Informowaliśmy w jednym z tekstów, że po zakończeniu sezonu 2020/2021 będzie miała miejsce reorganizacja w niższych klasach rozgrywkowych. Pierwsze decyzje w tej sprawie już zapadły.
Dwie zamiast trzech klas B, dwie zamiast jednej klasy A - tak w sezonie 2021/2022 mają wyglądać niższe klasy rozgrywkowe pod egidą PPN Wadowice. A-klasy mają liczyć po 14 drużyn, B-klasy już niekoniecznie. Pierwsi pisaliśmy o takim rozwiązaniu TUTAJ.
Wpływ na reorganizacje miały dwa czynniki. Pierwszy to pandemia koronawirusa, która sprawiła, że po sezonie 2019/2020 nie obowiązywały spadki. Spowodowało to m.in. powiększenie wadowickiej klasy A aż do 18 drużyn (wcześniej było tam 16 zespołów) czy ligi okręgowej do liczby 17 zespołów (jedna drużyna mniej grała na tym poziomie w sezonie 2019/2020). Głosy z wielu klubów występujących w obecnym sezonie w klasie A są takie, że meczów jest zdecydowanie za dużo i zapanował przesyt futbolem.
Drugi czynnik to sięgających dobrych kilku lat marzenie prezesa PPN Wadowice Henryka Sochackiego, żeby taka reorganizacja miała miejsce i powiat suski miał, pisząc kolokwialnie, swoją klasę A. Akurat obecny czas - połączony również z wyborami nowego sternika Małopolskiego Związku Piłki Nożnej w Krakowie (został nim Ryszard Kołtun w miejsce urzędującego 28 lat na tym stanowisku 82-letniego Ryszarda Niemca) okazał się do przeprowadzenia tych zmian najodpowiedniejszy.
Kto zagra w suskiej klasie A? Jak udało się nam ustalić powinni się w niej znaleźć m.in. Huragan Skawica, Lachy Lachowice (awans z klasy B), Naroże Juszczyn, Żuraw Krzeszów, Jałowiec Stryszawa, Strzelec Budzów (grają w obecnej klasie A) i Garbarz Zembrzyce (spadek z ligi okręgowej).
Coraz bardziej prawdopodobny staje się scenariusz, że stawką niedzielnego spotkania Gromu Grzechynia z KS Bystrą będzie również awans do A-klasy. Do dwóch A-klasowych lig mają bowiem awansować trzy najlepsze drużyny z trzech klas B.
Widmo spadku wisi z okręgówki wisi cały czas na Halniaku Maków Podhalański. Jeżeli opuści tą klasę rozgrywkową, wtedy on również trafi do suskiej klasy A (spadkowicz z IV-ligi Rajsko zajmuje miejsce Tempa Białki, a w miejsce czterech spadkowiczów awansują trzej mistrzowie klas A, czyli Skawa Wadowice, Fablok Chrzanów, Górnik Brzeszcze. Liga okręgowa miała bowiem od sezonu 2021/2022 liczyć 16 drużyn, a miała jeden zespół więcej).
O A-klasowy byt walczy BCS Zawoja. I na pewno ma o co grać, a miejsce które zawojanie aktualnie zajmują w tabeli powoduje, że w przypadku spadku z ligi okręgowej 2 zespołów lub czterech, może zapewnić ono utrzymanie w A-klasie. W ostatniej kolejce - czyli w środę - może zatem dojść do meczu o wszystko pomiędzy Astrą i BCS. Może, ale wcale nie musi to być mecz o wszystko. Według naszych ustaleń, A-klasę opuści w tym sezonie tylko jedna drużyna.
Skład suskiej A-klasy mają uzupełnić drużyny z okolic Kalwarii (może będzie się ono nazywała susko-kalwaryjska, kto wie), czyli z aktualnej klasy wadowickiej B numer II. Awans wywalczyły Przełęcz Kossowa, Skawa Jaroszowice i rezerwy Kalwarianki.
Klamka zatem już zapadła jeżeli chodzi o liczebność lig (2B + 2A, czyli to, o czym napisaliśmy na wstępie, chociaż gdzieniegdzie słychać plany z powrotem klasy C). Niewiadomą pozostaje m.in. kwestia awansu z dwóch klas A do ligi okręgowej. Decyzja w tej sprawie ma niebawem zostać podjęta. W grę wchodzą dwa rozwiązania - mistrzowie klas A awansują do ligi okręgowej lub po zakończeniu regularnego sezonu mistrzowie dwóch klas A rozegrają mecz barażowy.
Tu warto dodać, że nowy prezes MZPN ma w planach, żeby od sezonu 2022/2023 była tylko jedna IV-liga z 18 drużynami, tak by uniknąć sytuacji, jaka ma miejsce obecnie - dwie IV-ligi, a mistrzowie grają baraż o wejście do III-ligi. Spowoduje to oczywiście duże zmiany w niższych ligach.
W niektórych ligach w ten weekend mogą zapaść (w części już oczywiście zapadły) kluczowe rozstrzygnięcia odnośnie spadków i awansów na podstawie aktualnych regulaminów. Planowana reorganizacja powoduje, że więcej zespołów będzie miała okazję do świętowania niż to się zapowiadało w momencie startu obecnych rozgrywek. Okoliczności też są wyjątkowe (koronawirus, wybór nowego sternika MZPN i zmiany), ale warto pamiętać, żeby takie regulaminowe zawirowania w tym miejscu sezonu, czyli de facto na jego mecie, już nie miały w przyszłości miejsca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Idiotyczna decyzja o dwóch A-klasach; jak tak dalej pójdzie to za niedługo właśnie A-klasa bedzie najniższą klasą rozgrywkową. Przecizż to paranja; poziom jeszcze bardziej się obniży, a na mecze będą chodzić tylko gupole.To może utwórzmy od razy cztery A-klasy: wadowicką, andrychowską, suską i kalwaryjską.
Kogo ten głupi pomysł? Czy to wadowicki podokręg. Żenada. A kto ten idiotyzm poparł w Krakowie? Czy to cena za poparcie nowego Prezesa małopolskiej piłki?
z jednej strony nie jest to dobty pomysł ale z logicznego punktu widzenia nie jest to głupie. Przecież kluby np. z okolic Andrychowa muszą pokonać około 40/50 km na wyjazd do powiatu suskiego w jedną strone.
Co to jest 30-40 kilometrów. Jak ich nie stać na wyjazdy niech grają w B-lasie lub C-klasie - tam wyjazdy są krotsze. Proste?
Racja. Były czasy, że na mecze jeździło sie furmankami 3- 4 godziny. Spytacie swoich ojców lub dziadków. Ale wtedy to był prawdziwy sport, a nie popierdowka z lokalnymi "gwiazdami". Ledwie to piłkę umie kopnąć, a chce grać nie wiadomo na jakim poziomie rozgrywkowym. Zasady powinny byc proste i czytelne: klub stać na Aklase to gra w Aklasie a gdy go nie stać to paleta sie po C klasie. Wtedy jest motywacja do podnoszenia swoich umiejętności.
W B klasie trzeba jeździć 50 km .
Dwie Aklasy to marzenie Pana Sochackiego. Ja p......... A ja mam marzenie żeby byc Johnem Travoltą. To może Pan Sochacki to zalatwi?
Idiotyzm totalny. Dzisiaj kosztem tej decyzji uratuje sie na przykład Zawoja, Spytkowice czy inna Paszkówka. A co bedzie za rok? Kolejne kluby będą naciskać aby sie utrzymać i powiekszyc ligę lub utworzyc nowa. I te kluby będą miały rację bo niby czemu za rok nie mozna znowu majstrowac czegos. I co na to Pan Sochacki? Utworzy kolejną Aklase? Kluby od poczatku znaly realia Aklasy ; wszystkie miały jednakowe szanse; zasady spadku i awansu byly znane od poczatku rozgrywek. To co robi sie teraz nie ma nic wspólnego z rywalizacją sportową. Po co grac jak mozna na koniec sezonu zalatwic sobie utrzymanie przez jedna decyzje.
Spartak Skawce wnioskuje o utworzenie kolejnej Aklasy aby mógł w niej zagrac!!!!! Tylko Skawce!!!!.
Wnioskuję o utworzenie klasy A++ w ktorej zagraja druzyny z gminy Zembrzyce. Mistrz od razu wchodzi do IV ligi. Ktoś ma jeszcze jakieś pomysły?
Proponuję aby mistrz tej Aklasy grał w barażach o III ligę. Da się to zaklepać?
Zawoja dziękuję za utrzymanie. Czy w przyszlym sezonie można sobie zaklepać awans do okręgówki?
Idiotyczna decyzja o dwóch A-klasach; jak tak dalej pójdzie to za niedługo właśnie A-klasa bedzie najniższą klasą rozgrywkową. Przecizż to paranja; poziom jeszcze bardziej się obniży, a na mecze będą chodzić tylko gupole.To może utwórzmy od razy cztery A-klasy: wadowicką, andrychowską, suską i kalwaryjską.
Kogo ten głupi pomysł? Czy to wadowicki podokręg. Żenada. A kto ten idiotyzm poparł w Krakowie? Czy to cena za poparcie nowego Prezesa małopolskiej piłki?
z jednej strony nie jest to dobty pomysł ale z logicznego punktu widzenia nie jest to głupie. Przecież kluby np. z okolic Andrychowa muszą pokonać około 40/50 km na wyjazd do powiatu suskiego w jedną strone.