Dwa weekendy pełne startów na trasach Francji i Włoch ma za sobą Maksymilian Matyasik (Soudal Quick-Step U19). Jordanowianin coraz mocniej rozpycha się w europejskim peletonie, choć wciąż musi czasami płacić frycowe – co jest nieodzowne w tak młodym wieku i tak wymagającym sporcie. – Po raz pierwszy wziąłem udział w zawodach we Włoszech i muszę przyznać, że to były idealne dla mnie trasy – mówi Maksymilian Matyasik.
23rd Paris–Roubaix Juniors to pierwszy kwietniowy start Maksymiliana Matyasika (Soudal Quick-Step U19). To młodzieżowa wersja jednego z najsłynniejszych wyścigów kolarskich świata – Paris–Roubaix, nazywanego często „Piekłem Północy”. Meta obu wyścigów jest usytuowana na legendarnym welodromie w Roubaix.
Matyasik zajął w tym wyścigu 32. miejsce, ze stratą minuty i 18 sekund do zwycięzcy, Thijsa Wiersmy z Holandii.
- Po raz drugi wystartowałem w tym kultowym wyścigu (rok temu Matyasik był 56., ze stratą 3 minut i 42 sekund do zwycięzcy) i dałem z siebie wszystko. Nie było to wystarczające, żeby zająć czołowe miejsce – podsumował start Jordanowianin.Reklama
Matyasik po tygodniu wziął udział w dwudniowym wyścigu Penn Ar Bed – Bro An Hirwazh, rozgrywanym także we Francji. Po pierwszym, przeszło 110-kilometrowym etapie, Matyasik był 44. (strata 27 sekund do lidera). Drugi, ostatni dzień rywalizacji podzielony był na dwa etapy – czasówkę i kończący wyścig prawie 120-kilometrowy etap Pointe Saint-Mathieu › Plouzané.
Podczas 7,5-kilometrowej czasówki Matyasik zajął rewelacyjne trzecie miejsce. Tylko czterech kolarzy jechało ze średnią prędkością przekraczającą 49 km/h i wśród tej czołówki był Matyasik, podobnie jak m.in. jego kolega z drużyny, Francuz Simon Defrance (zajął drugie miejsce i był szybszy od naszego rodaka o 3 sekundy).
Do ostatniego etapu Matyasik przystępował jako dziewiąty zawodnik. Ostatecznie zajął w nim 46. miejsce (37 sekund straty do zwycięzcy, klubowego kolegi Vica De Smeta).
Ostatecznie wychowanek UKS Zawojaka Zawoi został sklasyfikowany na 14. miejscu w klasyfikacji generalnej oraz na szóstej pozycji w klasyfikacji górskiej. Warto podkreślić, że Soudal Quick-Step U19 wygrało klasyfikację drużynową.
W kolejny weekend Matyasik wraz z kolegami z drużyny był już we Włoszech. Tam w sobotę pochodzący z Jordanowa kolarz wziął udział najpierw w jednodniowym wyścigu Coppa Montes – Gran Premio della Resistenza (119,8 km), a dzień później zobaczyliśmy go w akcji podczas prawie 130-kilometrowego 15th Giro di Primavera – Trofeo Gino Mazzer.
O skali trudności obu wyścigów najlepiej świadczy fakt, że większość zawodników ich nie ukończyła.
– Zaczęły się podjazdy, więc zaczęła się selekcja (śmiech). Nie będę ukrywał, że takie wyścigi bardzo mi odpowiadają. W sobotnim starcie zabrakło mi pewności siebie – nie wykorzystałem ucieczki, żeby dojechać samotnie do mety. Skończyło się na tym, że rozprowadziłem kolegę do finiszu. Następnego dnia zająłem ósme miejsce. Na krótkich podjazdach uciekła mi mała grupka zawodników. Podsumowując, te dwa dni startów we Włoszech sprawiły mi mnóstwo radości. Uwielbiam ciężkie wyścigi, podczas których wielu zawodników nie wytrzymuje tempa, a do tego można jeszcze czerpać radość ze stromych zjazdów – powiedział Matyasik.Reklama
W ten weekend Jordanowianin odpoczywa i przygotowuje się do 5-etapowego Wyścigu Pokoju, który rozpocznie się w przyszły czwartek w Czechach. Będzie to drugi start Matyasika w tym wyścigu, podczas którego będzie reprezentował barwy Polski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze