Reklama


Obchody 40. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego w Suchej Beskidzkiej

16/12/2021 02:24

Suskie Koło Ruchu Narodowego (RN) wraz z Prezesem Okręgu Małopolskiego RN Bartoszem Wilczyńskim i Członkami Zarządu Okręgu Małopolskiego RN oraz z kolegami z Wadowickiego Koła RN oddali hołd bohaterom stanu wojennego, którzy przeciwstawili się komunistom. Podczas Mszy Św. za Ojczyznę, która odbyła się w intencji Ojczyzny w Parafii pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Suchej Beskidzkiej. Po mszy został złożony wieniec pod tablicą pamiątkową ks. Jerzego Popiełuszki upamiętniający wprowadzenie stanu wojennego 40 lat temu - 13 grudnia 1981 r. Kończąc obchody Prezes Okręgu Bartosz Wilczyński i Prezes Suskiego Koła Kinga Maciejowska wspomnieli historię stanu wojennego i podkreślili konieczność krzewienia postaw patriotycznych, poprzez oddawanie należnego szacunku bohaterom walki o niepodległość naszej Ojczyzny i podtrzymywania pamięci o wydarzeniach m. in. z czasu reżimu komunistycznego.


Nie możemy zapomnieć o bohaterach stanu wojennego, którzy za swoje poświęcenie zapłacili najwyższą cenę. Naszym obowiązkiem jest oddać hołd tym, którzy ten czas okupili śmiercią.
Szacuje się, że w okresie od 13 grudnia 1981 roku do 22 lipca 1983 roku w wyniku bezpośrednich i pośrednich działań władz zginęło kilkaset osób. Liczba ofiar znanych z imienia i nazwiska waha się około pięćdziesięciu.

Reklama


Józef Czekalski, Józef Giza, Joachim Gnida, Ryszard Gzik, Bogumił Kupczak, Andrzej Pełka, Jan Stawisiński, Zbigniew Wilk, Zenon Zając – górnicy zastrzeleni przez ZOMO podczas pacyfikacji KWK „Wujek” 16 grudnia 1981 roku. Najmłodszy z nich miał 20 lat.
Najkrwawszym atramentem zapisał się w historii 16 grudnia 1981 roku. Wtedy to doszło do bestialskiej pacyfikacji strajku w KWK „Wujek”. ZOMO nie potrafiło poradzić sobie z górnikami protestującymi przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego. Zdecydowano się na użycie broni. Zginęło 9 osób, 21 zostało rannych.
Michał Adamowicz, Mieczysław Poźniak, Andrzej Trajkowski, Kazimierz Michalczyk, Stanisław Raczek, Piotr Sadowski – zginęli podczas ogólnokrajowych demonstracji 31 sierpnia 1982 roku.


Do dzisiaj lista ofiar śmiertelnych stanu wojennego nie jest zamknięta, a większość z nich pozostaje anonimowa. Z pewnością nigdy nie poznamy wszystkich nazwisk, które powinny się na takiej liście znaleźć. Zabójcy, z wyjątkiem tych sądzonych w najbardziej nagłośnionych sprawach – KWK „Wujek” czy Grzegorza Przemyka – pozostają na wolności i nie są niepokojeni przez Temidę.

Reklama


Tragiczny bilans stanu wojennego nie kończy się jednak na 22.07.1983 r. gdyż 19.10.1984 roku został zamordowany ks. Jerzy Popiełuszko – kapelan „Solidarności”, skromny kapłan z warszawskiego Żoliborza – stał się symbolem stanu wojennego, który poniósł męczeńską śmierć z rąk funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. Ks. Popiełuszko, obecnie błogosławiony Kościoła katolickiego, był najbardziej znanym z księży prowadzących msze za ojczyznę. Przez komunistów oceniany był jako ich nieprzejednany przeciwnik, a jego kazania w kościele św. Stanisława Kostki regularnie gromadziły rzesze wiernych.


Jerzy Popiełuszko nie był jednym księdzem, który zginął w latach osiemdziesiątych w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach. Podobny los spotkał innych duchownych: Stanisława Suchowolca, Stefana Niedzielaka i Sylwestra Zycha. Wszyscy wymienieni zostali zamordowani w 1989 r. (ks. Suchowolec i ks. Niedzielak w styczniu, natomiast ks. Sylwester Zych w lipcu), wszyscy byli też związani z opozycją demokratyczną i wspierali działaczy niepodległościowych. Przed śmiercią byli też wielokrotnie zastraszani przez esbeków. Dziś należy wciąż pamiętać o tragicznej ofierze ks. Popiełuszki i innych duchownych. Szczególnie, że zginęli oni walcząc o wolną Polskę.

Reklama


13 grudnia 1981 roku. Czołgi na ulicach, ograniczenie wolności jednostki, ogromne represje.
To wszystko zarysowuje bardzo szary i smutny obraz ówczesnej Polski – wysoce nieprzyjazny dla obywateli, hamujący dążenia do solidarnościowej wolności. Jednak stan wojenny to przede wszystkim szczególna ofiara społeczeństwa polskiego złożona na ołtarzu niepodległości.
Decyzją WRON-u z 13 grudnia 1981 roku doszło do zawieszenia wolnych związków zawodowych, a wraz z nimi Solidarności. MO i SB rozpoczęły skrojoną na szeroką skalę akcję skierowaną przeciw opozycji. Internowanych zostało blisko 10 000 ludzi, wiele osób trafiło na posterunki milicji, gdzie były brutalnie przesłuchiwane, bite i szykanowane. Takie prześladowania trwały przez cały stan wojenny. W ich wyniku, pośrednio i bezpośrednio, śmierć poniosło co najmniej 13 osób. Najsłynniejszym przypadkiem pobicia przez MO jest głośna sprawa Grzegorza Przemyka. 12 maja 1983 roku na starówce w Warszawie świętował on wraz z kolegami zdanie matury. Tam został zatrzymany przez MO i przewieziony na komisariat przy ul. Jezuickiej, gdzie go brutalnie pobito. Zmarł 14 maja w wyniku odniesionych obrażeń. Kilka dni wcześniej nieznani sprawcy pobili matkę Przemyka – Barbarę Sadowską.

17 grudnia zaczęto tłumić manifestacje uliczne. Do największych starć z wojskiem i milicją doszło w Gdańsku, Poznaniu i Krakowie. Zabito jedną osobę, dwie inne zostały ranne. Jednak najtragiczniej zakończyły się demonstracje w drugą rocznicę podpisania porozumień sierpniowych – 31 sierpnia 1982 roku. Działająca w podziemiu Solidarność zorganizowała masowe manifestacje, wyprowadzając tysiące ludzi na ulicę. Strajkowano we wszystkich większych miastach w Polsce. W Lubinie, Kielcach, Wrocławiu i Gdańsku doszło do zamieszek i walk ulicznych z milicją. Zginęło 6 osób (3 w samym Lubinie), wiele odniosło obrażenia.

Reklama


Ostrze represji skierowane było przede wszystkim przeciwko działaczom Solidarności. Ci najbardziej znani i niebezpieczni dla władzy zostali internowani już pierwszego dnia. Reszta była bacznie obserwowana przez SB, a w razie potrzeby aresztowana i przesłuchiwana. Część z nich nigdy nie wróciła do domu. Ryszard Kowalski, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w Hucie Katowice, zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach 7 lutego 1983 roku. Jego ciało wyłowiono z rzeki 31 marca. Ryszard Larysz ,przewodniczący NSZZ „Solidarność” w zakładach Elwiro, zmarł 7 marca 1983 roku, po kolejnej wizycie na posterunku MO. 30 kwietnia 1983 roku z rzeki wyłowiono ciało Bogusława Poboraczyńskiego, działacza NSZZ ”Solidarność”.


Synku, kto Cię zastrzelił?
Jak to się wszystko stało?
W kopalni nie powiedzieli,
Chociaż chodziłam, pytałam...
Sąsiadki wpadną na chwilę,
posiedzą, trochę popłaczą-
Synku, gdybym tam była...
Za co?

Reklama


(Anonim) ze zbioru Poezja stanu wojennego, Londyn 1982.
https://histmag.org/In-memoriam.-Ofiary-stanu-wojennego-830
https://histmag.org/Smierc-ks.-Jerzego-Popieluszki-5993

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama