W różnych zakątkach świata zakochani zawieszają kłódki na mostach, symbolizując trwałość swojego uczucia. Niedawno również w Suchej Beskidzkiej na moście wiszącym pojawiły się pierwsze kłódki miłości. Czy to początek nowej, romantycznej tradycji w tym malowniczym miejscu?
Historia tego zwyczaju jest zaskakująco stara i wielobarwna. Prawdopodobnie sięga ona aż do Florencji, gdzie uczniowie jednej ze szkół wieszali kłódki ze swoich szkolnych szafek wraz z wyznaniami miłosnymi na Moście Złotników, zwanym Ponte Vecchio. We Francji, kłódki zdobią most Pont des Arts nad Sekwaną, tworząc metalowy las, świadczący o setkach, jeśli nie tysiącach historii miłosnych.
W Polsce ten zwyczaj również zyskał popularność. W Wrocławiu, zakochani zawieszali kłódki na Mostku Tumskim, znanym również jako "most zakochanych", który niedługo ma zostać poddany renowacji, a kłódki zostaną z niego zdjęte. W Krakowie jest to Kładka Bernatka, na której zakochani - zarówno pary hetero, jak i homoseksualne - ślubują sobie wieczną miłość. Po zapięciu kłódki, kluczyk wrzucają do Wisły.
Choć gest jest pełen romantyzmu, ma również swoje konsekwencje. Nadmiar kłódek stanowi dodatkowe obciążenie dla konstrukcji mostów, co może stanowić ryzyko dla ich trwałości.
Tak więc, czy Sucha Beskidzka dołączy do miast, w których kłódki miłości staną się symbolem zakochanych? Czas pokaże. Ważne, aby pamiętać o równowadze pomiędzy wyrażaniem uczuć a dbaniem o nasze zabytkowe obiekty.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze