Dwa lata temu pochodzący z Makowa Podhalańskiego Marcin Karaś wystartował w mistrzostwach świata we francuskim Chamonix w biegach wysokogórskich, rok temu w mistrzostwach Europy w Val d"Isere. - W 2016 moim priorytetem jest kolejny start o czempionat globu - zapowiada Karaś.
Tegoroczne zawody odbędą się w hiszpańskich Pirenejach. - Start w mistrzostwach świata będzie wyjątkowo trudny i niebezpieczny ze względu na techniczne trudności trasy oraz sumę przewyższeń, która na dystansie 42 kilometrów wynosi aż 6400 metrów - mówi Marcin Karaś.
Mistrzostwa świata w Hiszpanii zaplanowano na drugą połowę lipca (dokładnie 22-24.07). Do tego czasu makowski biegacz planuje wziąć udział w kilku mniejszych zawodach. - Celem są mistrzostwa świata, więc każdy inny start do lipca będzie traktowany treningowo. Może się okazać, że pójdzie wyjątkowo dobrze, bądź bardzo kiepsko, ale to będzie tylko droga do jak najlepszego zaprezentowania się w Hiszpanii - wyjaśnia Karaś.
Makowin ma już potwierdzone kilka startów - będzie można go zobaczyć m.in. w marcu w biegu ulicznym w Myślenicach (10 km), półmaratonie dookoła jeziora żywieckiego czy na Maderze (13,4 km).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze