„Znalezione nie kradzione”, to przekonanie panujące wśród wielu osób. Jest to jednak mit. Przypomina o tym apel policjantów i dość osobliwa historia, która wydarzyła się dziś o poranku.
Około 8.30 – 8.45 roztargniony mężczyzna wsiadł do samochodu zaparkowanego na osiedlu Ruczaj w Krakowie. A czemu roztargniony? Ano dlatego, że zapomniał, iż pozostawił na dachu saszetkę z kopertą z pieniędzmi (polskie banknoty w różnych nominałach). Przejechał ulicami Ruczaj, Miłkowskiego, Kobierzyńską, Grota-Roweckiego, Kapelanka i Twardowskiego.
Gdy dojechał do miejsca docelowego, zorientował się o utracie gotówki i powiadomił Policję. Zanim to nastąpiło ta otrzymała już sygnały, że na ulicy Grota Roweckiego w rejonie posesji nr 5 przechodnie zbierali rozsypane pieniądze z ulicy.
Jeżeli ktoś pomyślał, że szczęśliwcom manna spadła z nieba, czy też znalezione nie kradzione. Nic z tych rzeczy. Komisariat Policji V w Krakowie prowadzi już postępowanie w sprawie przywłaszczenia pieniędzy. Apeluje do osób, które znalazły pieniądze o ich zwrot do Komisariatu Policji V w Krakowie ul. Zamoyskiego 22 (tel. do dyżurnego 47 83 52 916) lub najbliższego komisariatu. W przeciwnym wypadku, osobie, która przywłaszczyła gotówkę grożą sankcje karne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze