Od kilku tygodni przed sklepami wielkopowierzchniowymi w różnych miejscowościach powiatu suskiego spotkać można kwestujące osoby. Zarówno ich zachowanie, jak i wiarygodność wzbudza duże niezadowolenie zarówno klientów, jak i właścicieli obiektów.
- Na terenie powiatu suskiego funkcjonuje kilka fundacji i stowarzyszeń, które zajmują się działalnością charytatywną. Wspierają mieszkańców naszego regionu, czyli te najbardziej nam bliskie. Jeszcze nigdy nie widziałam, żeby ich wolontariusze stali pod sklepami. Zbiórki organizują w trakcie wydarzeń kulturalnych i sportowych, a dający datki wiedzą, że na pewno pieniądze trafią do potrzebujących – mówi nam jedna z mieszkanek powiatu suskiego, podkreślając, że jeszcze nigdy nie wrzuciła nawet grosza komuś stojącemu pod sklepem.
Nasza czytelniczka podkreśla, że po prostu nie ma zaufania do tego rodzaju akcji. Tymczasem w ostatnim czasie pod sklepami zarówno w powiecie suskim, jak i w całej Polsce zobaczyć można regularnie wolontariuszy, którzy są wręcz natarczywi. – Klienci mają niekiedy trudności żeby przejść z wózkiem – mówi nam kierownik marketu Intermarche w Suchej Beskidzkiej. Zauważa, że obecne przepisy dotyczący organizacji zbiórek publicznych są tak skonstruowane, że choć wolontariusze stoją na dzierżawionym przez niego terenie, to nie może ich „wyprosić”, gdyż znajdują się w miejscu ogólnodostępnym. – Przywozi ich ktoś rano i odbiera po południu. Stoją tu cały dzień i nachalnie zbierają pieniądze – mówi.
Kierownik suskiego sklepu podkreśla, że nie sam prowadzi, koordynuje liczne działania prospołeczne i wspiera działania organizacji charytatywnych. Jednak zarówno w jego ocenie, jak i większości klientów (zdania wszystkich nie poznamy) zbiórki odbywające się obecnie pod sklepami w całej Polsce są mocno podejrzane. Stąd przed suskim ustawiono nawet tabliczkę z komunikatem: „UWAGA! Podejrzenie oszustwa. Sklep nie jest organizatorem zbiórki”. Wynika to z faktu, że stojący z puszkami są Ukraińcami, reprezentujących dwie fundacje. W obu zarówno prezesem, jak i wiceprezesem są Ukraińcy. Co więcej pierwsza z nich powstała raptem 10 maja 2023 roku, a druga 24 lutego 2022 roku. – Może jedna osoba była z Polski. Nie sposób powiedzieć czy i w jakiej ilości zebrane pieniądze trafiają do dzieci, na które według przekazywanych informacji są te pieniądze zbierane. Niewątpliwie za to podważają wiarygodność uznanych fundacji – mówi nasz rozmówca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze