W piątek, 4 lipca, w siedzibie Babiogórskiego Parku Narodowego w Zawoi nastąpiło uroczyste otwarcie wystawy poświęconej jednemu z najbardziej intrygujących filmów niemego kina międzywojennego – „Kobieta, która grzechu pragnie”. To właśnie ten obraz, nakręcony w 1929 roku, był ostatnim niemym filmem zrealizowanym w Polsce, a jego akcja rozgrywała się głównie na tle malowniczych babiogórskich krajobrazów.
Wystawa przeniosła zwiedzających niemal sto lat wstecz – do świata pełnego tajemnic, namiętności, wielkich emocji i niebezpieczeństw. Morderstwo, kradzież, policyjny pościg, miłość i prywatne śledztwo rozgrywające się w zawojskich tartakach, karczmach, nad rzeką i w świetle wschodzącego słońca na Babiej Górze – to wszystko stanowiło oś fabularną filmu, który dziś nabiera nowego życia dzięki staraniom organizatorów.
Na wystawie zaprezentowano kilkadziesiąt unikalnych fotografii i pamiątek z planu zdjęciowego. Obecni mieli również okazję wysłuchać opowieści o kulisach produkcji, którą w Zawoi realizowano przez ponad dwa miesiące w 1929 roku. W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego oraz wyjątkowi goście – wnuczka reżysera Wiktora Biegańskiego i aktorki Carlotty Bologny, pani Izabella Biegańska-Agacińska.
Przypomniana historia filmu była równie sensacyjna, co jego fabuła. Irena Parecka (w tej roli Carlotta Bologna) traci torebkę w wyniku napadu przypadkowego opryszka, lecz z pomocą przychodzi nieznajomy motocyklista – inżynier Janusz Stoma (Tadeusz Wenden), który odzyskuje zgubę. Gdy Irena zaprasza go na swoje imieniny, nie wie jeszcze, że tej nocy dojdzie do tragedii: ginie drogocenna kolia, zamordowany zostaje lokaj, a dozorca zostaje oślepiony. Podejrzenia padają na Stomę, który – jako osoba z zewnątrz – zostaje zatrzymany. Ucieka, by dowieść swojej niewinności, a zdeterminowana Irena rozpoczyna prywatne śledztwo…
Wystawa nie tylko przybliżyła odwiedzającym fabułę filmu, ale również pozwoliła odkryć znaczenie, jakie dla polskiej kinematografii miała ta produkcja – z udziałem gwiazd i w reżyserii uznanego Wiktora Biegańskiego. Zawoja, dzięki tej inicjatywie, ponownie stała się tłem dla wielkiej opowieści – tym razem tej prawdziwej, przywracającej pamięć o wyjątkowym dziele sprzed lat.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze