W Jordanowie dzieją się dziwne rzeczy. Mieszkańcy jednej z bocznych odnóg ulicy Generała Maczka najpierw wystosowali do burmistrza miasta petycję z apelem o remont ich drogi, a w dwa dni później postanowili się z tego wycofać. Nagle doszli bowiem do wniosku, że nie mają żadnych powodów do narzekań, bo ich trakt jest niemalże doskonały. To nic, że błotnisty i nierówny…
Każdej postronnej osobie, która z jakiegoś powodu zapuści się na tę konkretną odnogę ulicy Generała Maczka, włos staje dęba na głowie na myśl o przejeździe lub przejściu całej jej długości. Tylko początkowy odcinek drogi pokryty jest asfaltem, natomiast reszta przypomina górski trakt na uboczu zapomnianej przez Boga i ludzi wioski. Łatwo się na niej przewrócić i pokaleczyć, zwichnąć nogę w kostce albo uszkodzić zawieszenie auta. Kurierzy stanowczo odmawiają wjeżdżania na nią, więc adresaci paczek muszą wychodzić po nie na główną drogę i taszczyć je do domów. Nawet jeśli pakunek zawiera lodówkę czy wannę.
Mieszkańcy od dziesiątek lat apelowali do kolejnych burmistrzów o wyasfaltowanie drogi i w końcu nieco ponad trzy lata temu doczekali się częściowego spełnienia ich prośby. Nawierzchnię bitumiczną wykonano wtedy na początkowym odcinku traktu o długości 126 metrów. Modernizacja tego fragmentu bardzo ucieszyła mieszkańców, ale kiedy pierwsza radość nieco osłabła, zaczęli przypominać władzom miasta o fatalnym stanie reszty drogi.
Do napisania ostatniej petycji skłoniła ich informacja, iż przy trakcie powstaje przedszkole. Mocno ich to zaniepokoiło, bo budowa takiego obiektu, a potem jego użytkowanie, wiążą się ze wzmożonym ruchem. Trakt już teraz z trudem nadaje się do użytku, a przy tym jest zbyt wąski, by wyminęły się na nim dwa samochody, więc zaapelowali do burmistrza Jordanowa o rozbudowę i modernizację drogi, tak aby spełniała wszystkie wymogi bezpieczeństwa, zapewniała mieszkańcom swobodny dojazd do ich posesji i mogła służyć również klientom powstającej placówki. Zażądali między innymi jej poszerzenia, by stała się ulicą dwukierunkową, utworzenia pobocza oraz chodnika ze słupkami i łańcuchami odgradzającymi go od jezdni, doprowadzenia oświetlenia ulicznego.
Petycję sygnowało 21 mieszkańców, po czym 28 stycznia została ona złożona w Urzędzie Miasta. Dzisiaj, w zaledwie dwa dni później, większość z tych osób zdecydowała się wycofać swoje podpisy. Z niewyjaśnionych przyczyn uznali, że są zadowoleni ze stanu drogi i nie widzą powodów do walki o jej modernizację…
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze