Okres wakacyjny to wzmożony czas działania oszustów, którzy w zwykłej wydawało się rozmowie telefonicznej potrafią wyłudzić od seniorów znaczne ilości gotówki. Czasem i oszczędności życia.
66-letni mieszkaniec Wadowic padł ofiarą oszustów proponujących inwestowanie w kryptowaluty i przez brak czujności stracił ponad 90 tysięcy złotych! W środę 6 sierpnia na komisariat policji w Wadowicach zgłosił się 66-latek, iż został "naciągnięty" na inwestowanie w kryptowaluty. Przestępcy przekonali go, że może w ten sposób bezpiecznie zainwestować swoje pieniądze i w krótkim czasie zarobi duże pieniądze.
Pokrzywdzony zarejestrował się na stronie internetowej podając swoje imię, nazwisko, adres e-mail i numer telefonu. Po krótkiej chwili na jego telefon komórkowy zadzwonił mężczyzna podający się za konsultanta i poinformował, że może zakupić w korzystnej cenie kryptowaluty. Konsultant ze wschodnim akcentem instruował pokrzywdzonego co ma robić, jakie aplikacje instalować na swoim komputerze. Niestety nic nie wzbudziło jego podejrzeń i mając nadzieję na szybki zysk nieświadomy zagrożenia mężczyzna, wykonywał bez zastanowienia polecenia fałszywego konsultanta, które pozwoliły przestępcom na zdalny dostęp do jego komputera. Przez kilka dni dokonywał przelewów według wskazówek. Minęło kilka dni zanim mężczyzna zorientował się, że został oszukany. Niestety nie było już szans na zablokowanie transakcji i odzyskanie pieniędzy.
Jeszcze więcej, bo aż 400 tysięcy złotych, straciła 58-letnie mieszkanka Chrzanowa. W jej przypadku przestępcy zadziałali "na policjanta" informując, że jej syn miał śmiertelnie potrącić pieszego na przejściu dla pieszych w Krakowie. Podczas rozmowy „policjantka” podawała kobiecie prawdziwe imiona zarówno jej syna oraz synowej. Niewykluczone, że informacje te uzyskała chwilę wcześniej od matki 58 – latki, bowiem to ona początkowo prowadziła rozmowę, zanim telefon przekazała córce.
Oszustka przekazała, iż syn może uniknąć pobytu w więzieniu, jeżeli zostanie wpłacona za niego kaucja. Zmanipulowana kobieta przygotowała gotówkę w ilości ponad136 tysięcy złotych oraz 71 tysięcy euro. Następnie kobieta spakowała pieniądze i przekazała „policjantowi”, który zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, miał po nie przyjechać.
Kiedy poszkodowana zorientowała się, że została oszukana? Gdy skontaktowała się ze swoim synem, który uświadomił ją, że padła ofiarą przestępców. Wcześniej nie była w stanie tego zrobić ponieważ oszustka robiła wszystko, aby angażować ją w rozmowę i pozostanie na linii.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze