Reklama


Maków Podhalański tonie w śmieciach

17/05/2020 12:55

Co roku w marcu lub w kwietniu na terenie gminy Maków Podhalański odbywały się wielkie porządki, w czasie których dzieci, młodzież i dorośli zbierali śmieci nagromadzone w rowach, zaroślach, na brzegach Skawy oraz potoków. W tym roku epidemia koronawirusa uniemożliwiła przeprowadzenie takiej akcji, a - niestety - wciąż nie brakuje osób, które wolą zaśmiecać środowisko, niż legalnie pozbywać się odpadów.

 

Problem dzikich wysypisk omawiany był w czasie niedawnych obrad samorządu makowskiej gminy, przeprowadzonych zdalnie, za pośrednictwem Internetu. Najpierw radny Łukasz Klimasara zwrócił uwagę na śmieci w okolicach mostu nad Skawą w Makowie Dolnym, potem temat podjęli również inni. – Będziemy musieli jakoś zmobilizować policję, żeby umieściła w takich newralgicznych punktach kamery, które zakupiliśmy, aby wyłapać osoby wywożące tam odpady. Patrząc na te śmieci, można wywnioskować, że nie wyrzucili ich nasi mieszkańcy, ale – oczywiście - nie można tego jednoznacznie stwierdzić – powiedział przewodniczący Rady Miejskiej Edward Orawiec. Z kolei Danuta Łopuch dopytywała się, czy w sąsiedztwie mostu grzechyńskiego w Makowie Podhalańskim, gdzie również jest mnóstwo odpadów, nie można by zamieścić pełniących rolę koszy na śmieci worków na stelażach, jakie postawiono przy kładce, która prowadzi do osiedla o nazwie Jedzinne.

Reklama

Burmistrz Makowa Podhalańskiego Paweł Sala uznał jednak, iż proponowane przez radną rozwiązanie raczej nie sprawdzi się w tym konkretnym miejscu. – Obawiam się, że jeżeli takie stelaże czy kosze postawimy na moście grzechyńskim, gdzie panuje duży ruch, to za chwilę ludzie zaczną tam znosić worki śmieci. Obserwujemy w Makowie, że do koszy przeznaczonych na wrzucanie papierków z cukierków czy zużytych chusteczek, ludzie tak naprawdę wkładają całe worki, które mogliby wystawić jako odpady komunalne – stwierdził.

Jak powiedział, zadziwiające jest to, iż pomimo corocznego sprzątania gminy, śmieci wcale nie ubywa. – Z roku na rok pojawiają się nowe odpady. Dlatego oczekuję od mieszkańców pewnej wrażliwości, bo te śmieci skądś się biorą. Fakt, że na brzegi Skawy przy wezbraniach mogą przypływać od sąsiadów, z góry rzeki, ale to nie jest wystarczające wytłumaczenie. Wezwiemy Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej, żeby pilnował swoich terenów i obligował tych, z którymi ma umowę. Natomiast dobrze wiemy, że zaśmiecone działki nie należą tylko do RZGW - są wśród nich również prywatne. Dlatego zwracam się do osób, które są właścicielami tych działek, aby we własnym zakresie pozbierały śmieci – mówił włodarz.

Reklama

Jak wyjaśnił, zakupione przez gminę fotopułapki zostały przekazane policji ze względu na pewne niuanse prawne, które uniemożliwiają urzędnikom wykorzystanie pochodzących z nich nagrań. – Jest problem, kiedy podmiot publiczny administruje danymi wrażliwymi. Dotyczy to również informacji zebranych w wyniku nagrywania. Dlatego przekazaliśmy fotopułapki policji, licząc na to, że zrobi z nich użytek. Z tego, co słyszę od Państwa, a także z innych źródeł, to tego użytku na razie za dużego się nie robi – skomentował.

 

Reklama

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama