Reklama


5 miejsce etapowe Michała Goczała z Szymonem Gospodarczykiem

14/01/2023 18:57

W sobotę zawodnicy biorący udział w Rajdzie Dakar 2023 pokonali etap z Shaybah do Al Hofuf. Organizator przygotował tym razem 521 kilometrów dojazdówek oraz 154 kilometry odcinka specjalnego. W zdecydowanej większości na próbę składał się piach i wydmy. Był to przedostatni etap tegorocznej edycji najtrudniejszego rajdu świata.

Podczas sobotniej rywalizacji mogliśmy oglądać popis kunsztu jazdy w wykonaniu Eryka Goczała i Oriola Meny. Załoga Energylandia Rally Team prowadziła od startu do mety i w zdecydowany sposób wygrała 13. etap rajdu w kategorii SSV. Polsko-hiszpańska załoga traci do prowadzących Rokasa Baciuski i Oriola Vidala Montijano już zaledwie 3 minuty i 24 sekundy. Dzisiaj duet odrobił 4 minuty i 19 sekund, więc w przypadku podobnego ataku również jutro, zwycięzca rajdu może się zmienić. Należy też podkreślić, że Eryk i Oriol zajęli niesamowite czwarte miejsce w kategorii samochodów – bez podziału na klasy – ustępując legendarnemu Sebastienowi Loebowi o niecałe 9 minut!

Reklama

Odpowiednio piąte oraz szóste miejsce zajęli dzisiaj Michał Goczał z Szymonem Gospodarczykiem oraz Marek Goczał z Maciejem Martonem. Duet Goczał / Marton zajmuje w klasyfikacji generalnej bezpieczne trzecie miejsce, zaś para Goczał / Gospodarczyk jest na miejscu siódmym.

- Dałem dzisiaj wszystko z mojego serca. Koło 30 kilometra wpadliśmy w ogromną dziurę. Chyba zrobiłem sobie coś w lewą rękę. Musiałem jechać tak naprawdę jedną ręką. Bardzo się starałem, robiłem wszystko co tylko mogłem. To był trudny etap, ale mieliśmy na nim sporo frajdy. Bardzo dziękuję mojej rodzinie – to było prawdziwe zespołowe zwycięstwo. Mam w oczach łzy – to pomieszanie ogromnego bólu w ręce i szczęścia z tego wyniku. Jutro walczymy o wygraną – mówił na mecie zwycięzca etapu, Eryk Goczał.

Reklama

- Jechaliśmy dzisiaj bezpiecznie – zależy nam na tym, żeby utrzymać swoją pozycję w klasyfikacji generalnej. Przez to był to chyba jeden z najgorszych odcinków w mojej przygodzie z Dakarem. Uwielbiam się ścigać, takie oszczędzanie i spokojna „jazda po wynik” nie leżą w mojej naturze. Eryk dzisiaj bardzo dużo odrobił i to jest ważne. Wciąż jest szansa, że wygramy ten rajd – podsumował etap Marek Goczał.

- Cały ten odcinek pokrywały tak naprawdę wydmy. Od samego początku jechałem z bratem i to na pewno było bardzo fajne, mieliśmy dzisiaj dobrą zabawę. Najbardziej dzisiaj cieszymy się ze zwycięstwa Eryka i Oriola i z tego, że dużo odrobili do liderów. Mamy nadzieję, że będziemy mieli jutro to dakarowe zwycięstwo – podkreślił Michał Goczał.

Reklama

A już jutro ostatni etap rajdu. 417 kilometrów dojazdówki i 136 kilometrów odcinka specjalnego na trasie z Al Hofuf do Ad-Dammam. Jak potoczą się losy walki o zwycięstwo w kategorii SSV? Wciąż możecie odwiedzić naszą stronę internetową https://ert.energylandia.pl/  - gdzie można zakupić ubrania z wyjątkowej, dakarowej kolekcji!

 

5. miejsce na mecie przedostatniego etapu Rajdu Dakar Piasek, pełne słońce – piękny etap pełen wydm – tak to dzisiaj mniej więcej wyglądało. Podobnie jak wczoraj piach był dosyć miękki, więc trzeba było uważać. Natomiast dzisiaj tak naprawdę mieliśmy zupełnie inne zadania.

Reklama

Dzisiaj w wyniku strategii spóźniliśmy się 11 minut na start. Mieliśmy wspierać Eryka – który walczy o zwycięstwo w Dakarze i Marka – który jest teraz trzeci. Mieliśmy sporo zapasowych części, w razie gdyby któryś z nich potrzebował pomocy. Chcemy jako zespół utrzymać oba te miejsca na podium i chcemy walczyć o najwyższe cele.

Dla nas był to dobry etap, bez żadnych problemów, bez kłopotów. Michał jechał dzisiaj bardzo dobrze technicznie, wybierał odpowiednią linię przejazdu. Było to dzisiaj bardzo trudne, bo w pełnym słońcu ten piasek trochę się zlewał. Ciężko było odróżnić jak układa się wydma i czy się nagle nie zapada. Ale poradziliśmy sobie z tym bardzo dobrze.

Reklama

Po drodze kilka załóg miało problemy. Can-Am Gerarda Farresa Guella leżał na boku, ale już pomagał mu Chaleco Lopez. To na pewno był odcinek, na którym dużo można było stracić. Ale ten etap jest już za nami, teraz jedziemy na biwak. Tam musimy przeanalizować jak jeszcze możemy pomóc Erykowi i Oriolowi, aby wygrali rajd. mówi Szymon Gospodarczyk

Szymon GospodarczykSzymon Gospodarczyk
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama