Nie pierwszy już raz strażacy ile sił w nogach, a raczej mocy w wozach gnali na zapalenie płuc do lachowickiego kościoła. Dziś znowu zostali do niego wysłani z powodu alarmu jaki wywołała czujka.
Na miejscu okazało się, że nic się nie pali, ani też nigdzie nie ma zarzewi ognia. Niemniej już wcześniej do akcji skierowano druhów z Lachowic, Kukowa i Makowa, a także strażaków zawodowych. Trzeba było bowiem być przygotowanym na czarny scenariusz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze