Likwidacja placówek dla osób nietrzeźwych miała rozwiązać problemy. Dziś przeciąża szpitale i zwiększa chaos na oddziałach ratunkowych.
Szpitalne Oddziały Ratunkowe coraz częściej przypominają miejsca gaszenia systemowego pożaru. Lekarze i ratownicy zamiast skupiać się wyłącznie na pacjentach w stanie zagrożenia życia muszą zajmować się osobami pod wpływem alkoholu i innych substancji psychoaktywnych. Posłowie alarmują, że po likwidacji wielu izb wytrzeźwień ciężar opieki nad nietrzeźwymi został przerzucony na SOR-y, izby przyjęć oraz policję. Efekt to coraz większy chaos organizacyjny, wydłużające się kolejki i rosnąca frustracja personelu medycznego.
Skala problemu jest ogromna. W Polsce działa obecnie jedynie 27 izb wytrzeźwień. W 2024 roku umieszczono w nich ponad 118 tysięcy osób, a kolejne 58 tysięcy trafiło do policyjnych pomieszczeń dla zatrzymanych. W wielu miejscach kraju takich placówek po prostu nie ma, dlatego osoby nietrzeźwe trafiają do szpitali.
– W praktyce oznacza to, że w wielu miejscach ciężar opieki nad osobami pod wpływem alkoholu lub innych substancji przejmują policja, izby przyjęć i SOR-y – informuje Władysław Kurowski, poseł z naszego regionu.
Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że problem jest poważny i od dłuższego czasu analizowany.
– Podkreślenia wymaga, że nie wszystkie osoby znajdujące się w stanie nietrzeźwości wymagają udzielenia świadczeń zdrowotnych lub opiekuńczych – mówi Katarzyna Kacperczyk z Ministerstwa Zdrowia.
Ministerstwo zaznacza jednocześnie, że izby wytrzeźwień nadal pełnią ważną rolę w systemie bezpieczeństwa i ochrony zdrowia. Resort prowadzi analizy dotyczące ich funkcjonowania i dostępności, a temat był przedmiotem rozmów z samorządami, policją oraz przedstawicielami izb wytrzeźwień.
– Izby wytrzeźwień stanowią istotny element tego systemu, łącząc funkcje z zakresu ochrony zdrowia oraz zapewnienia bezpieczeństwa i porządku publicznego – informuje Katarzyna Kacperczyk z Ministerstwa Zdrowia.
Problemem pozostaje również agresja wobec medyków. Obecność osób pod wpływem alkoholu na oddziałach ratunkowych często oznacza zagrożenie dla lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych, ale także dla innych pacjentów oczekujących na pomoc.
Resort zdrowia nie ukrywa, że osoby nietrzeźwe dezorganizują pracę oddziałów ratunkowych i utrudniają prowadzenie diagnostyki.
– Pacjenci znajdujący się pod wpływem alkoholu lub innych substancji odurzających mogą przejawiać zachowania agresywne wobec personelu medycznego, a ich obecność może negatywnie wpływać na poczucie bezpieczeństwa i komfort innych pacjentów – przyznaje przedstawicielka rządu.
Ministerstwo przypomina jednocześnie, że SOR ma obowiązek pomóc każdemu pacjentowi znajdującemu się w stanie zagrożenia zdrowia lub życia, niezależnie od tego, czy jest trzeźwy.
W odpowiedzi na pytania posłów resort wskazuje również, że szpitale mogą tworzyć własne procedury dotyczące postępowania z osobami agresywnymi lub będącymi pod wpływem alkoholu. Mogą też wydzielać specjalne pomieszczenia dla takich pacjentów.
– Zasady postępowania wobec pacjentów znajdujących się pod wpływem alkoholu lub innych substancji odurzających mogą być określane w regulaminach organizacyjnych podmiotów leczniczych oraz w wewnętrznych procedurach szpitalnych – mówi pracownica Ministerstwa Zdrowia.
Resort zapewnia również, że trwają prace nad zmianami dotyczącymi organizacji izb wytrzeźwień. Ministerstwo prowadzi wspólne analizy z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz samorządami.
– Ministerstwo Zdrowia dołoży wszelkich starań w celu poprawy sytuacji dotyczącej organizacji i prowadzenia izb wytrzeźwień – zapewnia Kacperczyk.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze