie piłkarze z Juszczyna nie byli tak agresywni, nie przeszkadzali w odbiorze piłki Brzezinie na jej połowie i można powiedzieć, nieszczęście gotowe. Dalekie zagranie od Patryka Drabika, któremu nie przeszkodził w żaden sposób Nikodem Derek, najpierw niepotrzebnie do środka zagrał Michał Marek (a wokół niego nie było żadnego zawodnika gości), potem Rafał Drobny również głową zbił piłkę w kierunku linii końcowej. Koper postanowił za nią ruszyć, żeby goście nie mieli rzutu rożnego. Niefortunna interwencja, piłkę wyłuskuje Zaremba i Brzezina strzela gola.

Reklama

Ten mecz mógł się jednak inaczej potoczyć. Spodziewaliśmy się oczywiście, jeżeli niedużej ilości bramek, to chociaż wielu okazji. Pod tym względem, mecz zawiódł. Brzezina i Naroże posiadają na tyle doświadczonych zawodników, że wiedzą, jak bronić dostępu do swojej bramki. Boisko w Lachowicach nie służy też do przeprowadzania akcji po 

Zaczęło się jednak obiecująco - już w 1. minucie bliski przecięcia dośrodkowania z lewej strony był bardzo aktywny tego dnia napastnik Brzeziny Patryk Senkowski. W odpowiedzi na strzał z dystansu zdecydował się Marcel Stawicki i po raz pierwszy w tym meczu musiał interweniować bramkarz gości Michał Majda.

Reklama

Jeszcze lepszą okazję w 13. minucie miał Radosław Antolak, lecz jego strzał odbił do boku golkiper Brzeziny.

Goście próbowali uderzeń z dystansu, lecz piłka po strzale kapitana Tomasza Dubiela przeszła nad poprzeczką. Pierwszy celny strzał Brzeziny to próba Jakuba Płonki, po szybko rozegranym rzucie wolnym.Koper był jednak na posterunku.

Najładniejsza akcja Naroża miała miejsce w 18. minucie. O piłkę powalczył Paweł Romaniak, który zagrał do Piotra Kardasia. Pomocnik Naroża zauważył jeszcze lepiej ustawionego Daniela Świdra, który oddał płaski strzał w dalszy róg bramki Brzeziny. Z kłopotami, ale Majda wyszedł z tej sytuacji obronną ręką.

Reklama

Było o najładniejszej akcji Naroża, teraz będzie o największej kontrowersji tego spotkania. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Dubiela do bramki Naroża trafił Wojciech Mrowiec. Radość zawodników Brzeziny nie trwała długo, bo sędzia dopatrzył się faulu Senkowskiego na Koprze. Na gorąco nie mógł się pogodzić z taką decyzją trener Łukasz Szczepaniak, który po zakończeniu meczu udzielił nam wywiadu i podsumował tę sytuację tak.

- Po rozmowie w przerwie z sędzią, który oglądał zapis z waszej kamery, faktycznie był tam faul naszego napastnika na bramkarzu Naroża - przyznał Szczepaniak.

Reklama

Z jednej strony fajnie, że nasza relacja może prowadzić do czegoś dobrego. Z drugiej, to ciekawe co by powiedział teraz trener Szczepaniak, gdyby sam oglądnął powtórkę tej sytuacji. Podejrzewam, że nie byłby już tak wyrozumiały.

Na stadionie w Lachowicach zatem wciąż nie oglądaliśmy goli. Mogło się to zmienić w 22. minucie, gdy po dośrodkowaniu Dubiela do strzału głową doszedł Mrowiec. Piłka poszybowała nad poprzeczką Naroża. Warto dodać, że Brzezina Osiek w przerwie zimowej przebywała na kilkudniowym zgrupowaniu w Czarnym Dunajcu i tam m.in. szlifowała rozwiązania ze stałych fragmentów gry. w Na boisku w Lachowicach mogliśmy się przekonać, że całkiem nieźle im ta sztuka piłkarskiego rzemiosła wychodzi.

Reklama

Do końca pierwszej połowy niewiele się na boisku działo. Można odnotować aktywność Pawła Romaniaka, który w swoim stylu szarpał za dwóch, trzech, lecz brakowało mu wsparcia kolegów, gdy zostawał osaczony przez kilku rywali. Kiedy już jednak doszedł do pozycji strzeleckiej w 41. minucie, to nie trafił w światło bramki.

W drugiej połowie Naroże nie grało już tak agresywnie i w pewnym momencie piłkarze gości nie byli "nękani" na własnej połowie i mogli na niej swobodnie rozgrywać piłkę. Sygnał, że coś jest nie tak, dali piłkarze z Brzeziny w 50. minucie, gdy dwukrotnie na bramkę Kopra uderzali Damian Romanek i Dubiel.

Owszem, Naroże starało się, gościło na połowie rywala, piłka znajdowała się w szesnastce Majdy, lecz zagrożenia bramkowego nie można było odnotować. Jak się nie gra najlepiej, to się szuka sposobu. Sędzia jednak uznawał, że pady w polu karnym zawodników Naroża nie były faulami i piłkarze z Juszczyna nie mieli rzutu/rzutów karnych.

W 78. minucie mógł mecz zamknąć Zaremba, który po dośrodkowaniu z prawej strony Senkowskiego nie trafił czysto z bliskiej odległości w piłkę. Sytuacja ta mogła się szybko zemścić, bo na strzał z dystansu zdecydował się debiutujący w barwach Naroża, Igor Kulka. Majda jednak wyszedł z tej sytuacji obronną ręką.

Naroże do końca walczyło o doprowadzenie do wyrównania. W polu karnym Brzeziny gościł i Koper - zresztą po jednym z dośrodkowań był bliski sięgnięcia piłki głową. Ale byłaby to historia, gdyby wtedy doprowadził do remisu. Ale nie doprowadził.

Brzezina zdobywa kolejne punkty na Narożu. W rundzie jesiennej w Osieku gospodarze wygrali 4:2, a siegając dalej w statystyki - w sezonie 2017/208 Brzezina także dwukrotnie sięgała po trzy punkty w dwumeczu z druzyną z Juszczyna.

W pomeczowym wywiadzie trener Marcin Ferek nie robił tragedii z powodu porażki. I słusznie. Do końca sezonu jeszcze daleko, a ścisk w czołówce tabeli zapowiada się być i do końca rozgrywek (lider awansuje do piątej ligi, wicelider zagra w barażu).

Naroże Juszczyn - Brzezina Osiek 0:1 (0:0)

Gol dla Brzeziny: Zaremba.

Czerwona kartka: Majcherek (Brzezina).

Składy:

Naroże: Koper - Grzechynka, R. Drobny, Marek, Stawicki, M. Kuszyk (69' Derek), S. Kuszyk, Kardaś (69' Kulka), Antolak (74' K. Kwaśniewski), Romaniak, Świder (74' M. Drobny).

Brzezina: Majda - Majcherek, Kabara, Bernaś (69' Merta), Mrowiec, Romanek, Płonka (69' Mydlarz), Drabik, Dubiel (89' Filip, Zaremba, Senkowski (82' Kozioł).

 

STATYSTYKI ZE SPOTKANIA NAROŻE JUSZCZYN - BRZEZINA OSIEK

I POŁOWA:

  NAROŻE JUSZCZYN BRZEZINA OSIEK
STRZAŁY 7 7
STRZAŁY CELNE 4 2
STRZAŁY NIECELNE 3 5
RZUTY ROŻNE 0 3
SPALONE 1 1
FAULE 5 8
Ż. K. / CZ. K. 1/0 3/0

II POŁOWA:

  NAROŻE JUSZCZYN BRZEZINA OSIEK
STRZAŁY 4 6
STRZAŁY CELNE 1 3
STRZAŁY NIECELNE 3 3
RZUTY ROŻNE 1 0
SPALONE 0 4
FAULE 6 14
Ż. K. / CZ. K. 1/0 4/1

CAŁY MECZ:

  NAROŻE JUSZCZYN BRZEZINA OSIEK
STRZAŁY 11 13
STRZAŁY CELNE 5 5
STRZAŁY NIECELNE 6 8
RZUTY ROŻNE 1 3
SPALONE 1 5
FAULE 11 22
Ż. K. / CZ. K. 2/0 7/1

 

Kolejka nr 16
2023-03-18
12:00 Naroże Juszczyn 0  :  1 Brzezina Osiek
13:00 LKS Zgoda Byczyna 4  :  2 Hejnał Kęty
15:00 LKS Żarki 1  :  4 Halniak Targanice
15:00 Victoria 1918 Jaworzno 1  :  0 Ciężkowianka Jaworzno
15:00 LKS Gorzów 1  :  2 LKS Bobrek
15:00 Fablok Chrzanów 2  :  4 Babia Góra Sucha Beskidzka
2023-03-19
11:00 LKS Rajsko   :   Górnik Brzeszcze
14:00 Nadwiślanin Gromiec   :   Skawa Wadowice

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Skawa Wadowice 30 63 65 27
2 Brzezina Osiek 30 62 53 25
3 Halniak Targanice 30 57 82 52
4 LKS Gorzów 30 55 70 37
5 LKS Rajsko 30 51 61 49
6 Victoria 1918 Jaworzno 30 50 59 47
7 Naroże Juszczyn 30 48 60 45
8 LKS Bobrek 29 45 50 45
9 Nadwiślanin Gromiec 30 41 58 53
10 Górnik Brzeszcze 30 41 50 51
11 LKS Zgoda Byczyna 30 35 35 54
12 Babia Góra Sucha Beskidzka 30 34 43 55
13 Hejnał Kęty 29 28 46 70
14 LKS Żarki 30 24 32 54
15 Fablok Chrzanów 30 23 35 82
16 Ciężkowianka Jaworzno 30 12 29 82


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości