Jak udało nam się ustalić na terenie powiatu wadowickiego odnaleziono ciało policjanta z suskiej komendy, który dziś miał udać się na szkolenie do Krakowa, ale słuch po nim zaginął.
--------
AKTUALIZACJA 25 czerwca godz. 6:00
--------
Z informacji uzyskanych od rzecznika Powiatowej Komendy Policji w Suchej Beskidzkiej, asp. sztabowy Anny Gąsiorek-Rezler: "mężczyzna został znaleziony w samochodzie, na drodze przy wjeździe do masywu leśnego w powiecie wadowickim. Wszystko wskazuje na to, że było to samobójstwo. Trwają w tej chwili czynności operacyjno-śledcze (policja, prokurator) w tej sprawie."
--------
AKTUALIZACJA 25 czerwca, godz. 5:00
---------
W Stanisławiu Górnym odnaleziono ciało policjanta z suskiej komendy, który dziś miał udać się na szkolenie do Krakowa, ale słuch po nim zaginął. W niedzielę (24.06) po południu policjant z komendy w Suchej Beskidzkiej pobrał służbowy samochód, broń i wyjechał z jednostki. Miał udać się na szkolenie do Krakowa. Na miejsce szkolenia jednak nie dotarł. Przestał nawiązywać kontakt z oficerem dyżurnym, a telefon stał się nieaktywny. Podniesiono alarm i rozpoczęto jego poszukiwania, które nie przyniosły szczęśliwego finału. W okolicach Stanisławia Górnego znaleziono samochód policyjny, w którym odkryto ciało z raną strzałową głowy.
Sprawę śmierci 34-letniego policjanta prowadzi prokuratura. Wszystko wskazuje na samobójstwo mundurowego.
-------
Krótko po południu policjant pobrał służbowy samochód, broń i wyjechał z jednostki. Przestał nawiązywać kontakt z oficerem dyżurnym, a telefon stał się nieaktywny. Podniesiono alarm i rozpoczęto jego poszukiwania, które nie przyniosły szczęśliwego finału. Na miejscu gdzie znaleziono ciało swoje czynności prowadzi prokurator.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze