Lockdown, który miał obowiązywać do 9 kwietnia został dziś drugi raz przedłużony. Obostrzenia będą obowiązywały minimum do 25 kwietnia, a w innych przypadkach co najmniej do 4 maja.
Podczas konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski podkreślił, że szczyt trzeciej fali zakażeń koronawirusem jest już za nami. Tyle tylko, że teraz zakażone podczas niej osoby, które ciężko przechodzą COVID-19 przebywają jeszcze w szpitalach. Dopiero dziś zaobserwowano zmniejszenie się ilości hospitalizacji. Obecnie w całym kraju zajętych są 34 tys. łóżka covidowe, co powoduje, że 12 tys. pozostaje wolnych. Dostępnych jest 1 tys. z 4,5 tys. respiratorów.
Choć trzecia fala koronafirusa opada, a sytuacja w szpitalach zaczyna być opanowywana, to rząd nie zdecydował się na odwołanie lockdownu. Do 25 kwietnia pozostaną zamknięte centra handlowe (z wyjątkiem sklepów spożywczych, salonów prasowych), salony meblowe i budowlane powyżej 2000 m2, salony urody i fryzjerskie. Utrzymano limit 20 m2 na jedną osobę w obiektach kultu religijnego i sklepach spożywczych o powierzchni powyżej 100 m2 i 15 m2 w sklepach o pow. do 100 m2.
Hotele i inne obiekty noclegowe mają pozostać zamknięte do 4 maja. Nadal działalności nie mogą wznowić restauracje (z wyjątkiem serwowania dań na wynos).
Uczniowie nadal mają uczyć się zdalnie. Od poniedziałku otwarte zostaną jedynie przedszkola i żłobki. Ulgę poczują jedynie uprawiający sport, ale wyłącznie ten na świeżym powietrzu. Dozwolone będzie zatem rozgrywanie meczów piłkarskich, czy też gra w tenisa ziemnego. W przypadku pozostałych dyscyplin dozwolone jest jedynie uprawianie sportu przez dzieci i młodzież zrzeszoną w klubach sportowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przecież to ściema