Przed laty poprzez absurdalnie skonstruowany rozkład jazdy wygaszono popyt Polaków na korzystanie z przejazdów pociągami. Dziś przeżywająca kryzys Poczta Polska zdaje się w ten sam sposób zrażać do siebie klientów. Tak między innymi dzieje się w Makowie Podhalańskim. Radni gminni wsłuchując się w głos mieszkańców, domagają się od władz narodowego operatora przywrócenia racjonalnych godzin otwarcia placówki.
- Niegdyś poczta była czynna nawet w soboty, ale to stare czasy W ostatnich latach była otwarta od 8.00 do 18.00 – mówi Rafał Then, wiceprzewodniczący Rady Gminy w Makowie Podhalańskim. Tymczasem 2 maja godziny jej funkcjonowania zostały zdecydowanie skrócone i „pocięte”. Od poniedziałku do czwartku jest czynna od 10.00 do 13.30, a potem od 14.00 do 17.00. Natomiast w piątki można z jej usług skorzystać od 13.00 do 17.30 i od 18.00 do 20.00.
Wprowadzone zmiany nie spodobały się nie tylko mieszkańcom, ale również przedsiębiorcom prowadzącym działalność na terenie miasta. Swoje zaniepokojeni przekazali radnym, wskazując, że skorzystanie z usług pocztowych zwłaszcza przez osoby pracujące i uczące się jest utrudnione i tym samym wbrew przepisom operator nie wywiązuje się z obowiązku dostępności.
Radni nie zostali głusi na głosy mieszkańców. Przygotowali pismo do Mirosława Mętla, dyrektora regionu Sieci Poczty Polskiej w Krakowie, w którym wnikliwie opisali bezmyślność podjętych kroków i wystąpili o wydłużenie godzin pracy placówki. - Czas pracy poczty nie jest w żaden sposób dostosowany do dostępności innych instytucji zlokalizowanych w pobliżu, w tym: Urzędu Miasta, Kościoła, Miejskiej Przychodni Zdrowia, szkoły czy MOPS. W odniesieniu do osób starszych placówka pocztowa stanowiła dotychczas ważny punkt w załatwianiu spraw życia codziennego, który umożliwiał m.in. wypłatę środków gromadzonych na kontach bankowych, realizowanie przekazów pocztowych czy też bieżące opłacanie rachunków – napisali radni. Zaznaczyli, że skrócenie godzin pracy placówki jest po prostu działaniem na szkodę spółki, gdyż spowoduje dalszą rezygnację z korzystania z usług pocztowych i odpływ klientów. Zaznaczyli przy tym, że Poczta Polska jako tzw. operator wyznaczony ma ustawowy obowiązek utrzymywania wymaganego wskaźnika dostępności do usług powszechnych, w tym odpowiedniej liczby czynnych placówek pocztowych. - Wyrażamy obawy, iż wprowadzone zmiany organizacyjne wpłyną na ograniczenie dostępności mieszkańców Gminy oraz lokalnych przedsiębiorców do usług gwarantowanych przez państwo. Niestety, na przestrzeni ostatnich lat status poczty w Makowie Podhalańskim stopniowo ulegał degradacji i aktualnie stanowi ona wyłącznie filię Urzędu Pocztowego w Suchej Beskidzkiej, a godziny pracy w soboty zostały już jakiś czas temu zupełnie zniesione – wskazali.
Makowscy radni w piśmie do dyrektora regionu Sieci Poczty Polskiej w Krakowie wyrazili także zaniepokojenie zbytnim obciążeniem pracowników poczty w Makowie Podhalańskim, którzy świadczą w większości jednoosobowo obsługę mieszkańców Gminy zamieszkiwanej przez blisko 16 tyś osób. W konsekwencji tego w budynku Poczty tworzą się często długie kolejki, a czas załatwienia sprawy znacząco wydłyżył się. Taka sytuacja powoduje niepotrzebne napięcia i spory, których można by uniknąć przy zagwarantowaniu większej obsady oraz przywróceniu dotychczasowych godzin pracy placówki pocztowej. - Jako Radni Gminy Maków Podhalański, których obowiązkiem jest kierowanie się dobrem wspólnoty samorządowej gminy zwracamy się z wnioskiem o przedstawienie stanowiska w sprawie zmian organizacyjnych, o których mowa jest w niniejszym piśmie w kontekście wymogów jakie zostały ustalone m.in w §24 Rozporządzenia Ministra Administracji i Cyfryzacji z dnia 29 kwietnia 2013 r. w sprawie warunków wykonywania usług powszechnych przez operatora wyznaczonego w stosunku do rozmieszczenia placówek pocztowych operatora wyznaczonego – napisali radni.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ja raz w godzinach otwarcia poczty poszłam zanieść paczkę, pani 50 min po "otwarciu" raczyła mi otworzyć drzwi ;)