W miniony weekend w Lisiej Górze odbyła się kolejna eliminacja rajdów cross country z cyklu Super Rally w której wystartowała załoga Beskidzkie4x4.
Zeszłoroczne zwycięstwo Beskidzkie4x4 w klasie Sport do 150 km napawało optymizmem, start jednak okazał się dość pechowy.
Nowy samochód od początku sezonu sprawiał liczne problemy i tak też stało się tym razem, choć mimo jazdy na „kapciu” przez znaczna część drugiego odcinka specjalnego i kolejna już utratę przedniego napędu w tym sezonie panowie po pierwszym dniu plasowali się na drugiej pozycji w klasie.
Brak przedniego napędu powodował, że w drugim dniu załoga Beskidzkie4x4 traciła cenne sekundy szczególnie przy wyjściu z zakrętów, więc jedynym sposobem na utrzymanie lokaty była bardzo szybka jazda na prostych. Niestety na jednej z prostych na tzw. hopach okazało się, że jest za szybko – udało się przejść dwie, ale na trzeciej podbiło tył i po kilkunastu metrach w powietrzu samochód dachował przez przednią maskę. Solidne zabezpieczenia w postaci klatki bezpieczeństwa, foteli kubełkowych oraz pasów bezpieczeństwa sprawiły że nikomu nic się nie stało.
Niestety samochód nie nadaje się już do kontynuacji jazdy w tym sezonie i w związku z tym był to ostatni start Beskidzkie4x4 w Super Rally w tym roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze