W ostatni poniedziałek opisaliśmy problem niedrożnego odwodnienia drogi krajowej nr 28 w Makowie Podhalańskim, skutkującego pojawianiem się ogromnej kałuży w samym centrum miasta. Jak się okazuje, nasza interwencja spotkała się z natychmiastowym odzewem.
Już następnego dnia po publikacji artykułu wielkie poruszenie zapanowało w okolicach kratki ściekowej, przez którą woda spływa z newralgicznego odcinka jezdni do kanalizacji deszczowej. To początek prac mających na celu udrożnienie odwodnienia drogi, które zapowiadała rzeczniczka prasowa krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Iwona Mikrut. - Co to znaczy potęga mediów. Trzy lata nic się nie dało zrobić, a tu jeden artykuł w poczytnym portalu działa cuda! – cieszy się nasz czytelnik z Makowa Podhalańskiego Wojciech Marusiński.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze