Miniona noc na drogach powiatu była dla policjantów pracowita, a dla kilku kierowców… pouczająca. Funkcjonariusze zatrzymali aż pięć osób, które najwyraźniej uznały, że znaki i ograniczenia prędkości są jedynie sugestią. Rzeczywistość szybko sprowadziła ich jednak na ziemię.
Kontrole prędkości zakończyły się odebraniem praw jazdy na trzy miesiące. W Łętowni 61-letni kierowca forda pędził 116 km/h w miejscu, gdzie zdecydowanie nie było na to przestrzeni. W Jordanowie 20-latek w volvo osiągnął dokładnie tę samą prędkość, pokazując, że fantazja za kierownicą nie zna wieku.
Jeszcze szybciej było w Makowie Podhalańskim. Tam 19-letni kierowca volkswagena jechał 123 km/h, a jego rówieśnik w BMW – 119 km/h. Rekordów wprawdzie nie pobili, ale skutecznie „zaparkowali” swoje prawa jazdy w policyjnych aktach. Szczególną uwagę zwraca przypadek 18-letniego kierowcy dacii, który mając zaledwie trzy miesiące prawo jazdy, rozpędził się do 101 km/h. Nauka jazdy jeszcze na świeżo, a już tak poważna lekcja odpowiedzialności.
Policjanci przypominają, że nadmierna prędkość to wciąż jedna z głównych przyczyn wypadków. Chwila brawury może kosztować znacznie więcej niż tylko mandat czy utratę dokumentu. Tym razem skończyło się na konsekwencjach administracyjnych, ale następnym razem stawką może być zdrowie lub życie – swoje i innych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze