Reklama


W Sidzinie nędza i zapomnienie dla suczek. Brudny kojec, odchody i resztki jedzenia. Dramatyczna historia z Sidziny.

28/01/2024 11:52

Za wolontariuszkami suskiego Inspektoratu OTOZ Animals bardzo trudna nie tylko ze względu na ilość interwencji, ale i obrazy jakie zobaczyły, sobota. W ich wyniku podjętych działań odebrały dwa psy, które przez swoich poprzednich właścicieli zostały skazane na życie w urągających warunkach.

- W Sidzinie zastaliśmy obraz nędzy i rozpaczy. Dwie bardzo potulne suczki zamknięte w tak brudnym kojcu, że odjęło nam mowę – relacjonują wolontariuszki. Odchody psów były w każdym możliwym zakątku klatki, a zamiast karmy i wody suczki miały do jedzenia resztki obiadu w postaci makaronu zmieszanego z burakami i… cytrusami. - Odór psów było czuć z kilku metrów. Jedna z nich, długowłosa sunia nazwana przez „właścicielkę” „Murzynką” miała do sierści poprzylepiane własne odchody – opowiadają.

Jak zauważają członkinie Animals właścicielami zwierząt byli starsi ludzie. Niemniej w trakcie ich wizyty pojawił się syn seniorów, który gdyby chciał mógłby pomoc rodzicom w opiece nad psami.

Reklama

Sunie dostały nowe imiona - biszkoptowa to Figa, ciemnowłosa - Kora. Za jakiś czas będą do adopcji, najlepiej we dwójkę bo widać jak bardzo są związane, ale rozważone zostanie również osobn. - Pieski są przekochane, łagodne, choć ciemniejsza bardziej bojaźliwa niż ta biszkoptowa – informują wolonatariuszki.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama