„Mostem na Skawie w świat szeroki” to tytuł już drugiej książki Józefa Bogacza, pochodzącego z Grzechyni, a mieszkającego już od wielu lat w Makowie Podhalańskim autora. Publikacja jeszcze pachnie farbą drukarską. Jak przekazuje autor opisuje w niej „wyrywkowo niemal półtora wieku historii naszej regionalnej małej ojczyzny i losy jej niektórych mieszkańców.”
„Gdy Grzechynię dzieliła granica. Okres niemieckiej okupacji wspominają mieszkańcy Grzechyni” był literackim debiutem Józefa Bogacza. Teraz w ręce czytelników oddaje nową publikację. Dzieli się wysłuchanymi w dzieciństwie i później losami swoich przodków i innych mieszkańców Makowa i okolicy. „Pierwszy wiedeński walc na rynku w Makowie”, „Z białą różą za karabinem”, "Ważna narada w >>Marysinie<<”, „Gestapo do Grzechyni przychodziło nad ranem”, „Makowianie u Papieża” to tylko niektóre tytuły z 35. opowieści pióra makowianina. Na kartka książki „spotkamy” m.in. Jontka z Ostrysza czyli Antoniego Stopę (artystę malarza, poetę, działacza społecznego z Makowa), wieloletniego proboszcza makowskiej parafii ks. dziekana Franciszka Dźwigońskiego, ale również nieznanych nam mieszkańców Makowa i Grzechyni, którzy często mieli udział w mało znanych, a rozgrywających się w Makowie i okolicy wydarzeniach historycznych.
Obie książki można nabyć w kwiaciarni p. H. Czarniak w Makowie Podhalańskim przy ul. 3 Maja 4, a wkrótce będzie dostępna również w księgarni „Kubuś” w Makowie Podhalańskim przy ul. Rynek 9.

Za: Odkrywamy historię Makowa Podhalańskiego i okolicy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Droga Redakcjo, wypadałoby podać źródło Waszego artykułu: https://www.facebook.com/makow.podhalanski.historia/photos/a.1829383177105736/5574848469225836?notif_id=1657137960857480¬if_t=page_post_reaction&ref=notif
Szanowna Redakcjo, wypadałoby podać źródło zdobytej przez Was informacji i artykułu "ściągniętego" po części ze strony: https://www.facebook.com/page/1829167503793970/search/?q=mostekm%20na%20skawie
,,Mostem na Skawie w świat szeroki” autorstwa Józefa Bogacza (absolwenta suskiego liceum - matura 1968r., z zawodu leśnika) to dobra saga rodzinna z dodatkiem historycznego science-fiction. Rodzina Autora z Grzechyni oraz społeczność Makowa Podhalańskiego została pokazana na tle wydarzeń wydarzeń historycznych i politycznych ostatnich 100 lat, a nawet średniowiecza. Pochodzę z Jachówki, dlatego Makowska Góra jest dla mnie świętą górą, jak góra Synaj dla narodu wybranego. Przypomnę niektórym, że kiedyś Maków Podhalański znaczył więcej na mapie administracyjnej i politycznej niż miła mi także (z racji edukacji w liceum na suskim zamku) Najjaśniejsza Sucha Beskidzka. Książkę gorąco polecam wszystkim miłośnikom Makowa Podhalańskiego, Grzechyni i okolic.
Droga Redakcjo, wypadałoby podać źródło Waszego artykułu: https://www.facebook.com/makow.podhalanski.historia/photos/a.1829383177105736/5574848469225836?notif_id=1657137960857480¬if_t=page_post_reaction&ref=notif
Szanowna Redakcjo, wypadałoby podać źródło zdobytej przez Was informacji i artykułu "ściągniętego" po części ze strony: https://www.facebook.com/page/1829167503793970/search/?q=mostekm%20na%20skawie
,,Mostem na Skawie w świat szeroki” autorstwa Józefa Bogacza (absolwenta suskiego liceum - matura 1968r., z zawodu leśnika) to dobra saga rodzinna z dodatkiem historycznego science-fiction. Rodzina Autora z Grzechyni oraz społeczność Makowa Podhalańskiego została pokazana na tle wydarzeń wydarzeń historycznych i politycznych ostatnich 100 lat, a nawet średniowiecza. Pochodzę z Jachówki, dlatego Makowska Góra jest dla mnie świętą górą, jak góra Synaj dla narodu wybranego. Przypomnę niektórym, że kiedyś Maków Podhalański znaczył więcej na mapie administracyjnej i politycznej niż miła mi także (z racji edukacji w liceum na suskim zamku) Najjaśniejsza Sucha Beskidzka. Książkę gorąco polecam wszystkim miłośnikom Makowa Podhalańskiego, Grzechyni i okolic.