Reklama


Kasa na seicento przepadła… zgodnie z prawem

26/09/2019 06:42

Na początku 2017 roku był to temat numer jeden w Polsce - okoliczności wypadku premier Beaty Szydło w Oświęcimiu. Wiadomo, że samochód kierowany przez 21-letniego Sebastiana brał udział w wypadku i to, że nie nadaje się do dalszego użytkowania. W internecie ruszyła tymczasem zbiórka na nowy samochód dla Sebastiana, którą zapoczątkował mężczyzna pochodzący z Suchej Beskidzkiej.

- Auto, które zostało uszkodzone to rocznik 98-2000 wg ustaleń Klubu Miłośników Fiata Seicento. Ceny takiego auta wahają się od 3500 zł do 5000zl, w zależności od przebiegu i jego stanu. Zależy mi aby młody chłopak mógł kupić auto w pełni sprawne bez podejrzanej historii, ukrytych wad itp. Kwota zostanie w całości przekazana poszkodowanemu na jego rachunek bankowy i zostanie skrupulatnie rozliczona - napisał na stronie akcji suszanin. Po dwóch latach okazało się, że… zebrane środki – około 150 tysięcy złotych - zniknęło… Sprawa trafiła do prokuratury.  Tymczasem Radio Kraków podało, że jak poinformował PAP w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie prok. Janusz Hnatko, śledczy nie dopatrzyli się przestępstwa, pomimo że organizator składki wydał zebrane pieniądze na własne cele. Wynika to z tego, że regulamin portalu, na którym zbierano środki, jako właściciela zebranych pieniędzy wskazuje organizatora zbiórki. „Ten pan według regulaminu stał się właścicielem tych pieniędzy, w związku z tym nie można mówić, że on przywłaszczył cudze pieniądze (..). To oczywiście jest naganne, bo wykorzystał sytuację, ale trudno mówić o przywłaszczeniu cudzych pieniędzy w takiej sytuacji” - zaznaczył Hnatko cytowany przez rozgłośnię z Krakowa. - W sumie w ramach zbiórki zebrano około 150 tys. zł, z czego – jak ustaliła prokuratura - większość została przelana na konto jego żony – podało Radio Kraków.

W kwietniu tego roku Wirtualna Polska poinformowała, że Rafał Biegun z Suchej Beskidzkiej jako organizator zbiórki przelał zebrane pieniądze na prywatne konto bliskiej mu osoby, która miała to na nim wymusić – tak wynika z zawiadomienia, które trafiło do prokuratury. Wirtualna Polska twierdzi, że w piśmie znalazła się informacja, że... część kwoty ze zbiórki przelanej na prywatne konto miał zająć komornik, reszta miała zostać przeznaczona na spłatę czynszu i bieżące wydatki.

Po kilku miesiącach śledztwa okazało się, że... nie ma sprawy. Ta została ostatecznie umorzona.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości