Czy na Jeziorze Mucharskim zostanie wprowadzona strefa ciszy? Z takim wnioskiem zwróciło się do władz powiatu wadowickiego Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Nad zasadnością takiego rozwiązania dyskutowano w czwartek (20 stycznia)na sali sesyjnej Starostwa Powiatowego.
Było to pierwsze spotkanie konsultacyjne w sprawie podjęcia przez Radę Powiatu w Wadowicach uchwały wprowadzającej tzw. „strefę ciszy” – zakaz używania jednostek pływających lub niektórych ich rodzajów na zbiorniku wodnym – Świnna Poręba.
Wzięli w nim udział włodarze gmin, na terenie których znajduje się zbiornik a także przedstawiciele różnych instytucji i organizacji związanych z Jeziorem Mucharskim. W dyskusji uczestniczył między innymi kierownik Zbiornika Świnna Poręba Paweł Franczak oraz kierownik Nadzoru Wodnego w Wadowicach Patrycja Kruk.
Rozmawiano o problemach, jakie są obecnie obserwowane na terenie zbiornika. Przede wszystkim o generowaniu nadmiernego hałasu przez skutery wodne czy motorówki. Wspomniano, że strefy ciszy obowiązują na wielu jeziorach w Polsce. Wyznaczane są przez radę powiatu, która w drodze uchwały, ogranicza lub zakazuje używania jednostek pływających lub niektórych ich rodzajów na określonych zbiornikach powierzchniowych wód stojących oraz wodach płynących, jeżeli jest to konieczne do zapewnienia odpowiednich warunków akustycznych na terenach przeznaczonych na cele rekreacyjno-wypoczynkowe.
Wyznaczenie tych obszarów jest wiążące dla planów zagospodarowania przestrzennego. Gminy nie mogą przeznaczyć takich stref pod zabudowę mogącą skutkować zwiększeniem hałasu. Z kolei na wodach żeglownych kompetencje w zakresie wyznaczenia stref ciszy należą do ministra właściwego do spraw środowiska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Istnieje regulamin jeziora w którym jest zapisane że nie można pływać jednostkami powyżej 10KM. Wystarczy tylko to kontrolować. Nie można wszystkiego zakazywać. Trzeba karać tych co wytwarzają fale. To musi być cywilizacja a nie zakaz. Wody polskie mają to gdzieś bo oni odpowiadają za bezpieczeństwo a NAJTANIEJ jest im wszystkiego zakazać. Wystarczy rozłożyć boje, poprawić regulamin i go egzekwować.
A jak wycieczkowiec pływa to jest dobrze bo hajs się zgadza. Wody polskie to hieny. Wszystkiego chcą zakazać byle nie odpowiadać zabezpieczeństwo a podpierają się chwytliwymi niby problemami które można po prostu łatwo rozwiązać tylko trzeba chcieć. Dla każdego jest miejsce nad jeziorem.
Jak wody polskie coś wymyślą to nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Najlepiej nie odpowiadać za nic. Już chyba 4 lata temu słyszałem że mieli otworzyć czaszę zbiornika dla spacerujących. Do dzisiaj tego nie zrobili bo łatwiej zakazać jak brać odpowiedzialność. Trzeba chyba przegonić tą bandę z naszego terenu. Niech oddadzą nam to co nasze.
Powiem Ci coś co Cię bardzo zaskoczy. Otóż było to ponad dwa lata temu. Weszla pewna rodzina na czasze zbiornika. Brama otwarta, wiec weszli. Jakże było ich zdziwienie kiedy podszedł do nich Pan z ochrony i powiedział im żeby opuścili to miejsce bo to jest w dalszym ciągu teren budowy. Tak TEREN BUDOWY. Niestety zapora została otwarta w celach propagandowych A tak naprawde dalej jest terenem budowy tylko nie podali informacji. Zreszta były rzecznik rzgw konrad myśli puścił do prasy kłamliwe wiadomości że dno zbiornika zostało wyczyszczone A tak naprawde nie jest. Poza tym pan myslik puścił wiele klamstw do prasy. Można było śmiało wyczyścić chodź częściowo dno wtedy kiedy umacniali brzegi jeziora. Zaczęli robić to wtedy Kiedy ponownie napelniali zbiornik wodny. Czy dokonczyli to. Odp jest jedna. NIE. Nie wspomnę że nie wykonali wielu jeszcze prac na zbiorniku wodnym. Tak naprawde. Zbiornik nie został dokonczony i posprzatany
I jeszcze raz nasz drogi Pan Jacek. Chyba były pracownik firmy Skanska czy się mylę bo taki znawca? Jakich to inwestycji nie wykonano jeszcze na zbiorniku? Znów brak konkretów tylko pisanie dla pisania.
Skończ już gadanie o tym sprzątaniu dna bo widzę że się to przyjęło a ludzie powtarzają jak papugi. Gdy spuścili wodę sam schodziłem całe dno i żadnego titanica nie spotkałem tudzież innych przeszkód. Jest regulamin i mapa gdzie można pływać oraz z jaką mocą. Wystarczy tego przestrzegać ale wody polskie nie chcą mieć absolutnie ŻADNEJ odpowiedzialności. Wprowadzanie strefy ciszy to ograniczanie żeglugi śródlądowej. Z każdej strony zbiornika jest droga, jeżdżą pociągi a paralotnie przy weekendzie latają jedna za drugą i tu jest wszystko dobrze.
Zbiornik kosztował ponad 2.5 mld złotych i powinien należycie wyglądać!!! Nie ważne czy to zbiornik retencyjny czy też do innych celów. Na chwilę obecną to nie jest jezioro tylko jedno wielkie bajoro
Panie Jacku a czym się objawia to że jest to bagno a nie zbiornik? Może jakieś konkrety a nie tylko idiotyczne komentarze pokazujące że piszący nie ma nic do powiedzenia.
Pan od komentowania o tym jakie to drzewa i wraki są na dnie ma się dobrze. Tylko to kolejna legenda. Zalane krzaki są tylko w cofce w Tarnawie. Plywalem kajakiem kilka razy w wakacje i jakoś na drzewa i mosty nie wpłynąłem. Regulaminu zbiornika NIE MA. Był ale stracił ważność i wystarczy o tym poczytać w Internecie.
A co ty se ciulu myslisz że co to jezioro jest piekne . A co pewnie Cie boli co napisał Jacek. Przyznaję mu racje, a ty chyba musiałeś sie dosc nachapać bo pewnie tez tam robiłeś ale na wyższym stanowisku. Chcesz wiedzieć co zostało nie wykonane?!!! to ci ja napiszę nie wiem czy ci jacek coś jeszcze napisze. Miedzy nowym a starym mostem miały powstać 3 duze tzw, leje aby wstrzymywać powolny proces zamulania jeziora oraz zatrzymywać śmieci aby to jezioro było czyste. Tylko nie pisz mi sieroto ze nie miały powstać bo sa dalej w planach . nie wiem czy sie doczekamy ich i budowa potrwa 30 lat.
Adaś ty pewnie lubisz sie kapac w gnoju, a to co piszesz to jesteś jakims borsukiem, a co do tego jeziora czy bajora jak ktos to okresla to nie trudno sie nie zgodzic. to na chwile obecna to bajoro niestety. a jesli nie widzisz tego syfu to idz do okulisty po dobre okulary.
pewnie masloku pływałes kolo zielonej a tam drzew nie ma
O ktoś tu się pięknie wypowiada. Ciulu? no ładnie ale jak ktoś nie umie się kulturalnie wypowiadać to ja dziękuję za taką rozmowę. Pita A może to do Ciebie jechała co druga betoniarka do budowy domu? Skoro takie nerwy? Łapacz przy nowym moście lata temu wypadł z inwestycji. Ale co tam ktoś tak ładnie mówiący może o tym wiedzieć. Na zielonej to co najwyżej jest wieżba która padła podcięta przez bobry. Innych krzaków tam nie ma.
Bo jesteś ciut i tyle w temacie
Taka ciekawostka żeby uspokoić towarzystwo .Jak uruchomili zaporę na Jangcy to 45mld ton wody przechyliło oś obrotu ziemi co przesunęło biegun geog.o 2cm i doba się nam wydłużyła o ileś tam mikro sekund. Ci to mają rozmach
Wprowadzić zakaz dla skuterów i motorówek i przy zagłówkach będzie pięknie się spędzali czas na wodzie.
Jezioro Żywieckie, Międzybrodzkie, Czorsztyńskie, Rożnowskie wszystkie mają strefę ciszy i jest spokój. Pływają łodzie na żaglach , rowerki, kajaki i jest cisza spokój i kultura. A tu przyjeżdżają bongdzie indziej nie można i jest jak jest.
No i efekt jest taki że oprócz kilku żaglówek i rozpadających się zabytków PRL nic sensownego tam nie ma i nie będzie
Żadnych zakazów, jeszcze nic nad tym jeziorem nie ma a już najchętniej by wszystkiego zakazali.
Gonić tych na skuterach a nie ze wszystkich do jednego worka, zrobić limit do 15 KM i tyle.
Istnieje regulamin jeziora w którym jest zapisane że nie można pływać jednostkami powyżej 10KM. Wystarczy tylko to kontrolować. Nie można wszystkiego zakazywać. Trzeba karać tych co wytwarzają fale. To musi być cywilizacja a nie zakaz. Wody polskie mają to gdzieś bo oni odpowiadają za bezpieczeństwo a NAJTANIEJ jest im wszystkiego zakazać. Wystarczy rozłożyć boje, poprawić regulamin i go egzekwować.
A jak wycieczkowiec pływa to jest dobrze bo hajs się zgadza. Wody polskie to hieny. Wszystkiego chcą zakazać byle nie odpowiadać zabezpieczeństwo a podpierają się chwytliwymi niby problemami które można po prostu łatwo rozwiązać tylko trzeba chcieć. Dla każdego jest miejsce nad jeziorem.
Jak wody polskie coś wymyślą to nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Najlepiej nie odpowiadać za nic. Już chyba 4 lata temu słyszałem że mieli otworzyć czaszę zbiornika dla spacerujących. Do dzisiaj tego nie zrobili bo łatwiej zakazać jak brać odpowiedzialność. Trzeba chyba przegonić tą bandę z naszego terenu. Niech oddadzą nam to co nasze.