Krótka historia
Ostatki swoimi korzeniami sięgają średniowiecza tj. około XII do XIII wieku. W XIX stuleciu Oskar Kolberg (1814 – 1890) etnograf, encyklopedysta, folklorysta, kompozytor w monografii zatytułowanej „Lud; jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka, tańce” ostatki definiował następująco: „ Trzy dni (niedziela, poniedziałek i wtorek), aż do Popielca, Ostatki są znane. Huczna wesołość od innych dni je odróżnia, żarłoczne biesiady, uczty, jak mówiono dawniej, na trzy zbyty, wesołe zabawy, maszkarady, tańce i widowiska, zajmowały czas szalony, a ostatni wtorek był najweselszy”. Zaczynają się w Tłusty Czwartek, a kończą zawsze we wtorek przed Środą Popielcową – oznaczająca początek Wielkiego Postu oraz oczekiwanie na Wielkanoc. Ostatki zwane są również zapustami, mięsopustem, na śląsku to „kozelek”, odpowiednik prawosławnej „maslenicy”. W Polsce nazywany też „śledzikiem”, w Wielkopolsce to tzw. „podkoziołek”. W ostatki urządzane są ostatnie huczne zabawy, bale, biesiady, ale także potańcówki, domowe prywatki przed nadchodzącym postem, okresem wstrzemięźliwości. Moja babcia mawiała: „Tak wyszaleć się, jeść potrawy mięsne do woli i zabawić się przy harmonii, aby później, aż do Wielkanocy zachować wstrzemięźliwość i nie brykać w tym czasie”. Tradycją jest Bal Galicyjski w Krakowie z polonezem, walcem wiedeńskim, krakowiakiem, walczykiem zapoznawczym, belgijką, odessą swing, tangiem argentino i innymi. W Bukowinie Tatrzańskiej odbywa się „Góralski Karnawał”, dzięki któremu tradycja jest wciąż podtrzymywana.
Największym balem karnawałowym jest karnawał w Rio de Janeiro, który rozpoczyna się w ostatni piątek przed Środą Popielcową i trwa przez pięć dni do środy nad ranem. Stanowi barwną paradę przechodzącą ulicami miasta obejmującą bloki karnawałowa o różnej tematyce. Prezentowane są przepiękne pokazy taneczne. Szkoły samby rywalizują ze sobą w grupach. Jedna z dwunastu grup należąca do tzw. Grupy Specjalnej zyskuje miano najlepszej. Po obu stronach alei rozmieszczone są trybuny, które ułatwiają widzom obserwację tancerzy, zwane sambodromami.
Dawne zwyczaje ostatkowe na Podhalu to m.in.:
Pochody zapustne grup przebierańców wędrujące przez wsie. Wśród postaci spotkać można było m.in.: niedźwiedzia – symbol siły i płodności, konia, bociana, cygana, żandarma, „dziada”, „babę”. Odwiedzali oni domy życząc gospodarzom zdrowia, wszelkiej pomyślności, a w zamian otrzymywali poczęstunek lub datki.
Huczne zabawy przy muzyce skrzypiec, klarnetów, bębnów, harmonii od soboty poprzedzającej Środę Popielcową do wtorku przed Środą Popielcową.
Tłuste jedzenie – mięsopust, czyli pożegnanie mięsa, gdyż ostatnie dni zgodnie z tradycją trzeba było spędzić na jedzeniu tłustych, obfitych potraw takich jak: mięsa, kiełbasy, pasztety, pączki, faworki, racuchy i inne.
Kłoda popielcowa polegała na wleczeniu kłody drewna lub jej udawaniu przez przebierańców, jako swoista kara dla osób młodych, które nie zawarły związku małżeńskiego w zakończonym karnawale.
Grzebanie basa, czyli symboliczne pożegnanie instrumentu muzycznego – basów, co oznaczało koniec muzyki i hucznych zabaw na czas postu.
Kuligi – intensywna zabawa ostatkowa połączona była z kuligami, nazywana również „kusym wtorkiem”, po którym rozpoczynał się Wielki Post.
Wyścigi par na saniach, przy czym saniami powoził kumoter – rodowity góral, u jego boku zasiadała też rodowita góralka, zwana „babą”. Ubrani byli w tradycyjny strój góralski. W zawodach liczył się czas. W 2017 roku wpisano je na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego.
Zaznaczyć należy, iż dawne zwyczaje kultywowane są na Podhalu również dzisiaj w takiej samej lub w podobnej formie.
Kazimierz Surzyn
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze