Reklama


Jordanów: Wspólnie chcą zdziałać wiele! Emocjonalne wystąpienie i duży odzew. Będzie ich jeszcze więcej?

24/09/2020 09:32

W sobotnie przedpołudnie po jordanowskich ulicach i ustronnych miejscach krążyć będzie grupa mieszkańców tego miasta, której nie podoba się, że tonie ono w śmieciach. Wszyscy, którzy mają ochotę przyłączyć się do społecznej akcji sprzątania miasta mogą to jeszcze zrobić.  

 

- Zainspirował mnie Adam Nizioł (inny mieszkaniec Jordanowa – przyp. autora), by ruszyć się i „ogarnąć” naszą mieścinę, która tonie w śmieciach. Pamiętam takie czasy, gdy chodziłem do szkoły, że takie akcje były organizowane co roku. Teraz to umarło. Ta tradycja, jak wiele tradycji, które powinny być przekazywane z pokolenia na pokolenie. W efekcie mamy to, co mamy. Tony śmieci, których być nie powinno. Dziś brakuje osób, które pokierowałyby młodymi na dobrą drogę – mówi swoim radiowym głosem Ludwik Wojdyła w spokojnym, aczkolwiek emocjonalnym wystąpieniu. I nie o ton głosu tu chodzi, a ideę jaką chce zaszczepić i akcję jaką zamierza przeprowadzić już w tę sobotę (26 września) na terenie całego Jordanowa.

Reklama

Ludwik Wojdyła apeluje do mieszkańców Jordanowa, by ci zechcieli zrobić coś dla lokalnej społeczności, a zarazem… dla siebie. – Podejrzewam, że żadnemu z Was nie podoba się gdy wysiada z samochodu i widzi strzykawki, papierki po lizakach – mówi. Policzył, że jeśli zbierze się 30-40 osób, to w ciągu jednego dni uda się posprzątać całe miasto, a przynajmniej jego zdecydowaną większość.

Na jego apel już zgłosiło się 26 wolontariuszy, ale każdy może jeszcze wziąć udział w sobotniej akcji. Wystarczy przyjść o 9.00 na plac przed jordanowskim Urzędem Miasta. Każdy otrzyma worek i rękawiczki bo akcję wsparł burmistrz Andrzej Malczewski. Zbiórka potrwa do 13.00. Wówczas podstawiony przez miasto samochód z załogą zacznie krążyć po Jordanowie i wypełnione odpadami worki będą zbierane.

Reklama

- Pogoda jest niepewna. Jeśli będzie bardzo źle to akcję przeniesiemy na inny termin, by nikt się podczas niej nie rozchorował – mówi Ludwik Wojdyła. Podkreśla, że musi ona odbyć się jeszcze w tym roku, by wiosną spod topniejącego śniegu wyrastała trawa i kwiaty, a nie wychodziły śmieci.           

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości