Centrum Kultury i Filmu im. Billy'ego Wildera ponownie starannie zadba o fanów kina. Na odważnych widzów czeka w czwartkowe popołudnie i wieczór 236 minut pokazu specjalnego „Pięknej złośnicy” słynnego Jacques’a Rivette’a. To pierwszy tytuł w historii suskiego Kina, którego emisja zostanie przerwana... krótką przerwą! Dotychczasowy rekordzista, „Czas krwawego księżyca” od Martina Scorsese, zostanie pobity o ponad pół godziny.
Malarz Frenhofer mieszka z kochającą żoną w słonecznej posiadłości, w uroczym francuskim regionie Langwedocja-Roussillon. Jego życie to szczęśliwa, spokojna rutyna. Kiedy jednak poznaje piękną i intrygującą Marianne, postanawia wrócić do malowania obrazu porzuconego przed laty. Długie sesje z modelką zamieniają się w psychologiczny pojedynek dwóch silnych osobowości, który zaczyna nadwyrężać małżeństwo artysty. Na oczach widzów rodzi się malarskie arcydzieło – ale za jaką cenę?
Fenomen „Pięknej złośnicy” wśród krytyków filmowych i miłośników dziesiątej muzy nie jest związany wyłącznie z czasem trwania. Film nominowany do Złotej Palmy na festiwalu w Cannes w 1991 roku określany jest jako jeden z największych hołdów, jakie kino złożyło malarstwu. Sama kilkunastominutowa scena, podczas której widać tylko kartkę papieru i dłoń malarza podczas pracy nad obrazem, przeszła do historii kina artystycznego z lat 90-tych. Na ekranie w zmysłowych rolach zobaczymy kultowe nazwiska francuskiej kinematografii: Michela Piccoli, Jane Birkin i Emmanuelle Béart.
Jędrzej Sławnikowski w Pełnej Sali pisał, że „Rivette wymaga od widza cierpliwości i koncentracji, ale w zamian daje mu doświadczenie jedyne w swoim rodzaju – niemal namacalne uczestnictwo w ekranowym procesie twórczym. Piękna złośnica to film monumentalny, ale bardzo intymny, oparty na prostym pomyśle, ale niezwykle złożony i głęboki, wymykający się jakiejkolwiek próbie syntetycznego, zwięzłego opisu”.
Centrum Kultury i Filmu im. Billy'ego Wildera znalazło się na liście renomowanych kin w kraju, które pokażą „Piękną złośnicę” w odrestaurowanej wersji 4K. „Zdecydowaliśmy się na dystrybucję tego filmu dlatego, że jego pokazy były naszym marzeniem i też głęboko wierząc, że w naszym kraju jest wiele osób, których podobny typ kina może zainteresować. Akurat w tym przypadku nie jest to tylko film dla osób zainteresowanych kinem, ale także malarstwem i sztuką. Ten piękny film opowiada bowiem o powstawaniu obrazu. Jednocześnie opowiada o artyście, jego relacji z jego muzą, niezależności kobiety” – tłumaczył decyzję o sprowadzeniu kultowego tytułu na polskie ekrany dystrybutor.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze