Reklama


Maków. Ambaras z wózkami

25/02/2020 09:35

Informacja, która pojawiła się ostatnio na drzwiach przedszkola w Zespole Szkół w Makowie Podhalańskim, zbulwersowała część rodziców. Wynika z niej bowiem, że nie można wjeżdżać do budynku wózkami dziecięcymi. A być może również inwalidzkimi, bo wywieszka nie precyzuje, jakimi...

 

Tymczasem nie brak mam, które nie mają z kim zostawić młodszych dzieci, gdy idą odebrać starsze z przedszkola i z konieczności zabierają je ze sobą. – Co teraz mają robić? Zostawiać maleństwa przed drzwiami budynku czy brać je na ręce i jednocześnie pomagać przedszkolakom w ubieraniu i sznurowaniu butów? Przecież to niedorzeczne! – denerwuje się jedna z kobiet. 

Artur Piórkowski, dyrektor Zespołu Szkół w Makowie Podhalańskim tłumaczy, iż chodzi tylko o to, by rodzice nie wjeżdżali wózkami dziecięcymi do przedszkolnej szatni. – Powodują one ścisk, który utrudnia rozbieranie czy ubieranie dzieciaków, torują przejście. Mamy przed szatnią pomieszczenie, w którym spokojnie można postawić wózeczek i zabrać małe dziecko ze sobą – podkreśla. Dodaje, że jeśli to nie wystarcza, rodzice mogą zgłosić się do dyrekcji, która postara się rozwiązać problem w sposób bardziej dla nich dogodny. – Pomyślimy wtedy, co zrobić, żeby dzieci w wózkach mogły być cały czas pod opieką. Bo wiadomo, że malucha samego zostawić nie można – mówi Artur Piórkowski.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama