Reklama


Kobieta, która grzechu pragnie pod Babią Górą (zdjęcia i video)

05/07/2025 15:05

W piątek, 4 lipca, w siedzibie Babiogórskiego Parku Narodowego w Zawoi nastąpiło uroczyste otwarcie wystawy poświęconej jednemu z najbardziej intrygujących filmów niemego kina międzywojennego – „Kobieta, która grzechu pragnie”. To właśnie ten obraz, nakręcony w 1929 roku, był ostatnim niemym filmem zrealizowanym w Polsce, a jego akcja rozgrywała się głównie na tle malowniczych babiogórskich krajobrazów.

Wystawa przeniosła zwiedzających niemal sto lat wstecz – do świata pełnego tajemnic, namiętności, wielkich emocji i niebezpieczeństw. Morderstwo, kradzież, policyjny pościg, miłość i prywatne śledztwo rozgrywające się w zawojskich tartakach, karczmach, nad rzeką i w świetle wschodzącego słońca na Babiej Górze – to wszystko stanowiło oś fabularną filmu, który dziś nabiera nowego życia dzięki staraniom organizatorów.

Na wystawie zaprezentowano kilkadziesiąt unikalnych fotografii i pamiątek z planu zdjęciowego. Obecni mieli również okazję wysłuchać opowieści o kulisach produkcji, którą w Zawoi realizowano przez ponad dwa miesiące w 1929 roku. W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego oraz wyjątkowi goście – wnuczka reżysera Wiktora Biegańskiego i aktorki Carlotty Bologny, pani Izabella Biegańska-Agacińska.

Reklama

Przypomniana historia filmu była równie sensacyjna, co jego fabuła. Irena Parecka (w tej roli Carlotta Bologna) traci torebkę w wyniku napadu przypadkowego opryszka, lecz z pomocą przychodzi nieznajomy motocyklista – inżynier Janusz Stoma (Tadeusz Wenden), który odzyskuje zgubę. Gdy Irena zaprasza go na swoje imieniny, nie wie jeszcze, że tej nocy dojdzie do tragedii: ginie drogocenna kolia, zamordowany zostaje lokaj, a dozorca zostaje oślepiony. Podejrzenia padają na Stomę, który – jako osoba z zewnątrz – zostaje zatrzymany. Ucieka, by dowieść swojej niewinności, a zdeterminowana Irena rozpoczyna prywatne śledztwo…

Wystawa nie tylko przybliżyła odwiedzającym fabułę filmu, ale również pozwoliła odkryć znaczenie, jakie dla polskiej kinematografii miała ta produkcja – z udziałem gwiazd i w reżyserii uznanego Wiktora Biegańskiego. Zawoja, dzięki tej inicjatywie, ponownie stała się tłem dla wielkiej opowieści – tym razem tej prawdziwej, przywracającej pamięć o wyjątkowym dziele sprzed lat.

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości