W Suchej Beskidzkiej odnotowano kolejny przypadek wjechania na przejazd kolejowy w momencie opuszczania się na nim rogatek.
Niedawno informowaliśmy o zdarzeniu do jakiego doszło na ul. Piłsudskiego. Wówczas między rogatkami kolejowymi utknął ford.
We wtorek (8 sierpnia) około 21.20 kierowca samochodu osobowego nie zachował ostrożności podczas przejeżdżania przez przejazd na ul. Beniowskiego. Próbował go pokonać w momencie nadawania sygnału ostrzegawczego. Z relacji świadka wynika, że w rezultacie rampa opadła na jego pojazd. - Gdy dojeżdżał do przejazdu musiał widzieć, że po przeciwnej stronie jednak rogatka jest już opuszczona. Gdy po jego stronie opadła mu na samochód, próbował jeszcze cofać i podnosić rogatkę, ale nie udało mu się nic wskórać, ale na całe szczęście nikomu się nic nie stało. Pociąg jechał i trąbił. Może z pół metra "zapasu" zostało" – mówi świadek zdarzenia, co potwierdza Straż Ochrony Kolei. Samochód zatrzymał się w wystarczająco dużej odległości od torów i pociąg relacji Zakopane – Szczecin mógł bezpiecznie dotrzeć na stację w Suchej Beskidzkiej.
Przypominamy, że za wjazd za sygnalizator przy sygnale czerwonym, czerwonym migającym lub dwóch na przemian migających sygnałach czerwonych, lub za inne urządzenie nadające te sygnały kodeks ruchu drogowego przewiduje mandat wysokości 2 tys. zł! Taki sam mandat otrzyma kierowca, który wjedzie na przejazd kolejowy, jeśli nie ma za nim miejsca do jego opuszczenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze