Suskie Koło Ruchu Narodowego (RN) wraz z Prezesem Okręgu Małopolskiego RN Bartoszem Wilczyńskim i Członkami Zarządu Okręgu Małopolskiego RN oraz z kolegami z Wadowickiego Koła RN oddali hołd bohaterom stanu wojennego, którzy przeciwstawili się komunistom. Podczas Mszy Św. za Ojczyznę, która odbyła się w intencji Ojczyzny w Parafii pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Suchej Beskidzkiej. Po mszy został złożony wieniec pod tablicą pamiątkową ks. Jerzego Popiełuszki upamiętniający wprowadzenie stanu wojennego 40 lat temu - 13 grudnia 1981 r. Kończąc obchody Prezes Okręgu Bartosz Wilczyński i Prezes Suskiego Koła Kinga Maciejowska wspomnieli historię stanu wojennego i podkreślili konieczność krzewienia postaw patriotycznych, poprzez oddawanie należnego szacunku bohaterom walki o niepodległość naszej Ojczyzny i podtrzymywania pamięci o wydarzeniach m. in. z czasu reżimu komunistycznego.
Nie możemy zapomnieć o bohaterach stanu wojennego, którzy za swoje poświęcenie zapłacili najwyższą cenę. Naszym obowiązkiem jest oddać hołd tym, którzy ten czas okupili śmiercią.
Szacuje się, że w okresie od 13 grudnia 1981 roku do 22 lipca 1983 roku w wyniku bezpośrednich i pośrednich działań władz zginęło kilkaset osób. Liczba ofiar znanych z imienia i nazwiska waha się około pięćdziesięciu.
Józef Czekalski, Józef Giza, Joachim Gnida, Ryszard Gzik, Bogumił Kupczak, Andrzej Pełka, Jan Stawisiński, Zbigniew Wilk, Zenon Zając – górnicy zastrzeleni przez ZOMO podczas pacyfikacji KWK „Wujek” 16 grudnia 1981 roku. Najmłodszy z nich miał 20 lat.
Najkrwawszym atramentem zapisał się w historii 16 grudnia 1981 roku. Wtedy to doszło do bestialskiej pacyfikacji strajku w KWK „Wujek”. ZOMO nie potrafiło poradzić sobie z górnikami protestującymi przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego. Zdecydowano się na użycie broni. Zginęło 9 osób, 21 zostało rannych.
Michał Adamowicz, Mieczysław Poźniak, Andrzej Trajkowski, Kazimierz Michalczyk, Stanisław Raczek, Piotr Sadowski – zginęli podczas ogólnokrajowych demonstracji 31 sierpnia 1982 roku.
Do dzisiaj lista ofiar śmiertelnych stanu wojennego nie jest zamknięta, a większość z nich pozostaje anonimowa. Z pewnością nigdy nie poznamy wszystkich nazwisk, które powinny się na takiej liście znaleźć. Zabójcy, z wyjątkiem tych sądzonych w najbardziej nagłośnionych sprawach – KWK „Wujek” czy Grzegorza Przemyka – pozostają na wolności i nie są niepokojeni przez Temidę.
Tragiczny bilans stanu wojennego nie kończy się jednak na 22.07.1983 r. gdyż 19.10.1984 roku został zamordowany ks. Jerzy Popiełuszko – kapelan „Solidarności”, skromny kapłan z warszawskiego Żoliborza – stał się symbolem stanu wojennego, który poniósł męczeńską śmierć z rąk funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. Ks. Popiełuszko, obecnie błogosławiony Kościoła katolickiego, był najbardziej znanym z księży prowadzących msze za ojczyznę. Przez komunistów oceniany był jako ich nieprzejednany przeciwnik, a jego kazania w kościele św. Stanisława Kostki regularnie gromadziły rzesze wiernych.
Jerzy Popiełuszko nie był jednym księdzem, który zginął w latach osiemdziesiątych w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach. Podobny los spotkał innych duchownych: Stanisława Suchowolca, Stefana Niedzielaka i Sylwestra Zycha. Wszyscy wymienieni zostali zamordowani w 1989 r. (ks. Suchowolec i ks. Niedzielak w styczniu, natomiast ks. Sylwester Zych w lipcu), wszyscy byli też związani z opozycją demokratyczną i wspierali działaczy niepodległościowych. Przed śmiercią byli też wielokrotnie zastraszani przez esbeków. Dziś należy wciąż pamiętać o tragicznej ofierze ks. Popiełuszki i innych duchownych. Szczególnie, że zginęli oni walcząc o wolną Polskę.
13 grudnia 1981 roku. Czołgi na ulicach, ograniczenie wolności jednostki, ogromne represje.
To wszystko zarysowuje bardzo szary i smutny obraz ówczesnej Polski – wysoce nieprzyjazny dla obywateli, hamujący dążenia do solidarnościowej wolności. Jednak stan wojenny to przede wszystkim szczególna ofiara społeczeństwa polskiego złożona na ołtarzu niepodległości.
Decyzją WRON-u z 13 grudnia 1981 roku doszło do zawieszenia wolnych związków zawodowych, a wraz z nimi Solidarności. MO i SB rozpoczęły skrojoną na szeroką skalę akcję skierowaną przeciw opozycji. Internowanych zostało blisko 10 000 ludzi, wiele osób trafiło na posterunki milicji, gdzie były brutalnie przesłuchiwane, bite i szykanowane. Takie prześladowania trwały przez cały stan wojenny. W ich wyniku, pośrednio i bezpośrednio, śmierć poniosło co najmniej 13 osób. Najsłynniejszym przypadkiem pobicia przez MO jest głośna sprawa Grzegorza Przemyka. 12 maja 1983 roku na starówce w Warszawie świętował on wraz z kolegami zdanie matury. Tam został zatrzymany przez MO i przewieziony na komisariat przy ul. Jezuickiej, gdzie go brutalnie pobito. Zmarł 14 maja w wyniku odniesionych obrażeń. Kilka dni wcześniej nieznani sprawcy pobili matkę Przemyka – Barbarę Sadowską.
17 grudnia zaczęto tłumić manifestacje uliczne. Do największych starć z wojskiem i milicją doszło w Gdańsku, Poznaniu i Krakowie. Zabito jedną osobę, dwie inne zostały ranne. Jednak najtragiczniej zakończyły się demonstracje w drugą rocznicę podpisania porozumień sierpniowych – 31 sierpnia 1982 roku. Działająca w podziemiu Solidarność zorganizowała masowe manifestacje, wyprowadzając tysiące ludzi na ulicę. Strajkowano we wszystkich większych miastach w Polsce. W Lubinie, Kielcach, Wrocławiu i Gdańsku doszło do zamieszek i walk ulicznych z milicją. Zginęło 6 osób (3 w samym Lubinie), wiele odniosło obrażenia.
Ostrze represji skierowane było przede wszystkim przeciwko działaczom Solidarności. Ci najbardziej znani i niebezpieczni dla władzy zostali internowani już pierwszego dnia. Reszta była bacznie obserwowana przez SB, a w razie potrzeby aresztowana i przesłuchiwana. Część z nich nigdy nie wróciła do domu. Ryszard Kowalski, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w Hucie Katowice, zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach 7 lutego 1983 roku. Jego ciało wyłowiono z rzeki 31 marca. Ryszard Larysz ,przewodniczący NSZZ „Solidarność” w zakładach Elwiro, zmarł 7 marca 1983 roku, po kolejnej wizycie na posterunku MO. 30 kwietnia 1983 roku z rzeki wyłowiono ciało Bogusława Poboraczyńskiego, działacza NSZZ ”Solidarność”.
Synku, kto Cię zastrzelił?
Jak to się wszystko stało?
W kopalni nie powiedzieli,
Chociaż chodziłam, pytałam...
Sąsiadki wpadną na chwilę,
posiedzą, trochę popłaczą-
Synku, gdybym tam była...
Za co?
(Anonim) ze zbioru Poezja stanu wojennego, Londyn 1982.
https://histmag.org/In-memoriam.-Ofiary-stanu-wojennego-830
https://histmag.org/Smierc-ks.-Jerzego-Popieluszki-5993
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze