Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ogłosiło konkurs na przygotowanie ogólnopolskich działań informacyjno-edukacyjnych dotyczących przeciwdziałania zażywania dopalaczy. Tymczasem wójt gminy Bystra – Sidzina wziął sprawy w swoje ręce.
Problem z tzw. dopalaczami od kilku tygodni nie znika z łam gazet i portali informacyjnych. W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych został podpisany nawet pakt społeczny przeciwko dopalaczom.
- Jego zamierzeniem jest wzmożenie działań profilaktycznych związanych z zażywaniem tych niebezpiecznych substancji. Prócz zaplanowanych przez współorganizatorów kampanii działań, MSW chce zachęcić do włączenia się do akcji organizacje pozarządowe. Ogłoszony został otwarty konkurs na zadanie publiczne pod nazwą „Dopalacze kradną życie” – podaje rzecznik prasowy suskiej policji. - Zadaniem kampanii ma być dotarcie do młodzieży – głównie poprzez media społecznościowe, z których młodzież korzysta najczęściej. Głównym celem działań ma być promowanie mody na życie bez używek oraz uświadamianie o szkodliwości zażywania dopalaczy.
Tymczasem wójt gminy Bystra – Sidzina sam postanowił ostrzec przed niebezpieczeństwem. Między innymi do mieszkańców wystosował list otwarty.
- Z ogromnym niepokojem śledzę doniesienia prasowe o kolejnych ofiarach sklepów zajmujących się sprzedażą dopalaczy, czyli środków odurzających o działaniu zbliżonym do narkotyków – pisze Stanisław Tempka. - Z problemem tym od kilku lat zderzają się polskie samorządy i rodziny. Dopalacze, oprócz sieci handlowych, dostępne są także za pośrednictwem Internetu, co w sposób znaczący powiększa skalę zagrożenia.
Włodarz gminy zaznacza, że pomysłodawcy, wykorzystując luki prawne i kierując się chęcią zysku, rozprowadzają te substancje psychoaktywne.
- Paradoksalnie, na etykietach i opakowaniach zamieszczają adnotację, że są to artykuły kolekcjonerskie, które nie nadają się do spożycia przez ludzi. To ostatnie stwierdzenie powinno wzbudzić Państwa niepokój. Niestety, producenci i sprzedawcy tych specyfików skutecznie omijają istniejącą lukę prawną i pomimo wielu prób w całym kraju nie udało się zahamować tego procederu – wyjaśnia.
Na koniec listu Tempka stwierdza, że w dzisiejszych realiach prawnych możemy jedynie podejmować działania profilaktyczne, które przyniosą efekt, jeżeli będą realizowane także w domu rodzinnym.
- Mając na uwadze zdrowie, bezpieczeństwo oraz przyszłość Państwa dziecka pragnę zwrócić uwagę na to niebezpieczne zjawisko i uwrażliwić na ten problem – zaapelował sternik gminy Bystra – Sidzina.
fot. KS Policji
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze