Po trzech niezwykle wyrównanych kolejkach, czwarta seria gier w Amatorskiej Lidze Powiatu Suskiego nie dostarczyła zbyt wielu wrażeń. Dość nieoczekiwanie większość spotkań była jednostronnymi widowiskami, choć zaczęło się od dość meczu, którego przebieg wręcz trudno opisać.
Co zrobił Relax?
Napisać o drużynie z Białki, że przegrała wygrany mecz, to nic nie napisać. O spotkaniu Relaxu z Mucharz Teamem będzie się jeszcze mówiło bardzo, ale to bardzo długo.
We wstępie wspomniano, że zrelacjonować starcie Relaxu z drużyną z powiatu wadowickiego trudno. Jednak nie dlatego, że nie można opisać jego dokładnego przebiegu, gdyż to akurat reportersko jest proste. Większym wyzwaniem jest uczynić to zachowując nie tyle pełną powagę, co znaleźć odpowiednie ku temu słowa. Wszak jeżeli uznać, że do przerwy białczanie gromili rywali, to będzie to prawda. Bo co napisać o wyniku 3:0 (po dwóch bramkach Tomasza Kaczmarczyka i jednym trafieniu Mateusza Fidelusa)? Tyle tylko, że po zmianie stron inicjatywa należała do Mucharz Teamu, który jakby grał z górki i to z silnym wiatrem. Jeziorowcy nie tylko odrobili straty, ale nie ponosząc kolejnych dołożyli… trzy kolejne bramki! - Ciężko komentuje się przegrane mecze, a tym bardziej takie, w których prowadzisz do przerwy 3:0, wszystko masz pod kontrolą, a na koniec schodzisz z boiska z wynikiem 3:6. Trudno opisać co stało się z nami po przerwie. Widocznie uznaliśmy podświadomie, że mecz jest już zamknięty. Wyrazy uznania dla przeciwników, bo grali do końca i to im się opłaciło. Jest to jednak nauczka dla nas, ale myślę, że też dla innych drużyn, bo w tym sezonie już były mecze, gdzie ekipa wysoko wygrywająca pierwszą połowę, na koniec traciła przewagę – stwierdził po zawodach wyraźnie załamany Michał Bargieł, napastnik Relaxu Białka.
Mucharz Team – Relax Białka 6:3
Bramki: Brytan (2), Banaś, Bargiel, B. Gajda, Polak - Kaczmarczyk (2), Fidelus
Mucharz: Banaś, Bargiel, Brytan, D. Gajda, B. Gajda, Listwan, Nosal, Polak, Tłok
Relax: Bargieł, Białończyk, Ceremuga, Dyrcz, Fidelus, Kaczmarczyk, Migas, Pacyga
* * * * *
Jest skład, jest gra!
W drugim niedzielnym meczu broniący tytułu mistrzowskiego Monter mierzył się z Black Shadows. Tym razem od początku do końca było to spotkanie, w którym wyraźnie dominowała jedna drużyna.
- Wszystko wróciło na właściwe tory. Skład był optymalny, to i drużyna grała swoją piłkę – nie krył zadowolenia po spotkaniu Tadeusz Copija, kapitan kurowskiego Montera, który wciąż jest kontuzjowany, ale nie opuszcza spotkań swojego zespołu i mocno je przeżywa. Stąd po chwili zastanowienia dodał, że w pierwszej połowie zawojanie prezentowali się solidnie, a wynik był na styku. – Black Shadows do przerwy trzymali się. Trochę im w tym pomagaliśmy, bo skuteczność nie była na najwyższym poziomie. Okazji bramkowych mieliśmy tyle, że powinniśmy zdobyć zdecydowanie więcej bramek, a było tylko 2:1 – mówi Tadeusz Copija. Dodał, że po zdobyciu przez Montera trzeciej, a następnie czwartej bramki mecz się wyraźnie uspokoił.
Monter Kurów – Black Shadows Zawoja 4:1
Bramki: Wolany (2), Folęga, Tlałka – Giertuga
Monter: Folęga, Klimasara, Pluta, Spyrka, Szwed, Tlałka, Wolany, Ząbek
Black Shadows: Bania, Bienias, Ciapała, Ł. Dudziak, Giertuga, Polak, Putyra
* * * * *
Stary mistrz pokazał charakter
Po niedawnej porażce z Woodicą drużyna skawickiego Luz Blues miała się odkuć kosztem Los Asfaltos, z którymi już kiedyś udało się jej wygrać. Tym razem plan był podobny. Chęci też były, ale jak wiadomo tymi piekło jest wybrukowane.
Mający na koncie 3 punkty w czterech meczach Luz Blues wiedzieli, że tylko wygrana z suszanami może pozwolić im na włączenie się do walki o najwyższe cele. Założenie proste, ale z realizacją było znacznie gorzej, żeby nie powiedzieć fatalnie. - Krycie na radar, brak koncentracji w obronie, nieskuteczność w ataku, brak pazura - prosty przepis na kolejną wysoką porażkę – stwierdził kwaśno po meczu Marcin Pająk, kapitan Luz Blues. Jego drużyna w niedzielne przedpołudnie nie tylko nie zdobyła ani jednej bramki, ale też aż czterokrotnie dała się zaskoczyć dobrze dysponowanym przeciwnikom, którym wyraźnie odpowiada styl gry preferowany przez skawiczan. - Jeśli nie wyciągniemy wniosków przed następnym spotkaniem, to w tym roku już mistrza nie zdobędziemy – mówi Marcin Pająk.
Piłkarze Los Asfaltos nie do końca zgadzają się z… Marcinem Pająkiem. Utrzymują, że to nie skawiczanie zagrali słabe zawody, ale to właśnie suszanie spisali się wybornie, pokazując pełnię swoich umiejętności i neutralizując atuty rywali. Warty podkreślenia jest debiut w ALPS pierwszego zawodnika z… Afryki. Szukając wzmocnień Los Asfaltos sięgnęli po mieszkającego od lat w naszym kraju i biegle mówiącego po polsku Olava Mbede Ndege.
Los Asfaltos Sucha Beskidzka – Luz Blues Skawica 4:0
Bramki: Guzik, Knatt, Pietrusa, Stawowy
Los Asfaltos: Guzik, Jurowaty, Karlak, Knatt, Krzeszowiak, Kuczek, Ndege, Pęczek, Pietrusa, Rak, Stawowy
Luz Blues: G. Bartyzel, Bielarz, Fraczak, Gigoń, Pająk, Smyrak
* * * * *
Zimny prysznic dla lidera
Po dwóch wygranych i remisie na czele ALPS sensacyjnie znalazła się Golden Street. W niedzielę lider trafił nie tyle na kamień, co… heban, a przynajmniej grab lub jesion. I przenośnia jest tu w pełni uzasadniona, gdyż suszanie dostali łupnia od Woodici.
Dawid Steczek jest jedynym zawodnikiem suskiej ekipy, który zdołał w niedzielę posłać piłkę do siatki. Tymczasem juszczynianie uczynili to pięciokrotnie, w tym Łukasz Marek dwukrotnie. - Przeciwnicy nas wypunktowali i to dosłownie. Byli zdecydowanie lepszą drużyną. Co tu dużo mówić, zagraliśmy naprawdę słaby mecz. Nic nam nie wychodziło. Ale nie poddajemy się, bo taki zimny prysznic chyba był nam potrzebny. Trzeba wyciągnąć konsekwencje. Liga trwa dalej i cel, który sobie założyliśmy dalej jest do osiągnięcia – mówi Paweł Gołuszka, kapitan Golden Street, ale na razie nie zdradza co jest celem minimum suszan w tym sezonie.
Woodica Juszczyn – Golden Street Sucha Beskidzka 5:1
Bramki: Marek (2), Bury, Piątek, M. Surmiak – Steczek
Woodica: Bury, Job, Kaczmarczyk, Marek, Piątek, Rusin, M. Surmiak, K. Surmiak
Golden Street: Banaś, P. Gołuszka, R. Gołuszka, Kubieniec, Pyka, Sochacki, Steczek, Sumera, Wróbel, Piątek
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Woodica | 8 | 17 | 32 | 14 |
| 2 | Mucharz Team | 8 | 17 | 39 | 29 |
| 3 | Los Asfaltos | 8 | 15 | 26 | 18 |
| 4 | Luz Blues | 8 | 15 | 32 | 31 |
| 5 | A.K.P RELAX | 8 | 12 | 38 | 26 |
| 6 | Golden Street | 8 | 10 | 26 | 30 |
| 7 | Monter | 8 | 8 | 15 | 26 |
| 8 | Beton 2 | 8 | 7 | 27 | 40 |
| 9 | Black Shadows | 8 | 3 | 22 | 43 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze