Jordanowienie zablokują drogę krajową 28? Cierpliwość się kończy

24/05/2025 09:05

Mieszkańcy Jordanowa od wielu lat walczą o poprawę bezpieczeństwa i tym samym wykonanie przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad oznakowanego przejścia dla pieszych na drodze krajowej 28 w rejonie tzw. serpentyn, czyli przy wjeździe do miasta od strony Suchej Beskidzkiej. Na razie bez skutku, co rodzi coraz większą irytację. Dlatego nie wykluczają podjęcia radykalnych działań, by jeszcze mocniej zwrócić uwagę drogowców na palący problem i zmusić do działania.

- Batalia o bezpieczeństwo pieszych na drodze krajowej nr 28 na odcinku tzw. zakrętów w Jordanowie trwa już co najmniej 10 lat i przypomina walkę z wiatrakami. W oparciu o posiadane dokumenty mogę stwierdzić, iż w 2015 roku radni, urzędujący Burmistrz, a przede wszystkim mieszkańcy w trosce o bezpieczeństwo swoje i bliskich zaczęli występować do GDDKiA o wyznaczenie przejścia dla pieszych w ciągu drogi krajowej nr 28 – mówi Kazimierz Kania, przewodniczący Komisji Przestrzegania Prawa, Porządku Publicznego, Ochrony Środowiska i Pomocy Społecznej Urzędu Miasta w Jordanowie.

Mieszkańcy wskazali kilka rozwiązań. Proponowali połączenie lewostronnego chodnika z tzw. skrótem lub wykonanie chodnika po prawej stronie drogi od tzw. skrótu w kierunku Chińskiego Marketu i wyznaczenie przejścia dla pieszych na prostym odcinku drogi. Innym rozwiązaniem jakie widzieli było wykonanie dalszego etapu chodnika lewostronnego, aż do Rynku w Jordanowie bez konieczności wyznaczania przejścia dla pieszych. – W tej sprawie prowadzona była dość obszerna korespondencja, były również wizje lokalne z udziałem przedstawicieli władz lokalnych, przedstawicieli Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie oraz Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Na pewnym etapie w sprawę zaangażował się również senator Andrzej Pająk. I co? Ano nic z tego nie wyniknęło. Jedynym rozwiązaniem na jaki przystała GDDKiA było wyznaczenie sugerowanego przejścia dla pieszych – bezradnie rozkłada ręce Kazimierz Kania. Przypomina, że sugerowane przejście dla pieszych tak właściwie przejściem dla pieszych nie jest. Prawo o ruchu drogowym podaje dokładną definicję przejścia sugerowanego i mówi o tym, że jest to "nieoznakowane, dostosowane technicznie miejsce umożliwiające przekraczanie jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska przez pieszych, niebędące przejściem dla pieszych". Tym samym piesi w tym miejscu nie mają pierwszeństwa i kierowcy wcale nie są zobligowani do przepuszczenia ich przez jezdnię. Ba, nawet mogą nie zauważyć, że do takiego miejsca dojechali, bo ono nie jest oznakowane. - W skrócie to forma sankcjonowania przechodzenia przez jezdnię "na dziko", ale wymagające działania ze strony drogowców – grzmi przewodniczący. Podkreśla, że to pierwszy w takim miejscu jest wręcz intruzem i musi ustąpić pierwszeństwa, wchodząc na jezdnię nie może spowodować zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub utrudnienia ruchu pojazdów i przechodzić iść drogą najkrótszą, prostopadle do osi jezdni lub drogi dla rowerów.

DROGOWCY NIE WIDZIELI MOŻLIWOŚCI WYKONANIA PRZEJŚCIA DLA PIESZYCH!

Jak wynika z korespondencji GDDKiA skierowanej w 2015 roku do senatora Andrzeja Pająka dotyczącej odmowy wyznaczenia pełnoprawnego przejścia dla pieszych wynika, że „niweleta drogi na przedmiotowym odcinku przebiega w znacznym pochyleniu. Spadek drogi w rejonie proponowanej lokalizacji wynosi około 7%. Powyższe skutkuje w przypadku pojawienia się pieszego na przejściu brakiem możliwości wyhamowania pojazdów jadących od strony centrum m. Jordanów. Sytuację ta spotęguje okres jesienno-zimowy, kiedy to przyczepność pojazdów do nawierzchni znacznie maleje… Odcinek drogi krajowej 28 w latach 2013 oraz 2014 został wskazany przez Centralę GDDKiA jako odcinek szczególnie narażony na zdarzenia drogowe i podlega kontrolom szczegółowym bezpieczeństwa ruchu drogowego wykonywanym, przez tut. Oddział GDDKiA i KWP Kraków. Kontrole potwierdziły potencjalne ryzyko powstawania zdarzeń drogowych z uwagi na geometrię i parametry odcinka drogi.”

Kazimierz Kania komentuje ten wywód jednoznacznie i bez owijania w bawełnę. - Nasuwa się chyba zasadne pytanie, a cóż to za cud się stał, że wyznaczenie przejścia dla pieszych jest tak niebezpieczne i niemożliwe do wykonania, ale sugerowane przejście dla pieszych będzie jak najbardziej odpowiednie i bezpieczne dla pieszych. To absurdalne. Przecież przejście dla pieszych jest odpowiednio oznakowane, można również odpowiednio wcześnie ustawić znaki ostrzegawcze, natomiast przejście sugerowane nie podlega żadnemu oznakowaniu – punktuje jordanowski radny miejski. Wskazuje przy tym, że niweleta i geometria drogi nie zmieniła się w okresie pomiędzy pismem skierowanym do senatora, a wykonaniem tzw. sugerowanego przejścia dla pieszych. W jego ocenie wyjaśnienie jest jedno. To było najtańsze rozwiązanie dla GDDKiA, bo wystarczyło wykonać obniżenie krawężnika i sprawa rozwiązana. -Tylko dla kogo rozwiązana? Dla urzędników tak, odpowiedzieli senatorowi RP na pismo, niby coś zrobili tanim kosztem, ale dla mieszkańców pozostała loteria i igranie z ich życiem oraz zdrowiem podczas przechodzenia przez to niby przejście – irytuje się Kazimierz Kania.

NOWA RADA, NOWA BATALIA

Rada Miasta Jordanowa nowej kadencji, a w szczególności Komisja Przestrzegania Prawa i Porządku Publicznego od początku sprawowania swojego mandatu, nie czekając, aby ktoś zginął na sugerowanym przejściu dla pieszych, pochyliła się nad problemem bezpieczeństwa mieszkańców na tzw. zakrętach i ponownie nawiązała kontakt z GDDKiA w celu definitywnego rozwiązania problemu. Zaproponowała -w jej ocenie-  jedyne rozsądne rozwiązanie jakim jest budowa lewostronnego chodnika wzdłuż tzw. zakrętów aż do Rynku w Jordanowie lub alternatywnie budowę prawostronnego chodnika od tzw. skrótu do sklepu Chiński Market i tam wyznaczenie przejścia dla pieszych, gdyż w opinii radnych wyznaczenie przejścia dla pieszych w rejonie obecnie istniejącego sugerowanego przejścia jest niebezpieczne  i jest to jest jedyny punkt, w którym  samorządowcy zgadzają się ze stanowiskiem GDDKiA. Stosowne pismo zostało wysłane do GDDKiA w Krakowie na początku grudnia ubiegłego roku. - Cóż dzieje się dalej. Ano przerabiany jest znany od lat schemat. Korespondencja, spotkanie z przedstawicielami GDDKiA, zresztą w bardzo przyjemniej atmosferze z zapewnieniami z ich strony o pełnym zrozumieniu problemu, po czym przychodzi oficjalna pisemna odpowiedź z GDDKiA, chodnik nie będzie realizowany, bo są plany modernizacji drogi 28 i prawdopodobnie może to być wykonane około roku 2030 – przekazuje radny Kania.

Komisja Przestrzegania Prawa i Porządku Publicznego po zapoznaniu się z odpowiedzią GDDKiA poinformowała burmistrza, że argumenty GDDKiA są chybione, gdyż tak drogowcy, jak i gmina nie mają tytułu prawnego do tzw. skrótu, który przebiega przez grunty prywatne i w każdej chwili może zostać zamknięty. Tym samym tak naprawdę kończy się na jednym z zakrętów w najbardziej newralgicznym i niebezpiecznym miejscu, przechodząc w utwardzone pobocze. Komisja wskazała również, że skoro GDDKiA nie posiada środków na budowę chodnika, to samorząd deklaruje współfinansowanie przedsięwzięcia.  

Spotkało się to z kolejną odpowiedzią ze strony GDDKiA, że nie wykona chodnika, bo nie dysponują na ten cel środkami. Do propozycji częściowego współfinansowania inwestycji przez Urząd Miasta Jordanowa nawet się nie odniesiono. - Jedyną radę jaką mają dla mieszkańców, to mamy cierpliwie czekać. Tylko ile? Kolejne 5, a może 10 lat na modernizację drogi, a być może wtedy GDDKiA w swojej łaskawości wykona chodnik – mówi radny.

Jordanowscy samorządowcy zauważają przy tym, że stanowisko zarządcy drogi byłoby choć częściowo zrozumiałe, biorąc pod uwagę plany modernizacji drogi, gdyby nie fakt, iż pismem z dnia 26 kwietnia GDDKiA poinformowała Burmistrza Miasta Jordanowa, iż Krakowski Oddział GDDKiA na terenie miasta planuje inwestycję pn. „Rozbudowa drogi krajowej nr 28 na odcinku Białka – Skomielna Biała. Inwestycja planowana jest po obecnym śladzie drogi”. (to ta inwestycja przewidziana na rok 2030). Zatem budowa proponowanego przez Miasto odcinka chodnika na tzw. zakrętach nie stoi w sprzeczności z planowaną inwestycją, co jasno wynika z powyższego pisma, gdyż modernizowany odcinek idzie w starym śladzie.

- Nasuwa mi się skojarzenia z kultowym dla mojego pokolenia filmem w reżyserii Stanisława Barei „Miś”. Jest tam taka scena; kierownik restauracyjnej szatni mówi do głównego bohatera: „nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi? Cham się uprze i mu daj. No skąd ja wezmę, jak nie mam.” W ten sam sposób urzędnicy GDDKiA traktują mieszkańców i samorządowców miasta Jordanowa: nie wybudujemy wam chodnika i co nam zrobicie, bo inaczej nie można interpretować argumentów jakich używają, aby uzasadnić odmowę podjęcia skutecznych działań w celu rozwiązania problemu – tak Kazimierz Kania opisuje filmową sceną 10 lat starań o budowę chodnika.

JORDANOWIANIE SIĘGNĄ PO INNE ARGUMENTY?

Kazimierz Kania ostrzega, że „gra nie skończona”, bo zarówno radni jak i Burmistrz, jak ten „cham z Misia o płaszcz” uparli się aby zadbać o bezpieczeństwo mieszkańców. – Macie usta pełne frazesów o działaniach na rzecz poprawy bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu drogowego, w tym konkretnym przypadku niewiele zrobiliście na przestrzeni ostatnich 10 lat. W tym okresie ze strony urzędników GDDKiA nie padła żadna konstruktywna propozycja jak poprawić bezpieczeństwo pieszych w obrębie tzw. zakrętów w Jordanowie – kieruje słowa w kierunku GDDKiA.

Jak zauważa przewodniczący miejskiej Komisji Przestrzegania Prawa i Porządku Publicznego nieuchronnie zbliża się ten czas, w którym mieszkańcy podejmą bardziej zdecydowane działania w obronie swoich praw. Nie mówi wprost jakie rozwiązanie ma na myśli, ale wspomina, że gdy droga nr 28 stanie w gigantycznym korku, to ktoś z decydentów w warszawskiej centrali GDDKiA być może spyta podległych urzędników oddziału krakowskiego, „a co to się u was dzieje?”. Można zatem łatwo wywnioskować, że gdy ostatnie pokłady cierpliwości jordanowian się skończą, ci po prostu wyjdą na drogę krajową 28 i ją zablokują!

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/05/2025 09:08

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Najnowsze wiadomości